W południowej części Śląska oraz w centrum, na zachodzie i południu Małopolski wciąż intensywnie pada deszcz, a na wyżej położonych terenach również deszcz ze śniegiem i śnieg. W ciągu minionej doby spadło tam do 33 litrów wody na metr kwadratowy, a miejscami jeszcze więcej – podaje w komunikacie Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Według ekspertów takie opady mogą się utrzymać w tej części Polski „aż do sobotniego przedpołudnia”.
Słońce czy deszcz? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Pogoda w piątek nie wszędzie stawia na wiosnę. Wracają opady
W piątek Polska będzie wyraźnie podzielona na bardziej pogodną i suchą część na północy, zachodzie i w centrum.
„Im dalej na południe i południowy wschód, tym więcej chmur i miejscami opady deszczu, a w rejonach podgórskich także deszczu ze śniegiem. W górach typowo zimowo – ze śniegiem i przyrostem pokrywy, szczególnie w Beskidach i Tatrach” – informuje IMGW.
Na południu aura może być miejscami niebezpieczna od początku dnia. „Rano w rejonach podgórskich na drogach i chodnikach miejscami ślisko!” – napisali synoptycy Instytutu w prognozie na piątek. Na południu Śląska i Małopolski w piątek spadnie od 10 do 20 litrów wody na metr kwadratowy.
W górach opadów śniegu nie brakowało: w ostatnim tygodniu dobowy przyrost wynosił nieco ponad 7 cm. Mimo wszystko z powodu silnego topnienia średnia grubość pokrywy śnieżnej w górach jest niższa niż w ubiegłym tygodniu o 4 cm. Obecnie na Kasprowym Wierchu leży 101 cm śniegu, a na Śnieżce 47 cm.
W ciągu dnia na szczytach Beskidów i w Tatrach grubość pokrywy śnieżnej może się zwiększyć o 10 do 20 cm.
Ciepło nie będzie, zwłaszcza w górach. W nocy nadejdzie mróz
Najchłodniej w piątek będzie nad morzem oraz na terenach podgórskich, gdzie nie powinniśmy się spodziewać więcej niż 4-6 stopni Celsjusza. W centrum termometry pokażą około 10 st. C, a najcieplej będzie na południowym wschodzie – tam w ciągu dnia zanotujemy do 15 stopni.

Na południu, czyli tam, gdzie pogoda będzie najgorsza, powieje też silniejszy wiatr, w porywach dochodzący do 55 km/h, a wysoko w Sudetach i w Karpatach do 65 km/h. W reszcie kraju będzie on słaby i umiarkowany.
Noc z piątku na sobotę będzie wyraźnie spokojniejsza. Padać może praktycznie tylko na południu: najwięcej na południu Śląska i Małopolski – do 12 litrów wody na metr kwadratowy. Na terenach podgórskich i w górach cały czas może padać śnieg i w wyższych partiach Beskidu Żywieckiego i Tatr pokrywa śnieżna może się zwiększyć o 7 do 12 cm.
W nocy nadejdą przymrozki, dochodzące do -4 stopni na północy kraju.


