-
Piotr Pytel wyraził wdzięczność wobec prezydenta po ułaskawieniu.
-
Ułaskawienie zostało ogłoszone po wniosku złożonym przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka i wsparciu kilku osób zaangażowanych w sprawę.
-
Pytel został wcześniej skazany za zabójstwo w Niemczech, mimo że współoskarżony Tomasz W. przyznał się do tej zbrodni i potwierdził niewinność Pytla.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Chciałem serdecznie podziękować panu prezydentowi za to, że podarował mi życie. Za jego odwagę, męstwo i mądrość w podejmowaniu tej decyzji. Równocześnie chciałem podziękować panu ministrowi Waldemarowi Żurkowi, pani wiceminister Marii Ejchart i pani Ewie Wrzosek, które wykonały tytaniczną pracę na moją rzecz – powiedział Pytel.
Mężczyzna przyznał również, że nie wiedział wcześniej o tym, że zostanie ułaskawiony przez Karola Nawrockiego. – Mój przyjaciel Mateusz zadzwonił, później zadzwonił adwokat, że są trzy osoby ułaskawione i jedną z tych trzech osób na pewno jestem ja. Świadczyły o tym wpisy kancelarii prezydenta – stwierdził.
Piotr Pytel wyznał, że cały czas uczy się życia na wolności. Zapytany o plany na przyszłość stwierdził, że w pierwszej kolejności chce zadbać o swoje zdrowie, a następnie „znaleźć pracę i cieszyć się życiem bez krat”.
Informację o ułaskawieniu Pytla przekazała w poniedziałek Kancelaria Prezydenta. Decyzja zapadła na wniosek złożony w połowie lipca przez ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka.
„Dobra informacja – Piotr Pytel ułaskawiony na wniosek Prokuratora Generalnego” – skomentował decyzję prezydenta Żurek.
Piotr Pytel ułaskawiony. Dożywocie za zbrodnię, której nie popełnił
Piotr Pytel przed laty wraz ze swoim współpracownikiem Tomaszem W. dokonywał napadów w Niemczech. Podczas jednego z nich ich ofiarą miała paść Ecaterina I., która w trakcie napaści została zabita.
Niemiecka policja odkryła, że w momencie popełnienia zbrodni w okolicy miał być obecny Pytel. Mężczyzna został aresztowany. W sądzie zeznawał jeden z jego współwięźniów Paulo Lufingo, który twierdził, że Pytel miał w celi opowiadać mu szczegóły przestępstwa. Ten jednak zaprzeczał, by dokonał zbrodni.
W 2006 roku Polak został skazany przez niemiecki sąd na dożywocie. W 2009 roku został przekazany Polsce i trafił do więzienia w Rzeszowie.
Rok później doszło do przełomu w sprawie, gdy w związku z innym przestępstwem w Polsce zatrzymany został Tomasz W. Mężczyzna przyznał się wtedy do dokonania zbrodni w Niemczech i potwierdził, że Piotr Pytel nie brał w niej żadnego udziału. W związku z tym został on deportowany do Niemiec, gdzie został skazany, odbył karę i opuścił więzienie.
Pytel natomiast nadal odsiadywał wyrok, mimo że wielokrotnie domagał się on wznowienia procesu i ułaskawienia. Dopiero w połowie czerwca Waldemar Żurek rozpoczął procedurę ułaskawieniową i podjął decyzję o przerwie w wykonywaniu kary, w związku z czym mężczyzna mógł oczekiwać na decyzję w sprawie ułaskawienia na wolności.
-
Złapał 400 bandytów, pogrążyły go kłamstwa dilera. Policja nie chce go z powrotem
-
Nie pamiętał przebiegu zdarzenia. Ukrainiec z zarzutami, wiadomo, co zeznał


