– Pilot samolotu, który miał lecieć z Krakowa do Paryża, zdecydował się przerwać start, dlatego że czujniki wykazały pojawienie się dymu – poinformowała w rozmowie z Interią Monika Chylaszek, rzecznik prasowa lotniska w Balicach.
Rzecznik poinformowała, że samolot skołował następnie na płytę postojową, a pasażerowie powrócili do terminalu. – Teraz oczekują na dalsze decyzje przewoźnika dotyczące ewentualnego kontynuowania lotu – powiedziała Monika Chylaszek.
Jej zdaniem mechanicy będą musieli dokładnie sprawdzić, dlaczego włączyły się czujniki, skoro strażacy nie stwierdzili żadnych nieprawidłowości.














