W skrócie
-
Michaił Mirgorodski jest poszukiwany przez polskie służby listem gończym za szpiegostwo.
-
Według rosyjskich mediów mężczyzna jest zadłużony na ponad 600 tys. rubli.
-
Mirgorodski miał przez internet rekrutować członków grupy i zlecać im działania szpiegowskie. Planował m.in. wykolejenie pociągu w Polsce, jednak akcję udaremniła ABW.
Według rosyjskiego portalu Michaił Mirgorodski to 28-letni mężczyzna urodzony w obwodzie kirowogradzkim w Ukrainie. Co najmniej od 2008 roku mieszka on jednak w Rosji i posiada również rosyjskie obywatelstwo.
Najpierw w latach 2008-2014 wraz z rodziną mieszkał jamalsko-nienieckim okręgu autonomicznym. Później przenieśli się oni do obwodu moskiewskiego, gdzie mieszkali w miejscowości Bałaszyche, a następnie od 2018 roku w miejscowości Kaszyry.
Według „Agencji” w tej pierwszej miejscowości rodzina Mirgorodskiego mieszkała niedaleko bazy sił specjalnych grupy „Alfa” Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Ich sąsiadem miał być również były ochroniarz byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza.
Z danych, do których dotarli rosyjscy dziennikarze wynika, że Mirgorodski posiada długi w wysokości 634 tys. rubli (ok. 30 tys. zł). Według składanych przez niego dokumentów kredytowych, od 2024 roku pracował w firmie Metalcrem. Wcześniej miał być zatrudniony również w firmie deweloperskiej oraz banku.
Szpiegował na rzecz Rosji. Polska prokuratura wydała list gończy
O wydaniu listu gończego za Mirgorodskim poinformował we wtorek rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak. Według niego mężczyzna miał za pośrednictwem internetu kierować organizacją przestępczą zajmującą się działaniami o charakterze szpiegowskim i dywersyjnym.
Mirgorodski miał w aplikacji Telegram rekrutować członków grupy, a następnie zlecać im konkretne działania. Za wykonanie zadań płacił w kryptowalutach. Grupa miała m.in. rozwieszać antyukraińskie plakaty czy instalować kamery na terenie Polski. Planowany był również akt dywersji polegający na doprowadzeniu do wykolejenia pociągu. Atak na kolei miał jednak zostać udaremniony przez ABW w czerwcu 2023 roku.
– Nie udało się dokonać czynności procesowych z tą osobą, nigdy w Polsce nie był, nie ma też śladu, że kiedykolwiek był w kraju strefy Schengen. Wszystkie działania prowadził za pośrednictwem internetu, fizycznie przebywając w Rosji. Mamy duże podejrzenie, że jest to kadrowy funkcjonariusz Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji – poinformował prok. Nowak.













