Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Rosja przekazuje dane Iranowi? USA: Nie ma to znaczenia

Rosja przekazuje dane Iranowi? USA: Nie ma to znaczenia

7 marca, 2026
Bliski Wschód. Włoska fregata płynie w stronę konfliktu

Bliski Wschód. Włoska fregata płynie w stronę konfliktu

7 marca, 2026
Gawrony znikają z Polski. Ogromne spadki populacji w kraju

Gawrony znikają z Polski. Ogromne spadki populacji w kraju

7 marca, 2026
Magdalena Majtyka nie żyje. Policja podała nowe informacje

Magdalena Majtyka nie żyje. Policja podała nowe informacje

7 marca, 2026
Węgry-Ukraina. Demonstracja przed ambasadą. Szijjarto: Nie jesteśmy wam nic winni

Węgry-Ukraina. Demonstracja przed ambasadą. Szijjarto: Nie jesteśmy wam nic winni

7 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Rosja przekazuje dane Iranowi? USA: Nie ma to znaczenia
  • Bliski Wschód. Włoska fregata płynie w stronę konfliktu
  • Gawrony znikają z Polski. Ogromne spadki populacji w kraju
  • Magdalena Majtyka nie żyje. Policja podała nowe informacje
  • Węgry-Ukraina. Demonstracja przed ambasadą. Szijjarto: Nie jesteśmy wam nic winni
  • KE nie dotrzymała słowa ws. klatek. Wśród pozywających jest Polka
  • Iran. Ambasador przy ONZ podał liczbę ofiar ataków USA i Izraela
  • UE wprowadza nowe zasady. Powstała lista 31 zakazanych słów
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Miały być oszczędności, są rachunki grozy. „Pracuję na półtora etatu, żeby spłacić pompę ciepła”
Miały być oszczędności, są rachunki grozy. „Pracuję na półtora etatu, żeby spłacić pompę ciepła”
Aktualności

Miały być oszczędności, są rachunki grozy. „Pracuję na półtora etatu, żeby spłacić pompę ciepła”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości6 lutego, 2026

Miało być ciepło i taniej, bywa zimno i drożej. — Zapłaciłam za pompę 60 tys. zł i to są pieniądze wyrzucone w błoto. Wzięłam kredyt, pracuję na półtora etatu, żeby spłacać to badziewie — mówi Monika, samotna matka.

Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Monika na zakup pompy ciepła zdecydowała się trzy lata temu. — To były czasy, kiedy ekogroszek kosztował 3 tys. zł za tonę. Dla mnie to było nie do udźwignięcia, bo na zimę spalałam pięć ton. Sam opał kosztowałby mnie więc około 15 tys. zł — wspomina. Zaczęła szukać alternatywy.

— Wtedy wszędzie reklamowano pompy ciepła. Mówiono, że to tanie rozwiązanie, że są dotacje, że się opłaca — opowiada. Uznała, że to może być dobre wyjście. — Przyjechał przedstawiciel i zapewniał, że pompa bez problemu ogrzeje dom o powierzchni 160 m kw. Nie powiedział jednak, że w starszym budownictwie, przy tradycyjnych grzejnikach, koszty eksploatacji są ogromne, bo wszystko idzie na prąd — tłumaczy.

O tym, jak wysokie mogą być rachunki, przekonała się podczas pierwszych mrozów.

—Tamtej zimy nocami temperatura spadała nawet do minus 15 stopni. W ciągu jednego miesiąca nabiło mi 3 tys. kWh, a rachunek wyniósł prawie 5 tys. zł. Byłam tak wściekła, że wyłączyłam pompę, kupiłam kozę, drewno i w ten sposób dogrzewałam dom aż do marca — relacjonuje. Temperatura w jej domu nigdy nie przekracza 20 stopni. — Po prostu boję się kolejnych rachunków za prąd. Teraz, przy obecnych mrozach, nadal palę w kozie. Pompę włączę dopiero wtedy, kiedy na zewnątrz zrobi się cieplej — podkreśla.

Wytrzymać do końca umowy

Artur zdecydował się na montaż pompy ciepła rok temu. — Skorzystałem z dotacji z programu „Czyste Powietrze”. Nie ukrywam, że w podjęciu decyzji pomogła też obawa przed ewentualnym zakazem palenia drewnem, którym do tamtej pory ogrzewałem dom. A przecież chciałem mieć ciepło — przyznaje. Dziś jednak nie jest z tej decyzji zadowolony. — Pompa nie spełnia moich oczekiwań. Owszem, jest niemal bezobsługowa, ale to właściwie jedyny plus, jaki odczuwam — zaznacza. W jego przypadku okazała się rozwiązaniem nieekonomicznym. — Jest bardzo droga w eksploatacji, nawet przy temperaturze 17-18 stopni w domu. Tylko w styczniu tego roku pompa zużyła 1500 kWh energii. Gdybym chciał utrzymywać wyższą temperaturę, musiałbym płacić nawet 100 zł dziennie za ogrzewanie domu o powierzchni 140 m kw. — wyjaśnia.

Gdyby mógł, zrezygnowałby z pompy już dziś. — Niestety przez najbliższe cztery lata nie mogę tego zrobić, bo musiałbym zwrócić dotację, czyli kilkadziesiąt tysięcy złotych. Moja perspektywa jest taka, że po upływie pięciu lat od montażu przestanę korzystać z pompy i kupię piec na drewno piątej klasy. Tak będzie mi się zdecydowanie bardziej opłacało — dodaje.

Niedopasowany sprzęt

Na wysokie rachunki skarży się też Magda, która pompę ciepła użytkuje już ponad dwa lata. Przez ten czas zdążyła przekonać się, że w jej przypadku, to rozwiązanie z oszczędnością ma mało wspólnego. — Zamontowaliśmy pompę ciepła latem 2023 r. przy okazji zakładania fotowoltaiki. Zdecydowaliśmy się na taki ruch, bo szukaliśmy wtedy alternatywy do wtedy, zbyt drogiego gazu — tłumaczy. Pompy ciepła działają dzięki zasilaniu energią elektryczną, która umożliwia pozyskiwanie ciepła zgromadzonego w gruncie, wodach lub powietrzu. Kiedy działają z instalacją fotowoltaiczną, część zapotrzebowania na prąd można pokryć energią pochodzącą ze słońca. Użytkowanie pompy zamontowanej u Magdy przebiega sprawnie — jak dotąd nie było awarii. — Jednak mimo fotowoltaiki mamy ogromne, gigantyczne wręcz faktury za zużycie prądu. Pompa ciepła zużywa bardzo dużo energii elektrycznej. W okresie grzewczym rachunek to nawet 2 tys. zł miesięcznie. Fotowoltaika w tym czasie prawie nic nie ładuje. Niestety nie mogę z niej zrezygnować jeszcze przez kilka lat — dodaje.

Małgorzata zmieniła piec z ekogroszku na pompę ciepła. — Mam problemy z kręgosłupem, a worki ekogroszku mają swoją wagę — tłumaczy. Pompę użytkuje już drugi sezon grzewczy. — Nie mogę zrezygnować, gdyż firma, którą wynajęłam, przedziurawiła mi komin, puszczając wewnątrz kable i nie mam możliwości podłączenia pieca — mówi. Gdyby jednak mogła, jak najszybciej zrezygnowałaby z pompy. — Nie jestem zadowolona, bo ciągle są jakieś alarmy na pompie, przepalone bezpieczniki, a co za tym idzie brak prądu — wymienia. Wyzwań związanych z użytkowaniem pompy odczuwa jednak więcej. — Co dwa miesiące muszę czyścić filtry, pompa hałasuje. Nikt nie uprzedzał, że w starszych domach jest problem, elektryka nie radzi sobie z taką mocą — przyznaje. Małgorzata liczy na to, że w końcu znajdzie specjalistę, który odpowiednio dopasuje parametry pompy do jej nieruchomości. — Dobrze dobrana pompa w nowym domu to same plusy, ale w starym domu widzę więcej minusów. Człowiek uczy się sam na błędach — dodaje.

Nabici w pompy

Miały być oszczędności, są rachunki grozy. Chociaż wiele osób jest zadowolonych z wyboru pomp ciepła jako źródła ogrzewania, pojawia się coraz więcej głosów o tym, że pompy rujnują ich portfele. — Współczuję ludziom, którzy zostali oszukani, nabici w butelkę — mówi prof. Paweł Obstawski z SGGW. Dlaczego tak się dzieje? Problem nie polega na tym, że pompy ciepła nie działają. Działają, ale tylko tam, gdzie mają do tego warunki. — Pompy ciepła są opisywane wyłącznie w superlatywach. I posiadają zalety. W odpowiednich warunkach są oszczędne i ekologiczne. Ale to urządzenia, które mają też konkretne ograniczenia — tłumaczy prof. Obstawski.

Pompa ciepła to urządzenie chłodnicze, które przenosi energię z otoczenia (powietrza, gruntu lub wody) do wnętrza budynku. Im większa jest różnica między temperaturą na zewnątrz a tą, którą trzeba zapewnić w instalacji grzewczej, tym więcej energii elektrycznej zużywa sprężarka. Im zimniej na dworze i im gorzej przystosowany dom, tym drożej. — Pompy ciepła najlepiej sprawdzają się w nowych, dobrze ocieplonych budynkach, z niskotemperaturową instalacją grzewczą – na przykład ogrzewaniem podłogowym. Tymczasem w Polsce masowo montuje się je w domach, które nigdy nie przeszły termomodernizacji. W budynkach niedocieplonych, z dużym zapotrzebowaniem na ciepło i klasycznymi grzejnikami ściennymi — zauważa ekspert. Efekt jest wówczas taki, że urządzenie musi pracować na wysokich parametrach, zużywając coraz więcej prądu. A rachunki zamiast spadać, rosną do zaskakującego poziomu.

Kolejna kwestia to zły dobór urządzenia. Część pomp dostępnych na rynku projektowana jest z myślą o innym klimacie. — Pompy przystosowane do łagodnych zim po prostu nie radzą sobie w Polsce, a użytkownik dowiaduje się tego dopiero wtedy, gdy przychodzi pierwszy rachunek. Zawsze warto sprawdzić dla jakiego klimatu zaprojektowano urządzenie — zauważa prof. Obstawski.

Problem pogłębia także brak regulacji zawodu instalatora i serwisanta OZE. — Instalacją odnawialnych źródeł energii może zajmować się praktycznie każdy. Nie ma obowiązkowych uprawnień, nie ma realnej kontroli. To otwiera pole do nadużyć: złego doboru mocy, nieuczciwych obietnic, a czasem zwykłego naciągania klientów, którzy często finansują inwestycję kredytem — podkreśla Paweł Obstawski.

Ekspert zwraca też uwagę na to, że pompy mogą być awaryjne. — To tylko sprzęt, który może się zepsuć. A jeśli awaria wydarzy się przy minus 20 stopniach, nikt nie naprawi jej od ręki. Brak alternatywnego źródła ciepła oznacza realne zagrożenie, nie tylko dyskomfort — zaznacza. Zdaniem prof. Obstawskiego kluczowa jest możliwość podjęcia świadomej decyzji opartej na faktach. — Użytkownik pompy ciepła przed jej zakupem musi mieć rzetelny audyt energetyczny budynku i instalacji wykonany przez osobę z uprawnieniami. Na razie jednak niewiele wskazuje na to, by system miał się szybko zmienić. Stowarzyszenia apelują, piszą listy otwarte, ale realnych działań brak. A ci, którzy już na pompy się zdecydowali często zostają sami: z kredytem, rachunkami grozy i poczuciem zawodu — dodaje.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Koalicja w ogniu walki. Poważne starcia w partii Donalda Tuska

Koalicja w ogniu walki. Poważne starcia w partii Donalda Tuska

W PiS mówią o psychozie. „Ludzie się dziwią, co Morawiecki odwala”

W PiS mówią o psychozie. „Ludzie się dziwią, co Morawiecki odwala”

W planie SEJF 0 proc. jedynym konkretem jest zero. Zero procent odpowiedzialności za kraj

W planie SEJF 0 proc. jedynym konkretem jest zero. Zero procent odpowiedzialności za kraj

Grożąc Orbanowi, Zełenski popełnił kardynalny błąd [OPINIA]

Grożąc Orbanowi, Zełenski popełnił kardynalny błąd [OPINIA]

Kulisy tajnego planu NBP. Karol Nawrocki wbił klin w koalicjantów

Kulisy tajnego planu NBP. Karol Nawrocki wbił klin w koalicjantów

„Upadek USA” w Chinach odmieniają przez wszystkie przypadki. Bo Pekin czuje się coraz mocniejszy

„Upadek USA” w Chinach odmieniają przez wszystkie przypadki. Bo Pekin czuje się coraz mocniejszy

Grochal: oto człowiek z gumy. W koalicji śmieją się, że ma syndrom odstawienia

Grochal: oto człowiek z gumy. W koalicji śmieją się, że ma syndrom odstawienia

„Straciłeś pracę? Zaciągnij się!”. Putin chce przerobić rosyjską klasę średnią na mięso armatnie

„Straciłeś pracę? Zaciągnij się!”. Putin chce przerobić rosyjską klasę średnią na mięso armatnie

Wszyscy jesteśmy Dulskimi? Chutnik: tak jesteśmy wychowani

Wszyscy jesteśmy Dulskimi? Chutnik: tak jesteśmy wychowani

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Bliski Wschód. Włoska fregata płynie w stronę konfliktu

Bliski Wschód. Włoska fregata płynie w stronę konfliktu

7 marca, 2026
Gawrony znikają z Polski. Ogromne spadki populacji w kraju

Gawrony znikają z Polski. Ogromne spadki populacji w kraju

7 marca, 2026
Magdalena Majtyka nie żyje. Policja podała nowe informacje

Magdalena Majtyka nie żyje. Policja podała nowe informacje

7 marca, 2026
Węgry-Ukraina. Demonstracja przed ambasadą. Szijjarto: Nie jesteśmy wam nic winni

Węgry-Ukraina. Demonstracja przed ambasadą. Szijjarto: Nie jesteśmy wam nic winni

7 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

KE nie dotrzymała słowa ws. klatek. Wśród pozywających jest Polka

KE nie dotrzymała słowa ws. klatek. Wśród pozywających jest Polka

7 marca, 2026
Iran. Ambasador przy ONZ podał liczbę ofiar ataków USA i Izraela

Iran. Ambasador przy ONZ podał liczbę ofiar ataków USA i Izraela

7 marca, 2026
UE wprowadza nowe zasady. Powstała lista 31 zakazanych słów

UE wprowadza nowe zasady. Powstała lista 31 zakazanych słów

6 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.