-
Łosie corocznie giną w Polsce wskutek prób przeskoczenia ogrodzeń zakończonych ostrymi elementami.
-
W Złotorii w powiecie toruńskim łoś nie przeżył wypadku podczas próby sforsowania płotu o ostrej końcówce.
-
Przyrodnicy i naukowcy apelują o zmianę przepisu dotyczącego wysokości ogrodzeń, aby ograniczyć śmiertelność łosi.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Każdego roku kilkadziesiąt łosi, saren i jeleni ginie przez ogrodzenia. Umierają w męczarniach nabite na ostre zakończenia płotów. Przyrodnicy i naukowcy od dawna apelują do Ministerstwa Rozwoju i technologii o zmianę przepisu. Chodzi o dostosowanie odpowiedniej wysokości ogrodzeń. Polskie przepisy zabraniają budowania ostro zakończonych ogrodzeń poniżej ustalonej wysokości. Ale przepisy w praktyce są rzadko egzekwowane.
Wypadek koło Torunia. Śmiertelne zagrożenie dla łosi
I tym razem wysokość, a zwłaszcza ostre zakończenie płotu doprowadziły do śmierci zwierzęcia. Niemal o świcie w poniedziałek w miejscowości Złotoria w powiecie toruńskim służby otrzymaly zgłoszenie o nabitym na ogrodzenie łosiu.
Strażacy, którzy przybyli na miejsce znaleźli już praktycznie martwe zwierzę, obrażenia było na tyle poważne, że nawet nie podjęto próby ratowania i leczenia, poinformowały służby.
Konieczne było zdjęcie martwego łosia z płotu. Ochotnicza Straż Pożarna w Złotorii opublikowała na swoim facebookowym profilu zdjęcia z akcji, jednak są one drastyczne i nie zdecydowlaiśmy się ich udostępniać.
Potrzebne zmiany w prawie
Przez zbyt ostro zakończone płoty i ogrodzenia, które łosie próbują sforsować ginie kilkadziesiąt tych wielkich zwierząt rocznie. Dla łosia pokonanie ogrodzenia dwumetrowego nie jest wielkim problemem, ale najgorsze jest to, jak wygląda taki płot.
Te ostro zakończone ogrodzenia wysokości 1,7 czy 1,8 metra to dla nich śmiertelne zagrożenie. O zmianę w prawie zabiegają m.in. Fundacja Client Earth oraz naukowcy z Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży .
Już w 2024 r. zaapelowali do Ministerstwa Rozwoju i Technologii o podniesienie minimalnej wysokości na której można umieszczać ostre elementy na ogrodzeniu ze 1,8 metra jak jest obecnie do co najmniej 2,20 metra. Wysokość ma zniechęcać łosie do próby pokonania ogrodzenia.
Przyrodnicy zaznaczają ponadto, że łosie wcale nie wkraczają do miast, a to miasta i miasteczka powstają na ich dawnych siedliskach i szlakach migracji. Dlatego do wypadków z łosiami dochodzi coraz częściej. Ryzyko zahaczenia o ostro zakończony płot jest duże szczególnie wtedy, kiedy zwierzę jest spanikowane i ucieka w popłochu.


