Ostatnie dekady diametralnie zmieniły polski rynek nieruchomości. Ci, którzy pamiętają Polskę przełomu lat 80. i 90. XX w., mają przed oczami przede wszystkim wielką płytę i „piętrówki”. Na drugim biegunie była wówczas stara zabudowa, którą stanowiły głównie przedwojenne nieruchomości. Mieszkania w nich – jak się wydaje – chyba tylko Józef Balcerek, bohater kultowego serialu „Alternatywy 4”, nie chciał zamienić na blok.
– Ze względu na skomplikowaną i nierzadko tragiczną historię Polska nie jest krajem cechującym się bardzo starym zasobem mieszkaniowym. Niemniej jednak budynki liczące sobie 80–100 lat lub jeszcze więcej wciąż stanowią ważny element wielu miast, a nawet niektórych wsi (zwłaszcza na zachodzie kraju) – zauważa Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Badamy przedwojenne nieruchomości
Razem z ekspertami portalu RynekPierwotny.pl postanowiliśmy sprawdzić, czy i w jaki sposób spadła liczba zamieszkanych najstarszych domów i mieszkań w Polsce właśnie na przestrzeni tych trzech dekad.
– Bazując na wynikach spisów powszechnych z 1988 r. oraz 2021 r., sprawdzaliśmy, jaka część najstarszego zasobu mieszkaniowego opustoszała w czasach III RP. Okazuje się, że mówimy o dużej liczbie mieszkań w kamienicach, a także domów, które zostały rozebrane lub – niestety – „straszą” dziś jako pustostany – wyjaśnia Andrzej Prajsnar.
Czy odległe czasowo spisy można w ogóle porównać?
To pierwsze pytanie, które się nasuwa. Jednak, jak wyjaśnia ekspert, spis powszechny z 1988 r. jest już odległy czasowo, ale jednocześnie bardzo interesujący, ponieważ stanowi swoiste podsumowanie PRL-u.
– Wspomniany spis ludności i mieszkań odbywał się nie tylko w zupełnie innych realiach politycznych oraz ekonomicznych, ale również administracyjnych. To stanowi problem w kontekście reformy administracyjnej wprowadzonej pod koniec minionego stulecia. Warto jednak wiedzieć, że GUS przeliczył niektóre wyniki ostatniego PRL-owskiego spisu na późniejszy podział administracyjny – zauważa Prajsnar.
Wyjaśnia, że dzięki takiemu przeliczeniu możemy porównać np. liczbę najstarszych zamieszkanych lokali i domów w 1988 r. oraz 2021 r.
– Należy jednak pamiętać, że przeliczone dane z 1988 r. obejmują powiaty według stanu obowiązującego pod koniec minionego wieku. Dlatego w zestawieniu widzimy chociażby powiat warszawski zamiast Warszawy jako miasta na prawach powiatu. Warto też wiedzieć, że dane z końca PRL-u prezentują tylko liczbę „mieszkań” według definicji GUS, czyli lokali mieszkalnych i domów – bez dodatkowego wskazania liczby budynków. To ważna kwestia, ponieważ w jednym budynku wielorodzinnym mieści się co najmniej kilka lokali mieszkalnych – tłumaczy ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Poniemieckie budownictwo trzyma się najlepiej
Eksperci portalu RynekPierwotny.pl jeszcze przed porównaniem liczby najstarszych lokali i domów z 1988 r. oraz 2021 r. postanowili zaprezentować dane GUS w ujęciu „budynkowym” (dostępnym dla ostatniego spisu powszechnego).
– Poniższy kartogram informuje, jaka była w skali powiatów pięć lat temu liczba zasiedlonych budynków mieszkalnych, które wzniesiono przed rokiem 1918. Wyniki ostatniego spisu potwierdzają to, co wiadomo już od dawna. Mianowicie stare poniemieckie budownictwo z Polski zachodniej zdecydowanie najlepiej oparło się upływowi czasu – podkreśla Prajsnar.
Zaznacza, że dużą liczbę zasiedlonych budynków sprzed 1918 r. widzimy zwłaszcza w południowo-zachodniej Polsce.
Opuszczono ponad 1 milion lokali i domów
Eksperci porównali dane spisowe z 1988 r. oraz 2021 r. Okazuje się, że w ujęciu ogólnokrajowym liczba zamieszkanych domów i lokali (nie budynków) sprzed 1918 r. spadła o około 585 tys. (do 825 tys.). Podobna zmiana liczbowa (o 524 tys., do 1,182 mln) dotyczyła nieco młodszych budynków wzniesionych w latach 1918–1944.
– Nietrudno zatem obliczyć, że w badanym okresie (1988 r.–2021 r.) zasiedlony zasób mieszkaniowy pomniejszył się o 1,1 mln najstarszych lokali i domów. Nie wiemy natomiast, jaka część tych wiekowych lokali oraz domów została rozebrana – zauważa Prajsnar.
TOP 20 najbardziej opustoszałych miejscowości
Dzięki tej wnikliwej analizie powstała lista miast i powiatów cechujących się największym łącznym ubytkiem liczby zamieszkanych domów i lokali sprzed 1945 r. Oto TOP 20:
-
Łódź – ubytek o około 42 600 lokali oraz domów (szacunkowa zmiana z lat 1988–2021) -
Warszawa – około 34 700 -
Kraków – około 21 600 -
Poznań – około 16 200 -
Katowice – około 15 100 -
Wrocław – około 15 100 -
Szczecin – około 13 200 -
Gdańsk – około 11 000 -
Bytom – około 10 400 -
Częstochowa – około 9 900 -
Zabrze – około 8 800 -
Bydgoszcz – około 8 800 -
Sosnowiec – około 8 000 -
Chorzów – około 7 900 -
Lublin – około 7 800 -
Ruda Śląska – około 7 500 -
powiat poznański – około 7 400 -
powiat zgierski – około 6 900 -
Radom – około 6 800 -
Białystok – około 6 300
Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę, że na liście dwudziestu powiatów i miast z największym ubytkiem starego zasobu mieszkaniowego znalazły się nie tylko duże ośrodki miejskie.
– Powyżej widzimy również powiat poznański oraz powiat zgierski. W przypadku tych powiatów ubytki najstarszego zasobu mieszkaniowego prawdopodobnie częściej dotyczyły domów jednorodzinnych. Nie można tego jednak potwierdzić, gdyż brakuje danych z 1988 r. o liczbie starych zasiedlonych budynków mieszkalnych – podsumowuje Prajsnar.













