-
Garumbatitan morellensis został odkryty w Hiszpanii, a jego szczątki pozwoliły opisać nowy gatunek dużego tytanozaura.
-
W Brazylii odkryto nowego zauropoda nazwano Dasosaurus tocantinensis, którego rozmiary szacowano na 20 metrów długości, podobnie jak garumbatytana.
-
Oba dinozaury żyły 130 mln lat temu po przeciwnych stronach Atlantyku, co według naukowców wskazuje na dawną łączność Europy z Ameryką Południową.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Tym hiszpańskim olbrzymem jest Garumbatitan morellensis znaleziony koło góry Garumba blisko Morella. To na północ od Walencji we wschodniej Hiszpanii. Kompletowanie rozczłonkowanych kawałków kości tego dinozaura trwało wiele lat. Znane skamieniałości wydobyte w Hiszpanii należą do wielu osobników o różnych rozmiarach. Największy z nich to wykopalisko składające się z kręgów szyjnych i grzbietowych, żeber, kręgów ogonowych, szewronów, obojczyka, kości udowych, piszczelowych i strzałkowych, większości prawej stopy i dwóch kości śródstopia. To pozwoliło opisać zwierzę w 2023 r. jako dużego tytanozaura.
Tytanozaury to jedne z największych zauropodów i jednych z największych dinozaurów w dziejach. Zwłaszcza ich jedna grupa nazywana somfospondylami obejmuje prawdziwe giganty. Do niej należały takie olbrzymy jak zauroposejdon z USA, drednot z Argentyny i inne. Rozmiary tych zwierząt szacowane są na dziesiątki metrów, nawet 30 i więcej, co stawia je już niemal na równi z największymi wielorybami i na pewno pozwala widzieć w nich największe istoty lądowe, jakie żyły.
I do tego grona należał też hiszpański garumbatytan, którego wielkość na podstawie znalezionych kości szacowano na 20 metrów. Był wielki i od innych tytanozaurów różnił się pewnymi cechami budowy kończyn np. brakiem kości piętowej, smukłym kościom śródstopia, zredukowanym pazurem trzeciego palca i brakiem kości palca piątego. Jego kość udowa miała dobrze rozwinięte boczne wybrzuszenie, które było prawdopodobnie bardziej widoczne niż u jakiegokolwiek innego zauropoda. Kość piszczelowa była wydłużona i stanowiła ponad 60 proc. długości udowej.
Garumbatytan miał w Brazylii bliskiego krewniaka
To detale, ale ważne, gdyż na ich podstawie można było opisać zwierzę jako nowy gatunek, a także teraz dopasować do niego jego najbliższych krewnych. Jest nim, jak się okazuje, nowy zauropod odkryty w skałach niedaleko miasta Davinopolis w brazylijskim stanie Maranhão. To północna część kraju, całkiem niedaleko Amazonii i wielkiego miasta Belem. To także teren Brazylii wysunięty mocno ku wschodowi i brzegom Atlantyku.
To ważne, bowiem Brazylia w ogóle jest najdalej na wschód i w głąb Atlantyku wysuniętym państwem Ameryki. I gdy spojrzymy na mapę, okaże się że niczym kawałek puzzli pasuje jak wycięta chociażby do zachodniego wybrzeża Afryki. Gdyby Atlantyku nie było, dałoby się te klocki dopasować…

Nowy dinozaur nazwany został Dasosaurus tocantinensis (od rzeki Tocantins) i jego znalezienie opisano w „Journal of Systematic Palaeontology”. Wykopaliskami kierował Elver Mayer z Federalnego Uniwersytetu Doliny Sao Francisco. „W miarę postępu prac wykopaliskowych zaczęliśmy dostrzegać dowody istnienia ogromnej kości udowej zwierzęcia” – powiedział Leonardo Kerber, paleontolog z Federalnego Uniwersytetu Santa Maria, którego cytuje Reuters. Wydobyta kość udowa mierzyła – bagatela – półtora metra, co pozwoliło oszacować rozmiary dinozaura na 20 m długości. I postawić go w gronie najbliższych krewnych garumbatytana z Hiszpanii.
Kiedyś Atlantyku jeszcze nie było
Obydwa gatunki wyglądały podobnie i obydwa mieszkały 130 mln lat temu na brzegach Atlantyku, ale po dwóch jego brzegach. Zdaniem naukowców, to kolejny dowód na łączność Europy z Ameryką Południową na początku kredy. Ocean Atlantycki na pewno już wtedy istniał, ale nie był jeszcze tak rozległym i szerokim akwenem jak obecnie. Dopiero się poszerzał i Stary Świat oraz Nowy Świat dopiero zaczynały się odsuwać o siebie.
Paleontologowie badający oba olbrzymy z Brazylii i Hiszpanii uważają, że ich linia pochodzenia jest prawdopodobnie europejska i zwierzęta ponad 100 mln lat temu mogły rozprzestrzenić się na tereny obecnej Ameryki Południowej, najprawdopodobniej przez północną Afrykę, zanim jeszcze Atlantyk w pełni się otworzył. Te giganty dowodzą istnienia takiego przejścia, z czasem zalanego przez nowy ocean.















