-
Nowe odkrycie z Hiszpanii ujawnia, że w Europie przed turami i żubrami występowały już ogromne gatunki bydła.
-
W Camp dels Ninots koło Girony znaleziono niemal kompletny szkielet Parabos tigneresi, datowany na 4 miliony lat, co wskazuje na liczność i adaptacje tego bydła do różnych środowisk.
-
Parabos tigneresi należał do wymarłej grupy Tragoportacini, której przedstawiciele byli znacznie więksi od współczesnych krętorogich i adaptowali się do zmian klimatycznych w pliocenie.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Znalezisko pochodzi z Camp dels Ninots koło Girony, na północ od Barcelony w Hiszpanii. Znaleziono tam niemal kompletny szkielet wielkiego przedstawiciela bydła, którego wiek datowany jest na 4 miliony lat. To znacznie wcześniej niż czasy, gdy kontynent europejski przemierzały wielkie tury czy żubry, zwłaszcza dawne wielkie żubry pierwotne.
Tury są kojarzone jako przodkowie bydła i stały się zwierzętami niemal kultowymi. Wymarły w XVII wieku, a prawdopodobnie ostatni przedstawiciel turów został zastrzelony w Puszczy Jaktorowskiej na Mazowszu w Polsce (być może zwierzęta przetrwały nieco dłużej w Prusach Wschodnich). Opętani obsesją na punkcie tura Niemcy próbowali odtworzyć to kojarzące się z mitologią germańską zwierzę w czasie II wojny światowej – tak powstało bydło Hecka. Wyglądało jak tury, było agresywne jak tury, ale genetycznie nie miało z nimi wiele wspólnego. To nadal były tylko krowy.
Wielkie tury były częścią epoki lodowcowej i jednym z tych zwierząt, które nasi przodkowie z plejstocenu uwieczniali w rysunkach naskalnych. Podobnie żubry pierwotne – zwierzęta o ogromnych gabarytach i wielkich rogach. One mogły ważyć nawet ponad tonę.
My mówimy o przedstawicielu bydła z czasów o wiele wcześniejszych niż epoka lodowcowa. Parabos tigneresi żył bowiem w Hiszpanii przed 4 milionami lat, a jego nazwa łacińska oznacza „prabyka”.
Ogromny przodek bydła tworzył w Europie stada
O znalezisku pisze „PLoS ONE”, gdzie czytamy, że wśród wielu znalezionych w Hiszpanii szczątków dużych ssaków wyróżnia się duży bawół, reprezentowany przez kości aż 14 osobników, w tym 8 niemal kompletnych. To zatem oczywiste, że parabosy żyły tu licznie, może tworzyły stada. Szczątki zwierząt z Hiszpanii dostarczają dowodów adaptacji wczesnego bydła do wilgotnych, porośniętych roślinnością środowisk, a jednocześnie wykazują przystosowania związane z siedliskami mieszanymi i otwartymi. Zatem to wczesne bydło występowało w różnych środowiskach dawnej Europy, co może być powodem sukcesu tych ssaków.
Adaptacja Parabos tigneresi do życia na terenach podmokłych nasuwa skojarzenia ze współczesnymi bawołami, zwłaszcza azjatyckimi. To zwierzęta związane z wodą czy mokradłami. Niewykluczone, że ten wielki ssak z Hiszpanii także żył podobnie. Mówimy o zwierzęciu bardzo dużym, ważącym pół tony. To znak, że już 4 miliony lat temu wielkie krętorogie tworzyły bardzo duże gatunki i rozwijały się w tym kierunku, aby ostatecznie osiągnąć gabaryty turów, żubrów, bawołów czy gaurów.

Parabos tigneresi był jednym z pięciu gatunków przypominających bawoły, które zamieszkiwały Europę we wczesnym pliocenie. Przed 4 milionami lat były one większe i cięższe od wszystkich innych krętorogich tamtego okresu. To dość wczesny etap rozwoju ssaków krętorogich, a konkretnie bydła i wygląda na to, że zwiększania rozmiarów ciała było adaptację do zmian klimatycznych i środowiskowych, które charakteryzowały kontynent europejski w pliocenie. A potem… już tak zostało. W efekcie bydło to jedni z największych ssaków kopytnych, jakie istnieją do dzisiaj.
Akurat parabosy reprezentują grupę ssaków kopytnych zwaną Tragoportacini, która w całości wymarła. Dzisiaj najbardziej przypominają te zwierzęta żyjące w Indiach nilgau, ale nawet one nie są z nimi specjalnie spokrewnione. Do Tragoportacini należały takie duże ssaki jak Kipsigicerus, Miotragocerus, Protragocerus, Strepsiportax i Tragoportax. Wszystkie wymarły bezpowrotnie, zastąpiona przez współczesne bawoły, bydło, żubry i bizony.


