W przypadku tenisistki pochodzącej z Łodzi, jej mecz w II rundzie z Jil Teichmann, był bardzo wyrównany. Polka przegrała w dwóch setach, ale wiele był zwrotów akcji, które w ostatecznym rozrachunku dały sukces Szwajcarce.
Magdalena Fręch nie ukrywała rozczarowania, bo miała spore apetyty na udany występ w Roland Garros 2026. Tym bardziej że akurat korty ziemne, to są warunki, które działają na korzyść polskiej tenisistki.
Kontuzja Magdaleny Fręch. Polka musiała wycofać się z Roland Garros
Jak się okazało, mecz ze Szwajcarką był nie tylko walką z samą przeciwniczką, ale też własnym zdrowiem – z perspektywy Polki. Fręch opowiedziała o swoich problemach w Paryżu. Ze względu na kontuzję, tenisistka z Łodzi musiała wycofać się z rywalizacji w deblu, gdzie miała występować w duecie z Węgierką Anną Bodnar.
– Nie powinnam już grać po pierwszym secie. Jestem po USG i okazało się, że brzuch został naciągnięty. Powinnam posłuchać swojego organizmu, a nie walczyć z tym. Na rozgrzewce podczas meczu słyszałam coś przy serwisach. Później ten ból narastał. Gdzieś próbowałam go ominąć. Liczyłam na to, że gdzieś się rozgrzeję, adrenalina pomoże. Nie wykorzystałam tych piłek setowych, bo wiadomo, też w zupełnie inną stronę by to poszło. Też nie za bardzo miałam okazje, bo przeciwniczka świetnie serwowała w tamtym gemie. Na pewno tego szkoda. Potem gdzieś to myślenie o tym wszystkim nie pozwalało mi grać – przyznała Fręch po porażce w singlu.
Polkę ponownie na korcie, o ile uraz uda się w miarę szybko wyleczyć, już w sezonie gry na trawie. Na horyzoncie jest bowiem kolejny wielkoszlemowy egzamin – londyński Wimbledon.
Przypomnijmy, że do III rundy rywalizacji pań awansowały aż trzy reprezentantki Polski: Magda Linette, Iga Świątek i Maja Chwalińska. To pierwszy taki przypadek w historii Roland Garros, co pokazuje, w jak dobrej dyspozycji do Paryża przyjechały polskie tenisistki.
Roland Garros 2026. Gdzie i kiedy oglądać turniej w Paryżu?
Warto przypomnieć, że wielkoszlemową imprezę w stolicy Francji czterokrotnie wygrywała Iga Świątek. Polka pierwszy raz triumfowała w 2020 roku. Wówczas Świątek na dobre „przedstawiła się” szerszej publiczności.
Sukcesy w postaci wygranych na kortach im. Rolanda Garrosa najlepsza polska tenisistka powtarzała również w latach 2022, 2023 i 2024. W minionym sezonie Świątek dotarła do półfinału imprezy, przegrywając po trzysetowym pojedynku z Aryną Sabalenką. Białorusinka nie wygrała jednak pucharu w Paryżu, bo ten ostatecznie padł łupem Amerykanki Coco Gauff. Tenisistka z USA będzie zatem bronić mistrzowskiego tytułu.
Do listy sukcesów Świątek w Paryżu można również dopisać medal olimpijski, który Polka wywalczyła podczas igrzysk w 2024 roku. Choć „Królowa Paryża” była główną faworytką do złota IO, ostatecznie reprezentantka Polski sięgnęła po „pocieszenie” w postaci brązowego krążka. Spoglądając na historię, pierwszego tenisowego w dziejach polskiego ruchu olimpijskiego – co z pewnością jest godne odnotowania.
Mecze RG 2026 są pokazywane na antenach Eurosportu, łącznie aż na czterech kanałach stacji. Dodatkowo internetowo rywalizacja jest dostępna za pośrednictwem platformy HBO Max. Rywalizacja w turnieju głównym zaplanowana jest od 24 maja do 7 czerwca.


