-
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział poszukiwanie porozumienia z prezydentem Karolem Nawrockim i zabieganie o modernizację polskiej armii.
-
Szef MON poinformował o prowadzonych rozmowach na poziomie europejskim i działaniach mających na celu wykorzystanie dostępnych środków w ramach programu Polska Zbrojna.
-
Kosiniak-Kamysz odniósł się do zarzutów wobec programu SAFE i zaznaczył zainteresowanie środkami oferowanymi przez prezesa NBP.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz był w środę gościem w 18. Batalionie Rozpoznawczym w Białej Podlaskiej. W trakcie wizyty wicepremier spotkał się z dziennikarzami, aby m.in. odpowiedzieć na pytania dotyczące polskiego wojska. Jedno z nich dotyczyło przyszłości relacji szefa MON z prezydentem Karolem Nawrockim.
– Dla mnie tym wspólnych mianownikiem jest bezpieczeństwo, jest to sprawa niezwykłej wagi. (…) Weto (w sprawie SAFE – przyp. red.) było błędem i niedobrą decyzją, dlatego warto za nią przeprosić, bo za złe decyzje trzeba powiedzieć słowo przepraszam – mówił wicepremier.
Kosiniak-Kamysz o współpracy z Nawrockim: Będę szukał porozumienia
Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił następnie, że będzie „szukał porozumienia” z prezydentem, ale będzie też „jasno artykułował potrzeby modernizacji i transformacji polskiej armii”.
– Ja będę brał wszystko, co jest możliwe, bo tych potrzeb jest dzisiaj więcej niż możliwości. Nie mamy jeszcze takich możliwości, żebyśmy wszystkie te oczekiwania spełnili, więc jestem zainteresowany też pracą nad ustawą pana prezydenta (w sprawie „polskiego SAFE 0 proc.” – przyp. red.), będziemy mieć też swój pomysł w tym zakresie – zapowiedział.
Szef MON zaznaczył, że „brak dialogu, brak współpracy byłby najgorszym skutkiem, spotęgowałby efekt weta, więc nie warto”. – Cel uświęca środki, więc każde poszukiwanie porozumienia ma jakąś wartość – powiedział.
W trakcie konferencji w 18. Batalionie Rozpoznawczym Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że jest „zdeterminowany, aby program Polska Zbrojna został wdrożony jak najszybciej„.
Program Polska Zbrojna. Szef MON potwierdził, że prowadzone są rozmowy
– Prowadzimy rozmowy na poziomie europejskim, w tym w Brukseli, i podejmujemy działania, aby nie zmarnować żadnych dostępnych środków – ani krajowych, ani unijnych – podkreślił.
– Będę podejmował wszystkie niezbędne decyzje, aby zwiększyć ilość nowoczesnego sprzętu w polskich jednostkach w możliwie najkrótszym czasie. Nie będzie to możliwe bez dynamicznego rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego oraz znaczących inwestycji w tym sektorze – dodał.
Wicepremier odniósł się też do zarzutów dotyczących programu SAFE ze strony opozycji. – Te wszystkie ataki, których doświadczamy w Ministerstwie Obrony Narodowej – przetrzymamy to, wygramy z tymi atakami i doprowadzimy do sukcesu program modernizacji polskiej armii, program Polska Zbrojna – mówił.
Kosiniak-Kamysz przypomniał, że MON jest w dalszym ciągu zainteresowane środkami oferowanymi przez prezesa Narodowego Banku Polskiego, Adama Glapińskiego
– Liczę, że te zyski, których nie było przez cztery lata, w końcu się pojawią i zasilą fundusz modernizacji polskiej armii – skwitował.
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego reaguje na słowa szefa MON
BBN odniosło się do wywiadu wicepremiera Kosiniaka-Kamysza. „Wezwanie prezydenta RP, zwierzchnika Sił Zbrojnych, Karola Nawrockiego do przeprosin za weto w sprawie ustawy o SAFE jest nieporozumieniem” – oceniono.
„Gdy rząd realizował propagandę na rzecz tej gigantycznej pożyczki, nie dając miejsca na uczciwą debatę, w której ocenione byłyby racje wszystkich stron, prezydent RP – wraz ze swoimi ministrami, doradcami i zapleczem eksperckim – prowadził rzetelną, pozbawioną emocji, uczciwą i krytyczną ocenę programu SAFE” – czytamy we wpisie BBN.
W komunikacie oceniono ponadto, że w przypadku SAFE istnieje mechanizm warunkowości.
„Niezrozumiałe jest zapewnianie przez wicepremiera, że 89 proc. środków z SAFE zostanie zainwestowanych w ’polskim przemyśle obronnym'” – wskazano. Dodano, że inni przedstawiciele obozu rządzącego mówili m.in. o progu około 80 proc. „(…) W ustawie wprowadzającej instrument SAFE nie zapisano takiej wartości, o co m.in. w rozmowach z przedstawicielami rządu zabiegało otoczenie prezydenta RP. Odrzucono nawet propozycję wpisania ogólnego sformułowania, że 'większość’ tych środków zasili polski przemysł obronny (…)” – dodano.
„W kontrze do przekonania wicepremiera Kosiniaka-Kamysza, że instrument SAFE jest lepszym rozwiązaniem niż Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, należy przypomnieć, że to właśnie FWSZ został wpisany do obowiązującego Programu Rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2025-2039″ – podsumowało BBN.













