-
Według danych Fundacji „Lasy i Obywatele” na 2026 rok zaplanowano rębnie w lasach społecznych, potencjalnych starolasach oraz bardzo starych drzewostanach, mających ponad 200 i 300 lat.
-
Rząd w 2023 roku zobowiązał się do wyłączenia 20 proc. najcenniejszych lasów z wycinki, lecz obecnie trwałą ochroną objęto 0,2 proc. lasów.
-
Działacze i przyrodnicy zgłaszają przypadki wycinek w lasach będących pod moratorium i wskazują na ograniczony dostęp do oficjalnych danych o planowanych pracach leśnych.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Analiza danych Lasów Państwowych dotyczących planów wycinki na 2026 rok pokazuje, że rębnie zaplanowano m.in. w lasach społecznych, potencjalnych starolasach oraz w bardzo starych drzewostanach mających ponad 200 i 300 lat, ostrzegają przyrodnicy z Fundacji „Lasy i Obywatele”.
Analiza przeprowadzona przez fundację obejmuje obecnie dane dla około 90 proc. nadleśnictw w Polsce. Dla pozostałych nadleśnictw Lasy Państwowe odmówiły udostępnienia części danych, wskazując, że są one w trakcie opracowywania.
Z przeprowadzonej analizy wynika, że ponad 1000 ha rębni, w tym około 570 ha rębni zupełnych, zaplanowano na obszarze lasów społecznych wskazanych przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska do zabezpieczenia do czasu podjęcia ostatecznych decyzji w tej sprawie.
Ponadto rębnie zaplanowano na ponad 8800 ha potencjalnych starolasów. „Jeśli wycinki zostaną wykonane przed zakończeniem weryfikacji tych lasów mogą one utracić szansę na objęcie ochroną” – ostrzega fundacja. Wycinka zagraża co najmniej 140 bardzo starym drzewostanom – wiek części drzew przekracza 200 lub nawet 300 lat.
Rząd w 2023 roku zobowiązał się do wyłączenia 20 proc. najcenniejszych lasów z wycinki. Przyrodnicy alarmują, że od tego czasu trwałą ochroną objęto 0.2 proc. lasów. „Dane pokazują zasadniczą rozbieżność między zapowiedziami ochrony lasów a realnymi planami gospodarki leśnej – mówi Marta Jagusztyn, prezeska Fundacji Lasy i Obywatele.
Prace zaplanowane na 2026 rok w lasach
Wycinki, także w formie rębni zupełnych mają być prowadzone także w lasach społecznych. To obszary wokół 14 dużych miast w Polsce, które według zapowiedzi resortu klimatu mają pełnić przede wszystkim funkcje rekreacyjne, przyrodnicze i łagodzić skutki zmian klimatu. Proces ich wyznaczania ciągnie się od dwóch lat.
Ministerstwo wskazało już konkretny teren, ale nie są jeszcze podjęte decyzje co do ostatecznego sposobu ochrony tych lasów.
Według danych fundacji w terenie wskazanym jako lasy społeczne rębnie zaplanowano na co najmniej 1000 ha lasów, w tym na ponad 570 ha w formie rębni zupełnych – z danego obszaru znikają wszystkie bądź prawie wszystkie drzewa.
W lipcu 2025 r. Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych w oficjalnym zobowiązała się do zabezpieczenia wyznaczonych obszarów i m.in. zaniechania na ich terenie rębni zupełnych z wyjątkiem przypadków uzasadnionych względami ochrony przyrody, wystąpienia klęsk lub szkód w lasach.
Przyrodnicy mówią o braku przejrzystości
Zrębnię zupełną, już wykonaną na początku roku, działacze odkryli m.in. w Bydgoszczy na terenie nadleśnictwa Żołędowo i w okolicach Warszawy.
„Zidentyfikowaliśmy plany cięć w lesie społecznym, który leśnicy sami wcześniej dodatkowo zgłosili jako starolas. To fragment lasu, gdzie znajdziemy drzewa bardzo okazałe i wiekowe – 140 letnie dęby, sosny i wiązy. Leśnicy swoją decyzję tłumaczą stanem sanitarnym lasu – zamierającą sosną. Rzeczywiście jest tam trochę takich drzew, ale czy nie właśnie dla możliwości obserwowania naturalnych procesów mają być powołane starolasy? – podsumowuje Anna Kolińska, prezeska Fundacji.
Niedawno o wycięciu wiekowych dębów na terenie Lasu Mokrzańskiego i Lasu Ratyńskiego we Wrocławiu, sklasyfikowanych jako starolasy i objętych moratorium, alarmowała też Inicjatywa Ratujmy Las Mokrzański.
Zdaniem Fundacji Lasy i Obywatele dostęp do informacji o lasach w oficjalnych systemach wciąż pozostaje ograniczony. „W praktyce to społeczna mapa pozwala obywatelom sprawdzić, co wydarzy się w lesie w ich okolicy, zanim rozpoczną się prace leśne” – podkreśla Marta Jagusztyn.













