-
Administracja USA planuje rozszerzyć odwierty ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej kosztem ochrony płetwala Rice’a.
-
Płetwal Rice’a to krytycznie zagrożony gatunek, którego światowa populacja liczy według IUCN tylko 44 osobniki.
-
Naukowcy i przyrodnicy ostrzegają, że odwierty mogą zagrozić nie tylko płetwalom Rice’a, ale również manatom, żółwiom morskim, delfinom i rybom.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Płetwale to największe wieloryby i zarazem największe zwierzęta świata. Płetwal błękitny osiąga niebywałe rozmiary – nawet do 35 metrów długości. Finwal, czyli płetwal zwyczajny to drugi co do wielkości wieloryb świata, dorastający do 27 metrów. W tym gronie płetwal Rice’a aż tak ogromny nie jest. Ten waleń mierzy około 11-13 metrów, jest nieco większy od orki. Nie tylko to go jednak wyróżnia.
To jeden z najrzadszych wielorybów i waleni świata, jedno z najbardziej zagrożonych na wymarcie zwierząt na całym świecie. To są wręcz niewyobrażalnie niskie liczby. Czerwona księga gatunków zagrożonych IUCN z 2017 r. oszacowała, że na świecie zostały jedynie… 44 płetwale Rice’a.
Płetwal Rice’a żyje tylko w Zatoce Meksykańskiej
Przez lata włączano je do szerzej rozpowszechnionego gatunku, jakim jest płetwal Bryde’a, także rzadki, ale pływający wciąż jeszcze w całym Atlantyku. Okazało się jednak, że płetwal Rice’a to jednak zupełnie inny gatunek, ograniczony do Zatoki Meksykańskiej.
To dość osobliwe, gdyż walenie, szczególnie tak duże walenie jak wieloryby, są kosmopolitami. Pływają po wodach całego świata, migrują, a tysiące kilometrów przestrzeni ich nie ograniczają. Tymczasem ten gatunek nie występuje nigdzie poza Zatoką Meksykańską i to jeszcze określonymi wodami tej zatoki u brzegów Stanów Zjednoczonych.
Problem w tym, że to ą wody bardzo istotne dla administracji amerykańskiej Donalda Trumpa. Na dnie Zatoki Meksykańskiej znajdują się bowiem złoża ropy naftowej. A ropa naftowa jest teraz surowcem deficytowym w związku z wojną z Iranem i sytuacją na Bliskim Wschodzie. Deficytowym i pożądanym.
Dlatego administracja trumpowska postanowiła dobrać się do Zatoki Meksykańskiej i siedlisk rzadkiego wieloryba. Powołując się na względy bezpieczeństwa narodowego, administracja ta zamierza zmienić przepisy ustawy o gatunkach zagrożonych w celu rozszerzenia zakresu wierceń ropy naftowej i gazu w Zatoce Meksykańskiej.
Odwierty ropy uderzą w los jednego z najrzadszych wielorybów
Departament Sprawiedliwości USA złożył do sądu wniosek, w którym podważa stosowanie tej ustawy, powołując się na przepisy dotyczące bezpieczeństwa narodowego. Takie uzasadnienie złożył sekretarz obrony Pete Hegseth.
Uważa on, że w obliczu wojny kwestia ropy jest priorytetem i administracja Stanów Zjednoczonych powinna zostać zwolniona przez sąd ze stosowania przepisów ochronnych ustawy o gatunkach zagrożonych w miejscu planowanych odwiertów w Zatoce Meksykańskiej.

Te plany bardzo niepokoją przyrodników. Raz, że uderzają w niezwykle rzadki i krytycznie zagrożony gatunek zwierzęcia, który jest jedynym wielorybem żyjącym w Zatoce Meksykańskiej na stałe.
„Ten płetwal jest bardzo wybredny w poszukiwaniu specyficznego pokarmu. Za dnia nurkuje głęboko, do 400 metrów po ulubione gatunki ryb, a po zmroku wynurza się na powierzchnię i tam żeruje” – opisuje w CBS Jeremy Kiszka, profesor nauk biologicznych na Florida International University.
Nocą walenie są narażone na kolizje ze statkami, zmorę tych zwierząt, która zagraża ich bezpieczeństwu. To także gatunek bardzo wrażliwy na zanieczyszczenia i hałas. Większość populacji tego płetwala zginęła w 2010 r. po katastrofie platformy wiertniczej Deepwater Horizon, która zatonęła wtedy w Zatoce Meksykańskiej.
Do tej pory sąd wydał tylko dwie zgody na ograniczenie amerykańskiej ustawy o gatunkach zagrożonych. Pierwsza dotyczyła tamy na rzece Platte w Nebrasce na terenach lęgowych żurawia krzykliwego, a druga – puszczyka plamistego, ale ta zgoda została ostatecznie cofnięta.
Naukowcy ostrzegają, że nowe odwierty w Zatoce Meksykańskiej, które mają zrównoważyć Stanom Zjednoczonym braki w ropie naftowej i gazie ziemnym, zniszczą sporą część życia tego akwenu. Poza płetwalami Rice’a zagrożone są także manaty, żółwie morskie, wiele delfinów i ryb.
„Jeśli Trump odniesie tu sukces, może być pierwszą osobą w historii, która świadomie wytępi w taki sposób gatunek z powierzchni Ziemi” – powiedział agencji Associated Press Patrick Parenteau, emerytowany profesor prawa na Vermont Law School.













