Ostatni rok życia Petra Schwarza to gotowy scenariusz na film. Szczęście w nieszczęściu, zakończony końcem sportowej kariery, ale też powrotem do sprawności, pozwalającej stosunkowo normalne życie.

Petr Schwarz kończy karierę. Pożegnanie kapitana Śląska Wrocław


W kwietniu 2025 roku, podczas wyjazdowego meczu Śląska Wrocław w Krakowie, wówczas heroicznie walczącego o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie, kapitan drużyny doznał poważnego urazu. Jak się miało okazać, po cennej wygranej z Cracovią… zaczęła się walka o życie czeskiego lidera WKS.

– Niestety, miałem uraz. Pękła mi nerka. Nie wiedziałem o tym. Wiedziałem, że coś się ze mną stało, ale nie wiedziałem, co dokładnie w środku mojego ciała. Dograłem mecz. Miałem w sobie mnóstwo adrenaliny, energii, że to utrzymanie jest blisko. Ale w autokarze były jakieś komplikacje. Nie mogłem nic, od razu musiałem do szpitala. Tam lekarz powiedział, co powiedział. Natychmiastowa operacja […] Obudziłem się rano i zaczęła się ta druga część, albo inaczej, urodziłem się znów […] Wiedziałem po przebudzeniu, że jest źle. Że już nie będę grał w piłkę. Ale z tego powodu nie byłem tak smutny. Najbardziej z tego, że mam córkę i nie wiedziałem, czy będę żył. Czy z nią pogram, itd. – przyznał Schwarz w poruszającej rozmowie zamieszczonej ze strony wrocławskiego klubu.


Piłkarz, który w swojej karierze występował w czeskim FC Hradec Kralove oraz Rakowie Częstochowa, dodatkowo zaliczył dwa mecze w reprezentacji Czech, jest zmuszony zakończyć karierę w wieku 34 lat. W barwach Śląska rozegrał 129 oficjalnych meczów.



Właśnie w niedzielę (tj. 24 maja), będzie to ostatnie – symboliczne pojawienie się na murawie Czecha. Piłkarze Śląska od g. 16:30 zagrają na Tarczyński Arenie z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. To spotkanie będzie miało dużą symbolikę, bo tak jak WKS przegrał rok temu walkę o utrzymanie – bez Schwarza, co miało swoje spore znaczenie – to teraz w dolnośląskiej stolicy świętowany będzie… awans do PKO BP Ekstraklasy.

– W karierze każdego piłkarza przychodzi ten czas. Mój jest właśnie dzisiaj. Klub, który mam w sercu, wrócił tam, gdzie jego miejsce, do Ekstraklasy. A ja mogę wyjść na boisko ten ostatni raz. Dziękuję żonie, córce, całej rodzinie, klubom, w których grałem, wszystkim kolegom z szatni, trenerom i ludziom poznanym dzięki piłce – przyznał Schwarz, kiedy oficjalnie ogłosił, że kończy sportową karierę.


Bardzo lubianej i szanowanej postaci pozostaje życzyć dużo zdrowia i powodzenia we wspomnianym, nowym życiu.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version