-
Korea Północna wysyła żołnierzy do walki po stronie Rosji przeciwko Ukrainie, a wielu z nich zostaje rannych lub ginie.
-
Ranni żołnierze po powrocie są ukrywani przed opinią publiczną i poddawani ścisłej kontroli, by nie zdradzili szczegółów swoich doświadczeń.
-
Władze rozważają nowe funkcje dla powracających żołnierzy, podczas gdy oficjalna narracja ma wzmacniać morale armii i podkreślać siłę kraju.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Korea Północna wspiera Federację Rosyjską w jej pełnoskalowej wojnie przeciwko Ukrainie wysyłając żołnierzy. Ci następnie trafiają na front, a walcząc u boku Rosjan niejednokrotnie giną bądź odnoszą obrażenia.
Północnokoreańscy żołnierze, którzy wrócili z frontu, nie są jednak traktowani w swojej ojczyźnie jak bohaterowie. Jak donoszą media, władze kraju starają się ukryć przed opinią publiczną informacje o rannych bojownikach.
Korea Północna. Władze chcą ukryć żołnierzy wracających z wojny w Ukrainie
„Daily North Korea”, powołując się na źródło podaje, że żołnierze są leczeni w szpitalach wojskowych w Pjongjangu czy Kanggye. Niektórzy przechodzą także rekonwalescencje w sanatoriach, jedno z nich jest w Wonsan. Placówki medyczne znajdują się w różnych częściach kraju.
„Choć oficjalnie żołnierze są traktowani jako 'ranni w akcji’, w przypadku niektórych z nich wszczęto postępowanie administracyjne, uznając, że ’ulegli wypadkowi podczas ćwiczeń’” – czytamy.
W publikacji oceniono, że taki ruch północnokoreańskiego rządu może świadczyć o próbie ukrycia przez nich rannych żołnierzy na wojnie w Ukrainie bądź zaniżania rzeczywistej liczby poszkodowanych.
„Władze zdają się obawiać, że ujawnienie tych faktów może wywołać negatywne reakcje opinii publicznej i obniżyć morale w wojsku” – dodano.
Wojna w Ukrainie. Północnokoreańscy żołnierze traktowani jak „niebezpieczni świadkowie”
Dalej nadmieniono, że rząd Korei Północnej podejmuje kroki, aby zapewnić weteranom źródło utrzymania, „jednocześnie ukrywając ich przed wzrokiem innych, mając na celu ochronę ich tożsamości”.
Jak czytamy, ich koledzy, inni żołnierze północnokoreańskiej armii „nie chcą ich odwiedzać, traktując ich jako 'niebezpiecznych świadków’„. Zdaniem gazety weterani złożyli przysięgę zachowania tajemnicy.
Po powrocie do kraju żołnierze są obserwowani, aby upewnić się, że „nie zdradzą osobom trzecim historii swoich obrażeń ani szczegółów przebytych operacji”.
W najbliższej przyszłości wojsko planuje wprowadzić zmiany dla tych, którzy wrócili z wojny w Ukrainie. Zarządzający armią rozważają możliwość mianowania tych żołnierzy na instruktorów wojskowych lub na pomocników dowódców na szczeblu batalionu.
„Władze zdają się być zdeterminowane, aby podnieść morale w wojsku, przedstawiając rannych żołnierzy jako część pokolenia, które walczyło za granicą i wzmacniając wizerunek kraju jako potęgi militarnej” – oceniono w publikacji.
Z kolei w ubiegłym tygodniu północnokoreańska agencja informacyjna KCNA informowała, że władze w Pjongjangu chcą uczcić pamięć obywateli poległych w obwodzie kurskim, gdzie walczyli u boku Rosjan. W tym celu rozpoczęto budowę muzeum, które będzie im poświęcone.
Źródła: „Daily North Korea”, Interia


