Najbardziej wyczekiwana decyzja kwietnia została wczoraj podjęta przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP). Zadecydowała ona o utrzymaniu stóp procentowych na poziomie z marca.
– Decyzja Rady o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian wpisuje się w scenariusz „ostrożnego wyczekiwania” – stwierdza w rozmowie z „Wprost” Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy inFakt.
Rada jest ostrożna
Jak zauważa ekspert, z jednej strony inflacja nie spada w tempie, które dawałoby komfort do rozpoczęcia cyklu obniżek. Z drugiej zaś strony otoczenie zewnętrzne pozostaje niestabilne, a napięcia na Bliskim Wschodzie podbijają ryzyka związane z cenami surowców, w szczególności ropy i energii.
– W takiej sytuacji utrzymanie stóp to sygnał, że Rada nie chce podejmować przedwczesnych decyzji, które mogłyby zostać szybko skorygowane. To podejście jest zasadne, polityka pieniężna działa z opóźnieniem, a dziś większym ryzykiem byłoby „przestrzelenie” w dół niż utrzymanie restrykcyjnych warunków przez dłuższy czas – zauważa Piotr Juszczyk.
Co czeka kredytobiorców?
Kredytobiorcy oczywiście zawsze czekają na obniżenie stóp, niestety kwiecień ich nie przynosi.
– Dla gospodarstw domowych i firm oznacza to dalsze funkcjonowanie w środowisku relatywnie wysokiego kosztu pieniądza. Jednocześnie brak podwyżek daje pewną stabilizację, szczególnie dla kredytobiorców, którzy w ostatnich latach doświadczyli dużej zmienności rat. Kluczowe dla kolejnych decyzji będą najbliższe odczyty inflacji oraz rozwój sytuacji geopolitycznej, które mogą albo otworzyć przestrzeń do obniżek, albo ją ponownie odsunąć w czasie – mówi Juszczyk.
Jaka jest aktualna wysokość stóp procentowych NBP?
Po kwietniowym posiedzeniu RPP poziom stóp procentowych wygląda następująco:
-
stopa referencyjna: 3,75 proc. w skali rocznej, -
stopa lombardowa: 4,25 proc. w skali rocznej, -
stopa depozytowa: 3,25 proc. w skali rocznej, -
stopa redyskontowa weksli: 3,80 proc. w skali rocznej, -
stopa dyskontowa weksli: 3,85 proc. w skali rocznej.














