
-
PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. wszczęły wewnętrzne postępowanie wyjaśniające po komentarzu pracownika, dotyczącym rosyjskiego ataku na pociąg w Ukrainie.
-
W wyniku rosyjskiego ataku dronami na pociąg pasażerski w obwodzie charkowskim zginęło pięć osób.
-
Donald Trump poinformował, że poprosił Władimira Putina o wstrzymanie ataków na Kijów i inne miasta na tle negocjacji pokojowych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Pod wpisem na Facebooku, który informował o rosyjskim ataku dronami na pociąg pasażerski w obwodzie charkowskim, w którym zginęło pięć osób, pojawił się komentarz, który pochwalał działania Rosji.
Skandaliczny wpis po informacji o rosyjskim ataku. PLK reagują ws. pracownika
„Chwała Rosji” – napisał jeden z użytkowników. Okazało się, że jest to pracownik polskich kolei. Spóła zareagowała, informując o wszczęciu wyjaśnień.
„Uruchomiliśmy wewnętrzne procedury wyjaśniające w sprawie działań pracownika” – podano.
Jak czytamy, „Polskie Linie Kolejowe S.A. nie akceptują treści ani zachowań sprzecznych z obowiązującym prawem, zasadami etyki oraz interesem bezpieczeństwa publicznego”
„Jednocześnie pragniemy podkreślić, że bezpieczeństwo infrastruktury kolejowej oraz pasażerów jest dla nas absolutnym priorytetem. Wszelkie sygnały mogące je podważać są traktowane z należytą powagą” – zapewniają PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.
Atak na pociąg w Ukrainie. Rosjanie mieli przeprosić
We wtorkowym ataku w północno-wschodniej części obwodu charkowskiego na wschodzie Ukrainy zginęło pięć osób – informowało BBC. Rosjanie zaatakowali dronami cywilny pociąg pasażerski. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, potępił nalot, nazywając go „aktem terroryzmu”.
Tymczasem według „New York Times” po tym, gdy we wtorek Rosja wystrzeliła drony i rakiety w kierunku Odessy oraz pociągu pasażerskiego, zabijając pięć osób w pociągu, „rosyjscy negocjatorzy prywatnie przeprosili”. Gazeta powołuje się przy tym na słowa jednego z doradców prezydenta Ukrainy. Nie sprecyzowano, wobec której ze stron rozmów padły te słowa.
Donald Trump wzywa Rosję. Ma wstrzymać ataki. W tle negocjacje pokojowe
O możliwej krótkotrwałej deeskalacji rosyjskich ataków zaczęło się mówić po tym, gdy prezydent USADonald Trump poinformował w czwartek, że osobiście poprosił rosyjskiego przywódcę Władimira Putina, by ten „nie ostrzeliwał Kijowa i innych miast” przez tydzień ze względu na prognozowane mrozy. Prezydent USA nie sprecyzował jednak, kiedy dokładnie wybrzmiała ta prośba, która padła na tle poważnego kryzysu energetycznego w Ukrainie spowodowanego rosyjskimi nalotami.
W piątek prezydent Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że Ukraina, która również uderzała w rosyjską infrastrukturę, wstrzyma tego typu naloty, o ile Rosja nie będzie przeprowadzała podobnych bombardowań.
„NYT” podaje, że według doradcy biura prezydenta Ukrainy możliwy rozejm energetyczny funkcjonował wśród negocjatorów jako „dżentelmeńska umowa”. Delegacje z Moskwy, Waszyngtonu i Kijowa spotkały się w sobotę 24 stycznia w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich na pierwszych za kadencji Trumpa trójstronnych rozmowach pokojowych. Ich kontynuacja w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zaplanowana jest na nadchodzącą niedzielę, choć – jak przekazał w piątek prezydent Zełenski – data i miejsce tej rundy mogą jeszcze ulec zmianie.












