Pewna kobieta udostępniła w internecie SMS-y, które otrzymała od swojego partnera podczas kłótni. Internauci szybko rozpoznali w zachowaniu mężczyzny manipulację i stanęli po stronie autorki. Jak rozpoznać tzw. czerwone red flagi w związku i w jaki sposób na nie reagować?

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

W poście opublikowanym na platformie Reddit kobieta podzieliła się wiadomościami, które jej partner wysłał do niej po dziewięciu miesiącach relacji. W SMS-ach mężczyzna wyraził niezadowolenie, że pracuje ona jako piercerka, i zarzucił jej, że zdradza go z klientami. A następnie zamilkł na kilka dni. Post uzyskał prawie 20 tys. polubień, a wielu komentujących potępiło zachowanie mężczyzny.

„Jesteśmy razem od prawie dziewięciu miesięcy i nigdy wcześniej nie wykazywał żadnych oznak, że przeszkadza mu moja praca” – relacjonuje autorka wpisu. – „Naprawdę nie rozumiem, dlaczego zachowuje się w ten sposób, i jeszcze insynuuje, że go zdradzam… Jestem po prostu zdezorientowana”.

W opublikowanych przez kobietę wiadomościach mężczyzna pisze: „Poczułem się wczoraj dziwnie, gdy zapytałem cię, czy chcesz zjeść lunch, a ty nie mogłaś, bo musiałaś przekłuć jakiemuś kolesiowi sutki. Po prostu nie podoba mi się to, że jakiś facet zdejmuje przed tobą koszulkę, a ty go dotykasz i jesteście tam tylko we dwoje”

„Nie wiem, co tam się dzieje” – kontynuuje. – „Muszę to wszystko przemyśleć. Daj mi trochę czasu”.

am i overreacting – my boyfriend thinks my job is inappropriate

Kobieta pisze, że „próbuje się z nim skontaktować od prawie tygodnia”, ale ten nie odpowiada. Internauci zgodnie stanęli po jej stronie, przyznając, że zachowanie jej partnera jest męczące, i doradzając jej zakończenie związku.

O zachowaniu mężczyzny i niepokojących sygnałach ostrzegawczych rozmawiamy z psychoterapeutą Darenem Banarsë, który zasugerował, że coś, co może wydawać się nagłym wybuchem, często jest powiązane z głębszym problemem, który nawarstwiał się od dawna.

— Coś, co wygląda na nagły wybuch emocji, często wcale nim nie jest — mówi „Newsweekowi” Banarsë. — Z przytoczonych przez jego partnerkę słó wynika, że mężczyzna odczuwał dyskomfort przez cały czas.

Terapeuta podkreśla, że początkowe maskowanie uczuć i ujawnianie ich w momencie, w którym związek staje się poważniejszy, jest powszechnym sposobem na uzyskanie kontroli nad partnerem.

— To nie jest zwykła zazdrość. To pierwsza oznaka tego, że twój partner sprawdza twoje granice — tłumaczy. — Wypowiedzi mężczyzny sygnalizują brak zaufania do partnerki. To bardzo ważne, ponieważ zaufanie powinno być podstawą każdego związku. Kiedy ktoś mówi: „nie wiem, co się dzieje, kiedy mnie tam nie ma”, sygnalizuje brak zaufania do partnera i potrzebę nadzoru.

Banarsë przyznaje, że sporadyczne odczucia niepewności są normalne, ale ograniczanie życia zawodowego partnera to już forma przekroczenia granic i próba sprawowania kontroli nad drugą połówką. A ignorowanie autorki wpisu przez partnera, który w tym samym czasie udzielał się na mediach społecznościowych, to według terapeuty kluczowy wyznacznik emocjonalnej manipulacji.

— To forma kary za niedostosowanie się, ma wywołać niepokój, który zmusi drugą stronę do szukania aprobaty partnera. To zmienia dynamikę związku — mówi.

Zwraca się też bezpośrednio do autorki wpisu: — On sygnalizuje, że twoja kariera wzbudza u niego niepewność, a następnie wycofuje się z relacji, aby uzyskać kontrolę i zasugerować, że nie zasługujesz zaufanie.

Chociaż naprawa podobnej sytuacji jest możliwa, Banarsë podkreśla, że zależy to od tego, czy mężczyzna znajdzie w sobie chęci, by wziąć pełną odpowiedzialność za swoje zachowanie, zmierzy się ze swoimi kompleksami i podejmie pracę nad odbudową zaufania.

Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version