Hiszpania awansowała do półfinału mistrzostw świata 2026, a największym bohaterem znów został Mikel Merino. Pomocnik Arsenalu pojawił się na boisku w samej końcówce meczu z Belgią i już po dwóch minutach zdobył bramkę, która przesądziła o zwycięstwie 2:1.
Merino dał Hiszpanii awans do półfinału mundialu
Spotkanie długo było wyrównane. Wynik dla Hiszpanii otworzył Fabian Ruiz, ale jeszcze przed przerwą odpowiedział Charles De Ketelaere. Gdy wydawało się, że mecz zmierza ku dogrywce, Luis de la Fuente sięgnął po Merino. To okazało się ruchem idealnym.
30-latek wszedł na murawę w 86. minucie, a chwilę później wykorzystał błąd Senne Lammensa i z bliska wpakował piłkę do siatki. Hiszpania wygrała 2:1 i zameldowała się w półfinale mundialu.
Historyczny wyczyn rezerwowego Hiszpanii
Gol przeciwko Belgii dał Merino miejsce w historii turnieju. Został pierwszym piłkarzem, który jako rezerwowy strzelił zwycięskiego gola w dwóch różnych meczach fazy pucharowej mistrzostw świata.
W poprzedniej rundzie pomocnik Arsenalu również przesądził o losach spotkania, trafiając w końcówce meczu z Portugalią. Tym razem powtórzył ten wyczyn i znów został bohaterem wieczoru.
Hiszpańskie media oszalały na punkcie Merino
Po meczu hiszpańska prasa nie miała wątpliwości, kto skradł show. Media pisały o “superbohaterze Merino” i podkreślały, że nawet dwie minuty wystarczą mu, by zmienić losy meczu. Na czołówkach pojawiły się też nawiązania do jego charakterystycznej cieszynki po golach.
W Hiszpanii szybko wybuchła euforia. Kibice świętowali awans zarówno w centrum Madrytu, jak i na obrzeżach stolicy. Dla reprezentacji to dopiero drugi półfinał mistrzostw świata w historii.
Teraz hit z Francją
W półfinale Hiszpania zagra z Francją. Ten mecz zapowiada się jako jedno z największych wydarzeń turnieju, a po tym, co zrobił Merino w dwóch kolejnych spotkaniach, uwaga kibiców znów będzie skupiona właśnie na nim.


