Szerzej o rozpoczętej w piątek (tj. 27 marca) fazie play-off PlusLigi pisaliśmy na łamach WPROST kilka dni temu. PGE Projekt Warszawa z miejsca numer 2 wystartował do gry o najważniejsze cele. Trudno było zatem zakładać, że w starciu na swoim terenie z JSW Jastrzębskim Węglem, dojdzie do jakiejś niespodzianki.


I rzeczywiście, faworyci nie zawiedli, kolejny raz pokazując, że są w wysokiej formie.

Seria PGE Projektu Warszawa trwa! Warszawianie zachwycają wynikami


Spoglądając na ostatni terminarz zespołu prowadzonego przez trenera Kamila Nalepkę, warszawska drużyna wygrała pięć kolejnych meczów z rzędu, wliczając wszystkie rozgrywki. Początek udanego okresu to wyjazdowy sukces we Włoszech. Itas Trentino nie zdołał bowiem obronić przewagi z pierwszego spotkania, przegrywając 2:3 z PGE Projektem na swoim terenie.


Warszawianie zwyciężyli również w tzw. złotym secie, dzięki czemu wywalczyli awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W takowym ograli za to na otwarcie Bogdankę LUK Lublin. Do tego trzy wygrane w PlusLidze – bez straty choćby seta – jeszcze w fazie zasadniczej ze PGE GiEK Skrą Bełchatów (3:0), InPost ChKS Chełm (3:0) oraz w play-off z JSW Jastrzębskim Węglem (3:0).


To ostatnie zwycięstwo, z piątkowego wieczoru, było typowym spotkaniem, w którym faworyt nacisnął w odpowiednim momencie. Warto bowiem zauważyć, że przyjezdni z Jastrzębia-Zdroju grali równo ze swoim przeciwnikiem do środkowych faz poszczególnych setów, ale ostatecznie to gospodarze potrafili domknąć każdą z odsłon na swoją korzyść.



MVP meczu został wybrany Bartosz Bednorz. O formie Polaka pisaliśmy również na łamach WPROST. W meczu play-off przyjmujący zdobył 19 punktów, grając ze skutecznością 68 proc. w ataku i 60 proc. w przyjęciu zagrywki. W ćwierćfinałach PlusLigi gra się do dwóch wygranych meczów. Kolejne spotkanie tej serii już 4 kwietnia w Jastrzębiu-Zdroju.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version