-
Friedrich Merz według doniesień z niemieckiego źródła uważa, że rozmowy z Rosją, Ukrainą i USA powinny prowadzić Niemcy, Francja i Wielka Brytania, bez udziału Polski i Włoch.
-
Dziennikarze opisują, że napięcia między europejskimi liderami wynikały między innymi z późnego zaproszenia Polski i Włoch do rozmów formatu E5.
-
Według artykułu wszyscy europejscy przywódcy obecni na spotkaniu zmagają się obecnie z problemami politycznymi w swoich krajach lub na arenie międzynarodowej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W środę w Berlinie zebrali się liderzy pięciu europejskich państw w formacie E5 (Niemcy, Polska, Francja, Wielka Brytania i Włochy).
Niemiecki dziennik opisuje, że chociaż europejscy przywódcy wyglądali na „zgodnych i zjednoczonych”, to w kuluarach gołym okiem były widoczne napięcia.
„Tusk i Meloni mieli pretensje”. Niemiecka gazeta o kuluarach szczytu w Berlinie
Zdaniem niemieckich dziennikarzy, niemiecka dyplomacja chciała, żeby w tym spotkaniu udział wzięły Niemcy, Francja i Wielka Brytania. Są to państwa tworzące tzw. grupę E3. Zaproszenie dla przedstawicieli Polski i Włoch dotarło dopiero po wyraźnych naciskach premierów Georgii Meloni i Donalda Tuska.
„Do spotkania (pięciu liderów – red.) w urzędzie kanclerskim miało dojść dlatego, że Tusk i Meloni mieli pretensje do pozostałej trójki za brak zaproszenia na spotkanie w Londynie na początku czerwca z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim” – czytamy w artkule.
Ostatecznie na spotkanie w gronie pięciu liderów zgodził się sam Merz, który „chciał załagodzić sytuację”.
„Osłabieni przywódcy”. „Der Spiegel” punktuje wewnętrzne problemy liderów
Dziennik zwrócił uwagę, że sytuację komplikuje fakt, iż wszyscy liderzy mają poważne problemy w kraju lub za granicą.
„Osłabiony Emmanuel Macron chwiejnym krokiem zmierza ku końcowi swojej kadencji, Donald Tusk jest pod ciągłą presją polskich prawicowych konserwatystów, a kanclerz Merz musi teraz, w związku z planowaną reformą emerytalną, liczyć na to, że Niemcy ponownie mu zaufają” – wyliczają twórcy artykułu. Z kolei brytyjski premier Keir Starmer sam podał się do dymisji.
Dziennik dodał, że jedynie Meloni pozostaje „niekwestionowaną liderką w swoim kraju”, ale jest ona „poważnie skłócona” z prezydentem USA Donaldem Trumpem, co skomplikuje sytuację w trakcie ewentualnych negocjacji Europa-Rosja-Ukraina-USA .
Merz chce rozmów z Rosją bez Tuska i Meloni?
Twórcy artykułu przyznali, że Merz wolałby negocjować przyszły pokój na wschodzie bez udziału Włoch i Polski.
Mimo, że „Włoszka i Polak chcą siedzieć przy tym samym stole”, to „kanclerz i jego ludzie uważają, że niemiecko-francusko-brytyjskie trio E3 najlepiej nadaje się do tego, by pewnego dnia dla Europy negocjować z Rosjanami, Ukraińcami i Amerykanami powojenny porządek” – czytamy na łamach niemieckiej gazety.
Większa grupa negocjatorów z państw europejskich „miałaby tylko wszystko skomplikować” – twierdzą dziennikarze, którzy powołali się na swoje źródła w niemieckich władzach.
Niemiecka gazeta przypomina, że państwa te są podzielone m.in. w kwestii negocjacji z Rosją i mają inne cele w polityce zagranicznej.


