-
W epoce lodowcowej w Australii panowały ekstremalne susze, które przyczyniły się do wymarcia megafauny, w tym ogromnych stekowców.
-
Szczątki gigantycznej kolczatki z rodzaju Megalibgwilia znaleziono w szufladzie muzeum i zidentyfikowano jako pierwszy przypadek występowania tego gatunku w stanie Wiktoria.
-
Około 50 tys. lat temu ogromne kolczatki wyginęły, głównie z powodu suszy i utraty źródeł pokarmu, a nie działalności ludzi.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Epoka lodowcowa nikomu w Australii nie kojarzy się ze śniegiem, lodem i mrozem. Przeciwnie, w tym czasie na półkuli południowej panowały potężne susze, o wiele większe niż w czasach współczesnych. Zatrzymanie się masy wody w lodowcach skuwających Eurazję i Amerykę Północną sprawiło, że tej wody brakowało gdzie indziej. Warunki do życia w Australii stały się ekstremalnie trudne i przyczyniły się do wymarcia tzw. megafauny australijskiej, obejmującej naprawdę wielkie gatunki zwierząt.
Nie tylko torbaczy jak ogromne kangury, gigantyczne wombaty czy drapieżne lwy workowate. Kontynent australijski zamieszkiwały również wielkie stekowce. Ta grupa zwierząt przetrwała w Australii i na Nowej Gwinei do dzisiaj. Należą do niej kolczatki i dziobaki, czyli ssaki pokryte włosami i karmiące młode mlekiem, ale znoszące jaja jak ich dawni przodkowie, gady ssakokształtne.
Stekowce przetrwały w Australii do dzisiaj
Dzisiejsze stekowce nie są wielkie. Kolczatka australijska waży 3,5 kg, a jej większa krewniaczka prakolczatka nowogwinejska dochodzi do 10 kg. To właśnie prakolczatki – stekowce o dość rzadkich kolcach na ciele, za to wysokich nogach – są najbliżej spokrewnione z ogromnymi przodkami stekowców żyjącymi w Australii w epoce lodowcowej.
Należała do nich Megalibgwilia – zwierzę opisane już w 1868 r. na podstawie jednej kości ramiennej, a także Murrayglossus – zwierzę opisane dopiero w 2022 r. na bazie źle oznaczonych skamieniałości sprzed ponad stu lat znalezionych w Australii Zachodniej. Pierwsza z tych wymarłych kolczatek ważyła 15 kg, czyli więcej od prakolczatki nowogwinejskiej, ale druga osiągała prawie 40 kg wagi. Był największym znanym stekowcem.
Szczątki wielkiej kolczatki leżały w szufladzie
Źle opisane szczątki to dość częsty przypadek związany z badaniami nad wymarłymi stekowcami. „Alcheringa An Australasian Journal of Palaeontology” donosi o to o odkryciu w…szufladzie muzeum Victoria Research Institute w Australii. Grzebiący w nich paleontologowie Tim Ziegler i Jeremy Lockett zidentyfikowali przechowywaną od ponad stu lat skamieniałość jako gigantyczną kolczatkę z rodzaju Megalibgwilia. Co więcej, znalezisko pochodziło z jaskini Foul Air Cave w stanie Wiktoria w Australii, co jest pierwszym przypadkiem występowania tych wielkich kolczatek w tej części kontynentu australijskiego. Wydobyto je tam już w 1907 r., ale nikt nie przyjrzał się im dość dobrze.
Oznacza to, że w epoce lodowcowej ogromne kolczatki były znacznie szerzej rozprzestrzenione w Australii niż zakładaliśmy. Żyły na całym obszarze bardzo suchego kontynentu, który podlegał wielkich zmianom związanym z klimatem i dostępnością wody.

Około 50 tys. lat temu wielkie kolczatki wymarły. To czas, gdy w Australii pojawili się pierwsi ludzie przybyli tu prawdopodobnie pomostem lądowym z południowej Azji. Paleontologowie badający dawne stekowce są jednak zdania, że to nie wpływ ludzi i polowania dawnych Aborygenów przyczyniły się do zagłady ogromnych kolczatek. Większe znaczenie miał klimat.
Ogromna susza dotknęła wówczas tereny Australii i sprawiła, że kolczatki straciły swoje źródło pokarmu – owady. Nie były w stanie poradzić sobie z nową rzeczywistością i zniknęły, a ich potomkowie w czasach współczesnych, czyli kolczatki, prakolczatki i dziobaki, bynajmniej nie są wiodącymi przedstawicielami obecnej fauny australijskiej, chociaż niewątpliwie bardzo charakterystycznymi.


