Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
800 plus. Resort rodziny informuje o wypłatach – Biznes Wprost

800 plus. Resort rodziny informuje o wypłatach – Biznes Wprost

3 marca, 2026
Bociany leciały już do Polski. Utknęły jednak. Co się z nimi dzieje?

Bociany leciały już do Polski. Utknęły jednak. Co się z nimi dzieje?

3 marca, 2026
Wojna w Iranie. Po czyjej stronie opowiadają się Arabia Saudyjska, Katar i inni?

Wojna w Iranie. Po czyjej stronie opowiadają się Arabia Saudyjska, Katar i inni?

3 marca, 2026
Pogoda na wtorek. Wyż Iackl przynosi spokój, ale miejscami popada

Pogoda na wtorek. Wyż Iackl przynosi spokój, ale miejscami popada

3 marca, 2026
Przełom w chirurgii raka piersi. To wielka szansa dla pacjentek

Przełom w chirurgii raka piersi. To wielka szansa dla pacjentek

3 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • 800 plus. Resort rodziny informuje o wypłatach – Biznes Wprost
  • Bociany leciały już do Polski. Utknęły jednak. Co się z nimi dzieje?
  • Wojna w Iranie. Po czyjej stronie opowiadają się Arabia Saudyjska, Katar i inni?
  • Pogoda na wtorek. Wyż Iackl przynosi spokój, ale miejscami popada
  • Przełom w chirurgii raka piersi. To wielka szansa dla pacjentek
  • Atak na Iran doprowadzi do wyższych cen prądu? Miłosz Motyka uspokaja – Biznes Wprost
  • Rada Bezpieczeństwa ONZ. Melania Trump przewodniczyła obradom
  • Od rozstania do nękania. Ewa żądała wyjaśnień. Potem zaczęła szantażować
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Nie chciał odejść z PZU, choć był na fikcyjnym etacie. „Zaczął powoływać się na wpływy” [TYLKO U NAS]
Nie chciał odejść z PZU, choć był na fikcyjnym etacie. „Zaczął powoływać się na wpływy”
[TYLKO U NAS]
Aktualności

Nie chciał odejść z PZU, choć był na fikcyjnym etacie. „Zaczął powoływać się na wpływy” [TYLKO U NAS]

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości7 grudnia, 2025

— Umowa jest, jaka jest, lecz nie jest to zwykła umowa o pracę i dowiecie się tego w swoim czasie — pouczał pracowników PZU prof. Andrzej Kidyba, kiedy przyszło do jego zwolnienia. „Newsweek” dotarł do notatek z tego kuriozalnego spotkania.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że czytasz „Newsweeka”

Foto: Newsweek

Przypomnijmy. W najnowszym numerze „Newsweeka” po raz kolejny opisujemy, jak w Grupie PZU w latach 2016-2023 zatrudniano fikcyjnych doradców. Pokazujemy „modus operandi” polegający na robieniu z nich „cichych wyjątków”, które nie będą wyświetlać się w firmowym systemie oraz stawiamy pytania o podejrzenia składania fikcyjnych podpisów na rozliczeniach, które były podstawą do wypłacania politycznym nominatom sutych, kwartalnych pensji. Sprawdzamy, jak działa zdemolowane wiosną tego roku Biuro Bezpieczeństwa oraz dowiadujemy się, na jakim etapie znajduje się śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga.

„Wyfiltrowałem tego pana”

Jednym z takich „cichych wyjątków” jest profesor Andrzej Kidyba, specjalista prawa handlowego, który na stanowisku doradcy zarządu w Grupie PZU zostaje zatrudniony 15 listopada 2023 r. (a więc w miesiąc po wyborach parlamentarnych). Decyzja należy do zarządu, ale formalnie odpowiadają za nią dwie osoby: Anna Wardecka, dyrektor zarządzająca ds. HR oraz Agnieszka Kamińska, dyrektor ds. prawa pracy i dialogu społecznego.

Jeszcze tego samego dnia podwładna Agnieszki Kamińskiej wystukuje do Administratora Aplikacji GAP maila o następującej treści: „W nawiązaniu do dzisiejszej rozmowy zatrudniliśmy od dziś nowego, wyjątkowego WKK [Wyższa Kadra Kierownicza — przyp. red.]. Prośba o dopisanie go do listy wyjątków tj. nie tworzyć dla niego adresu mailowego. Niech p. Andrzej będzie naszym cichym wyjątkiem”. Administrator błyskawicznie odpowiada: „Wyfiltrowałem tego Pana, żeby nigdzie nie był przeprocesowany”. Specjalista w zakresie prawa handlowego prof. Andrzej Kidyba dołącza do listy fikcyjnych doradców PZU, o których miano się nigdy nie dowiedzieć. Za sześć miesięcy zatrudnienia w PZU profesor dostanie 453 tys. złotych.

„Nie mamy dowodów na wykonywanie pracy”

5 kwietnia 2024 r. pracownicy Grupy organizują spotkanie z profesorem Andrzejem Kidybą. Wśród obecnych są dr hab. Michał Bernarczyk, członek rady nadzorczej, delegowany do pełnienia obowiązków członka zarządu PZU SA, Andrzej Gładysz, dyrektor biura prawnego PZU SA oraz Agnieszka Kamińska, dyrektor ds. prawa pracy i dialogu społecznego w biurze HR.

— Wszyscy obecni doskonale zdawali sobie już sprawę, że umowa z panem Kidybą ma charakter fikcyjny i uznany profesor prawa nie świadczy żadnej pracy na rzecz PZU — mówi nasz informator ze spółki.

Jak wynika z notatek, spotkanie rozpoczyna dyrektor Gładysz. Informuje profesora Kidybę, że spółka prowadzi przegląd umów i zobowiązań „analizując przede wszystkim pozycję Spółki, jej prawa i obowiązki względem stron umów i świadczeń uzyskanych na ich podstawie”. Wśród umów ocenianych za niekorzystne dla PZU — informuje dyrektor biura prawnego — znalazła się między innymi umowa o pracę z profesorem Andrzejem Kidybą.

„Andrzej Gładysz oświadczył, że przegląd dokumentacji będącej w posiadaniu pracodawcy nie potwierdził, że umowa ta była realizowana, a wobec braku jakichkolwiek informacji świadczących przeciwnie jej trwanie należy uznać za niecelowe dla Spółki…” — czytamy w sporządzonej po spotkaniu notatce.

— Profesor nie przyjął tego ze spokojem. Zaczął powoływać się na wpływy, wyjaśniać, że obecni na spotkaniu widocznie nie mają pełnej wiedzy, przekonywać, że raportował bezpośrednio do zarządu — opowiada „Newsweekowi” informator z PZU.

Jak wynika z notatki, dyrektor Agnieszka Kamińska poprosiła Kidybę, aby zwrócił uwagę, że omawiana na spotkaniu umowa przybrała charakter umowy o pracę, a nie umowy cywilnoprawnej o świadczenie usług poza spółką i w odniesieniu do podmiotów trzecich. To bardzo istotne, bo — co dziś wiemy — z niezrozumiałych powodów fikcyjni doradcy byli zatrudniani na etatach. Zewnętrzni audytorzy zwracali uwagę PZU, że przy wielu etatach doradców w innych firmach (tak było, chociażby z profesorem Alojzym Nowakiem, który miał ich aż 11) nie było fizycznej możliwości, aby solennie wykonywali swoje obowiązki na rzecz firmy.

Kidyba nie pozwolił jednak Kamińskiej w ogóle skończyć. — Umowa jest, jaka jest, lecz nie jest to zwykła umowa o pracę i dowiecie się tego w swoim czasie — próbował przekonywać obcesowo.

Zaprotestował dyrektor Gładysz. Próbował wyjaśnić, że wypowiedź Kidyby jest niezrozumiała, jeśli trzymać się jej istoty, to jest świadczenia doradztwa prawnego na rzecz pracodawcy w ramach umowy o pracę. „Andrzej Gładysz dodał, że taka umowa zakłada komunikację pomiędzy pracownikiem a pracodawcą, a nie prowadzenie rozmów z osobami trzecimi, a już zwłaszcza doradzanie bliżej niesprecyzowanym osobom poza strukturą spółki…” — zostaje odnotowane w notatce. Głos zabrał jeszcze doktor Bernarczyk. — Po pierwsze, nie stawiamy żadnych zarzutów, a stwierdzamy, że nie mamy dowodów na wykonywanie pracy i to wyraźnie wybrzmiało na początku spotkania — zaznaczył.

— Kompletny Monty Python. Zatrudnili go w ramach „cichego wyjątku” a potem sami nie mogli go zwolnić. Profesor oburzony odmówił podpisania wypowiedzenia i wyszedł ze spotkania — relacjonuje jeden z naszych informatorów.

„Wynagrodzenie nieproporcjonalne i nieadekwatne”

7 sierpnia 2024 roku Grupa PZU składa pierwsze zawiadomienie do prokuratury dotyczące fikcyjnego zatrudnienia doradców. W zawiadomieniu mowa jest o dwóch osobach: profesorze Alojzym Nowaku oraz profesorze Andrzeju Kidybie właśnie. PZU szacuje straty na 4 mln 600 tysięcy złotych w przypadku Nowaka oraz około 470 tys. złotych w przypadku Kidyby. Zawiadomienie składa w imieniu firmy dyrektor zarządzający ds. prawnych w grupie PZU, pan Rafał Janczura.

„Newsweek” dysponuje uzasadnieniem do tego zawiadomienia. Jest ono dla specjalisty od prawa druzgocące. „Wysoce nieprawdopodobne jest, że Andrzej Kidyba pracował równolegle na co najmniej 6 etatach, w tym w PZU SA, gdzie jednocześnie w PZU SA miał być zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy — 40 godzin tygodniowo. Brak jest jakichkolwiek dowodów na wykonywanie przez Andrzeja Kidybę działań, zadań czy świadczonej pracy na rzecz PZU SA, oraz że PZU SA odniosła jakąkolwiek korzyść wynikającą z jego działalności”.

Jak dodaje dyrektor Janczura, w ramach rzekomych spotkań i konsultacji nie został stworzony żaden dokument, który potwierdzałby pełnienie przez profesora Kidybę czynności doradczych, a jego nazwisko nie figuruje choćby w pojedynczym protokole z zarządu PZU SA.

„Istnieją natomiast liczne dowody tego, że Andrzej Kidyba nie wykonał jakichkolwiek prac i obowiązków na rzecz PZU SA. PZU SA wymaga od doradców formalnego odbioru prac, które to prace muszą być wykonane na piśmie, a takowych pism w tym przypadku brak. Ponadto co do zasady prace doradcze są wykonywane w ramach umów B2B, a nie w ramach umów zatrudnienia”.

Dyrektor zwraca też uwagę, że pobierane przez profesora wynagrodzenie było nieproporcjonalne i nieadekwatne do powierzonego mu stanowiska (oraz jedno z najwyższych w całej grupie tak zwanej Wyższej Kadry Kierowniczej PZU).

„Wszystko to świadczy o fikcyjnym charakterze zatrudnienia Andrzeja Kidyby w PZU SA, wprowadzeniu w błąd PZU SA w zakresie świadczenia przez niego pracy oraz doprowadzeniu w ten sposób PZU SA do niekorzystnego rozporządzania mieniem” — konkluduje w zawiadomieniu.

— Za 6 miesięcy pracy profesor Kidyba otrzymał od PZU dokładnie 473 tys. 635 zł oraz 57 groszy. W tej kwocie nie ma oczywiście zapłaconych przez PZU innych kosztów, czyli ZUS, podatków oraz składek wynikających z umowy o pracę — dodają nasi informatorzy.

Przez lata prof. Kidyba był autorytetem prawnym, wykładowcą, autorem podręczników z zakresu prawa handlowego. Dziś — poza sprawą zatrudnienia w PZU — toczą się wobec niego dwa postępowania: karne oraz dyscyplinarne. Prokuratura zarzuca mu okrutne znęcanie się nad żoną (wszczynanie rodzinnych awantur, wyrzucanie małżonki z domu, grożenie jej pozbawieniem życia, w efekcie czego policja zobowiązana była zarekwirować do depozytu trzy sztuki broni). A lubelski UMCS sprawdza, w jaki sposób wykładowca odnosił się do studentów. Uczniowie zarzucali mu wypowiedzi „urągające godności ludzkiej, seksistowskie i dyskryminujące”. — Rzygać mi się chce na ich widok — miał mówić o studentach Kidyba.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Przełom w chirurgii raka piersi. To wielka szansa dla pacjentek

Przełom w chirurgii raka piersi. To wielka szansa dla pacjentek

Od rozstania do nękania. Ewa żądała wyjaśnień. Potem zaczęła szantażować

Od rozstania do nękania. Ewa żądała wyjaśnień. Potem zaczęła szantażować

„Nawet jeśli reszta świata się temu sprzeciwia”. W ten sposób Trump wzmocnił pozycję Putina [ANALIZA]

„Nawet jeśli reszta świata się temu sprzeciwia”. W ten sposób Trump wzmocnił pozycję Putina [ANALIZA]

Hitler mamił i ściemniał, faszerował rozmówców kłamstwami o umiłowaniu pokoju

Hitler mamił i ściemniał, faszerował rozmówców kłamstwami o umiłowaniu pokoju

W PiS chcą mieć to już za sobą. Jarosław Kaczyński mówi „sprawdzam”

W PiS chcą mieć to już za sobą. Jarosław Kaczyński mówi „sprawdzam”

Amerykanie nie wiedzą, co się dzieje w Iranie? Słynny politolog: Trump jest manipulowany

Amerykanie nie wiedzą, co się dzieje w Iranie? Słynny politolog: Trump jest manipulowany

Kuwejt zestrzelił amerykańskie myśliwce. Nie ma w tym nic dziwnego

Kuwejt zestrzelił amerykańskie myśliwce. Nie ma w tym nic dziwnego

Nikt nie opisał porażki Trzaskowskiego. A to historia na film fabularny

Nikt nie opisał porażki Trzaskowskiego. A to historia na film fabularny

Skuteczne uderzenia Iranu. Ataki wywołały poważne straty

Skuteczne uderzenia Iranu. Ataki wywołały poważne straty

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Bociany leciały już do Polski. Utknęły jednak. Co się z nimi dzieje?

Bociany leciały już do Polski. Utknęły jednak. Co się z nimi dzieje?

3 marca, 2026
Wojna w Iranie. Po czyjej stronie opowiadają się Arabia Saudyjska, Katar i inni?

Wojna w Iranie. Po czyjej stronie opowiadają się Arabia Saudyjska, Katar i inni?

3 marca, 2026
Pogoda na wtorek. Wyż Iackl przynosi spokój, ale miejscami popada

Pogoda na wtorek. Wyż Iackl przynosi spokój, ale miejscami popada

3 marca, 2026
Przełom w chirurgii raka piersi. To wielka szansa dla pacjentek

Przełom w chirurgii raka piersi. To wielka szansa dla pacjentek

3 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Atak na Iran doprowadzi do wyższych cen prądu? Miłosz Motyka uspokaja – Biznes Wprost

Atak na Iran doprowadzi do wyższych cen prądu? Miłosz Motyka uspokaja – Biznes Wprost

3 marca, 2026
Rada Bezpieczeństwa ONZ. Melania Trump przewodniczyła obradom

Rada Bezpieczeństwa ONZ. Melania Trump przewodniczyła obradom

3 marca, 2026
Od rozstania do nękania. Ewa żądała wyjaśnień. Potem zaczęła szantażować

Od rozstania do nękania. Ewa żądała wyjaśnień. Potem zaczęła szantażować

3 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.