
-
W aktach sprawy Jeffreya Epsteina opublikowanych przez Departament Sprawiedliwości USA znalazła się korespondencja z polską modelką Marianą Idźkowską.
-
Idźkowska prosiła Epsteina o pomoc w sfinansowaniu studiów, ich kontakty obejmowały wideorozmowy oraz wizyty w posiadłości miliardera w Palm Beach.
-
Departament Sprawiedliwości nie uznał polskiej modelki za jedną z ofiar i nie utajniono jej personaliów w aktach.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Departament Sprawiedliwości opublikował 3,5 mln stron plików związanych ze sprawą Jeffreya Epsteina. Znalazła się wśród nich korespondencja skazanego za nadużycia seksualne miliardera, który miał gościć w swoich posiadłościach postaci wielkiej polityki, biznesu, kultury i sportu, oferując im usługi seksualne nieletnich.
W aktach natrafić można na korespondencję Epsteina z polską modelką Marianą Idźkowską, na co zwrócił uwagę korespondent Polskiego Radia w Białym Domu Marek Wałkuski. Departament Sprawiedliwości nie zataił jej personaliów w korespondencji, co oznacza, że nie została ona uznana za jedną z ofiar przemocy seksualnej miliardera.
Modelka Mariana Idźkowska w aktach Epsteina. Prosiła miliardera o pomoc
Maile świadczą, że Idźkowska miała okazję poznać Epsteina osobiście i pozostawała z nim w dobrych relacjach. Rozmówcy wielokrotnie umawiali się na wideorozmowy za pośrednictwem komunikatora Skype.
Powracającym w korespondencji tematem jest kwestia edukacji Idźkowskiej. Modelka prosiła Epsteina o pomoc w sfinansowaniu studiów. Miliarder odrzucił m.in. pomysł studiów Idźkowskiej na jednej z warszawskich uczelni, twierdząc, że „szkoła nie naucza umiejętności, nie prowadzi do zarabiania pieniędzy”
„Prowadzi do gadaniny i marnowania pieniędzy, wybacz” – napisał Epstein.
W innej wiadomości Idźkowska przesłała Epsteinowi jego portret.
Korespondencją Epsteina z Idźkowską była także częścią plików opublikowanych przez Departament Sprawiedliwości w listopadzie. Wówczas miliarder krytykował teorie, według których katastrofa w Smoleńsku byłą skutkiem zamachu.
„Te teorie spiskowe są aberracją i zniewagą dla pamięci ofiar katastrofy, w tym nieżyjącego już prezydenta” – pisał miliarder.
Epstein twierdził także, że „w pewnym sensie jest Polakiem”. Uzasadniał to polsko-żydowskim pochodzeniem ojca.
Polska modelka odwiedzała posiadłość Epsteina w Palm Beach. Nie należała do jego ofiar
Wałkuski zwraca uwagę, że w mailach padają informacje jednoznacznie wskazujące na wizyty polskiej modelki w posiadłości Epsteina w Palm Beach.
„Właśnie wróciłam na wyspę. Miałam wspaniały dzień (…) Szkoda, że cię tu nie było i nie mogłeś brać w tym udziału” – miała pisać Idźkowska do Epsteina. On sam miał z kolei instruować Janusza Banasiaka, menedżera posiadłości w Palm Beach, by ten zaopiekował się kobietą pod jego nieobecność.
W jednym maili modelka pisze, że Epstein jej się przyśnił. „Czy byłem nagi?” – pyta biznesmen. Idźkowska odpowiada, że był ubrany „ale wyglądał inaczej”.
Opublikowane przez Departament Sprawiedliwości pochodzą z 2014 r. Redakcja Polskiego Radia próbowała bezskutecznie uzyskać od modelki komentarz. Konto w mediach społecznościowych już nie istnieje.
Wojciech Fibak w aktach Epsteina. „Zbierałem obrazy Warhola i Basquiata”
W sobotę w aktach Epsteina odnaleziono korespondencję z polskim tenisistą Wojciechem Fibakiem. Mężczyźni uzgadniali możliwość osobistego spotkania w Paryżu.
Według Fibaka znajomość z Epsteinem wynikała ze wspólnej pasji – kolekcjonowania sztuki.
„On wiedział, że jestem kolekcjonerem sztuki. Ten mail, który wymieniliśmy między sobą, pojawił się właśnie w tym kontekście. Ja zbierałem obrazy Warhola i Basquiata, a on także był kolekcjonerem i przy tym osobą bardzo oczytaną” – powiedział Fibak „Faktowi”.
„To nie była postać anonimowa w Nowym Jorku. Byliśmy sąsiadami. Widywaliśmy się w restauracjach, na wernisażach i mieliśmy wielu wspólnych znajomych” – dodał tenisista.
-
Wrze u sąsiada Polski po głośnej publikacji. Minister rezygnuje
-
Miliony akt ze sprawy Epsteina ujrzały światło dzienne. Jasne słowa o Trumpie










