Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Szwecja – Polska. Konferencja prasowa Jana Urbana i Jakuba Kamińskiego – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost

Szwecja – Polska. Konferencja prasowa Jana Urbana i Jakuba Kamińskiego – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost

30 marca, 2026
Abonament RTV 2026. Kto nie będzie musiał płacić za telewizor i radio – Biznes Wprost

Abonament RTV 2026. Kto nie będzie musiał płacić za telewizor i radio – Biznes Wprost

30 marca, 2026
Zastrzelił kota, bo zwierzęta niszczyły działki. 67-latek zatrzymany

Zastrzelił kota, bo zwierzęta niszczyły działki. 67-latek zatrzymany

30 marca, 2026
Cieśnina Magellana. Srebrna moneta rzuca nowe światło na historię „Portu Głodu”

Cieśnina Magellana. Srebrna moneta rzuca nowe światło na historię „Portu Głodu”

30 marca, 2026
Referendum w Krakowie. Nieoficjalnie: Policzono głosy, ustalenia Interii

Referendum w Krakowie. Nieoficjalnie: Policzono głosy, ustalenia Interii

30 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Szwecja – Polska. Konferencja prasowa Jana Urbana i Jakuba Kamińskiego – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost
  • Abonament RTV 2026. Kto nie będzie musiał płacić za telewizor i radio – Biznes Wprost
  • Zastrzelił kota, bo zwierzęta niszczyły działki. 67-latek zatrzymany
  • Cieśnina Magellana. Srebrna moneta rzuca nowe światło na historię „Portu Głodu”
  • Referendum w Krakowie. Nieoficjalnie: Policzono głosy, ustalenia Interii
  • Nowy materac może zmienić jakość snu – sprawdź zestawienie polecanych modeli
  • Promocje w Lidlu i Biedronce pod lupą UOKiK. Co zmieni się na paragonach? – Biznes Wprost
  • Wojna w Iranie uderza w największe ryby świata. Wiele z nich zginie
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Polacy na „lewych” zwolnieniach. Paulina: pracodawcy nas d**ają, państwo doi
Polacy na „lewych” zwolnieniach. Paulina: pracodawcy nas d**ają, państwo doi
Aktualności

Polacy na „lewych” zwolnieniach. Paulina: pracodawcy nas d**ają, państwo doi

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości19 stycznia, 2026

Potrzeba odpoczynku, problemy rodzinne, złe relacje z szefem — to główne przyczyny brania lewych zwolnień lekarskich. Zdobycie L4 mimo braku choroby jest dziś banalnie proste.

Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Maciek, lat 39, operator kamery: — Z miesięcznym wyprzedzeniem miałem zaplanowane badania z dzieckiem, a w ostatniej chwili mój przełożony kazał mi przyjść do pracy. Zadzwoniłem na infolinię prywatnej sieci medycznej i skłamałem, że źle się czuję. Zgłosiłem objawy typowe dla jelitówki, takie jak temperatura, problemy żołądkowe. Bez problemu dostałem trzy dni wolnego, załatwiłem wszystkie rodzinne sprawy.

Ania, 24 lata, studiuje zaocznie marketing, pracuje jako pomoc kuchenna w restauracji: — Miałam już dosyć toksycznej atmosfery i niskich zarobków w tej knajpie. Nie mogłam spać, nie miałam ochoty patrzeć na ludzi, a przede wszystkim na szefa. Poszłam najpierw na miesiąc zwolnienia, potem przedłużyłam na drugi. Odpoczęłam, wyjechaliśmy nawet z chłopakiem na kilka dni za granicę. Po powrocie postanowiłam zmienić pracę, więc chyba dobra decyzja.

Paulina, 32 lata, pracownica call center, z wykształcenia księgowa, na zwolnienie lekarskie w tym roku szła już dwa razy, z przemęczenia. Dwójka dzieci po południu i wieczorem, a od rana użeranie się z klientami, którzy wiecznie o coś mają pretensje. Powiedziała lekarce wprost, jaką ma sytuację, że musi odsapnąć, a ona ze zrozumieniem wypisała jej L4 na tydzień. — Pracodawcy nas dymają, państwo doi, więc nie widzę powodu, żeby nie korzystać. Płacę przecież podatki — tłumaczy.

Kombinacje za wspólne

Są bardzo różne historie. Od normalnych ludzi, którzy korzystają ze świadczeń ZUS, przez tych wymyślających sobie choroby i milenialsów żyjących w trybie wyścigu szczurów, nieumiejących sobie poradzić z tempem, po gangsterów uchylających się od wyroków i ludzi z kręgów władzy, zaplątanych w afery. Mógłbym z tego napisać niezłą książkę — opowiada mi lekarz, biegły sądowy, który woli pozostać anonimowy.

Zna system od pierwszego przyjścia po L4 aż do momentu, kiedy pacjent ze zwolnienia przechodzi na rentę. Uważa, że na każdym etapie kombinuje się, ile wlezie. „Chory” zgłasza się na wizytę, wymyśla część albo większość objawów. Bierze zwolnienie — daj Boże, jeśli krótkie. Ale niektórzy nie mają hamulców. Raz na kręgosłup, raz na bóle głowy, dokładają dokumentację, grają na czas. Tylko po to, żeby jak najdłużej nie wracać do pracy.

Biegły surowo ocenia udział w tym procederze swoich kolegów po fachu. — Lekarz bardzo szybko wie, czy pacjent rzeczywiście nie jest zdolny do pracy. Tu nie ma wielkiej tajemnicy. Problem polega na tym, że to nie pacjent oszukuje system, tylko system bywa oszukiwany przez lekarzy, którzy godzą się „modelować rzeczywistość” i wystawiać kolejne zwolnienia, mimo że nie ma do tego medycznych podstaw — podsumowuje.

Najbardziej irytuje go społeczne przyzwolenie na oszustwa związane ze zwolnieniami lekarskimi. — W zachodnich krajach tego nie ma. U nas tłumaczy się: bo to ZUS, bo państwowe. Traktuje się jak spryt, a nie jak nadużycie. A przecież to są wspólne pieniądze, rozkradane przez dużą część społeczeństwa.

Kto oszukuje najczęściej

Według badania serwisu Live Career, przeprowadzonego w 2024 r. na grupie 1173 respondentów, prawie co trzeci Polak przynajmniej raz był na lewym zwolnieniu lekarskim. 66 proc. ankietowanych zna kogoś, kto wziął L4 mimo dobrego stanu zdrowia, a zdaniem 35 proc. osób można to usprawiedliwić.

U 68 proc. osób w tej grupie nieobecność trwała niedłużej niż tydzień. 17 proc. wzięło zwolnienie lekarskie na okres do dwóch tygodni, 8 proc. — do czterech. Do dłuższej absencji „chorobowej” przyznało się 7 proc. Polaków w tej grupie.

Aż 74 proc. lewych zwolnień wystawiono w placówkach NFZ. 43 proc. badanych, którzy oszukali pracodawcę, symulowało chorobę przed lekarzem, a 5 proc. posunęło się do wręczenia łapówki. Najczęściej kłamią mężczyźni oraz osoby do 25. roku życia (w obu tych grupach odpowiedź twierdzącą wybrało 40 proc. badanych).

Głównymi przyczynami chodzenia na lewe zwolnienia lekarskie są: potrzeba odpoczynku (35 proc.), problemy rodzinne (14 proc.), złe relacje z szefem (14 proc.) oraz strach lub stres spowodowany obowiązkami w pracy (10 proc.). Tylko 15 proc. respondentów, którzy korzystali z lewych zwolnień lekarskich, poniosło tego konsekwencje: zwolnienie dyscyplinarne, wypowiedzenie umowy, nagana przełożonego lub utrata zasiłku.

ZUS na tropie

ZUS próbuje zapanować nad sytuacją, monitorując zasadność wystawianych zaświadczeń. W trzecim kwartale 2025 r. przeprowadził ponad 114 tys. kontroli zwolnień lekarskich. Od początku roku było ich ponad 341 tys. Efekt? W samym III kwartale ZUS wstrzymał wypłatę zasiłków chorobowych ponad 7 tys. osób, a od stycznia do września — blisko 22 tys. Najwięcej nieprawidłowości wykryto na Śląsku — aż 17 proc. badanych zaświadczeń.

Tylko w III kwartale 2025 r. ZUS cofnął lub wstrzymał wypłaty na łączną kwotę prawie 12 mln zł. Od początku roku suma ta urosła do ponad 34 mln zł. Liczby te wydają się zawrotne. Jeśli wziąć jednak pod uwagę, że lekarze co roku wystawiają Polkom i Polakom ok. 22 mln zwolnień, nie robią już takiego wrażenia.

Jak wynika z danych ZUS, z L4 korzysta w Polsce ok. 7 mln obywateli rocznie (od trzech lat poziom się nie zmienia), z czego w 2024 r. 31,6 tys. osób wystawiono je 16 lub więcej razy.

Od stycznia do listopada 2025 r. z tytułu choroby osobom ubezpieczonym w ZUS wystawiono 20,5 mln zaświadczeń lekarskich, łącznie na 220,8 mln dni absencji chorobowej (najwięcej, jak co roku, w styczniu i październiku). Najczęściej zwolnienie brały osoby w wieku 30-49, przeważały kobiety w wieku 30-39. Do tej liczby dochodzą oddzielne zestawienia związane z zapewnieniem opieki dzieciom i innym osobom.

Pracownik w Polsce łącznie w ciągu roku spędza na L4 średnio 34 dni. Typowe pojedyncze zwolnienie trwa około 10 dni. To plasuje nas w średniej europejskiej, choć różnice między krajami są znaczące. Podczas gdy w Szwecji i Niemczech to ok. 15 dni, w Grecji, gdzie nie ma płatnych zwolnień lekarskich, zaledwie dwa.

E-fabryka zwolnień

Zdobycie zwolnienia lekarskiego mimo braku choroby jest dziś banalnie proste. Ułatwia to rynek medycznych teleporad, który znacznie urósł po pandemii.

„Całodobowa dostępność, konsultacja nawet w 15 minut” — chwali się jeden z komercyjnych portali. L4 za jego pośrednictwem można dostać za jedyne 79 zł w ciągu maksymalnie trzech godzin. Za ekspres, czyli do 15 minut, jest dopłata — 20 zł. Bez wychodzenia z domu, nawet bez zakładania konta pacjenta.

Podajesz daty pierwszego i ostatniego dnia zwolnienia, nazwę i NIP pracodawcy, stanowisko, wpisujesz dolegliwości, opcjonalnie dodajesz dokumentację medyczną i czekasz na kontakt ze strony lekarza. Może ci wystawić zwolnienie zarówno na infekcję, jak i długotrwałe schorzenia. Teoretycznie — ogromne technologiczne ułatwienie, w praktyce — prosty sposób na oszukiwanie systemu.

Ile tych „lewych” zwolnień było możliwych dzięki infolinii albo usłudze online, bez badania pacjenta albo z pobieżnym przejrzeniem dokumentacji medycznej? „ZUS nie dysponuje danymi statystycznymi dotyczącymi zaświadczeń wystawionych w ramach wizyty stacjonarnej, wizyty domowej, e-wizyty czy teleporady. Na zaświadczeniu lekarskim wystawionym przez lekarza nie ma takich informacji” — informuje mnie Piotr Olewiński z biura prasowego ZUS.

L4 bez badania

Nie ma dokładnych publicznych statystyk ani rejestru, który gromadziłby dane, ile takich platform „sprzedających” zwolnienia działa w Polsce. ZUS nie rejestruje ich, tylko konkretnego lekarza, który wystawia L4, i to on odpowiada za ewentualne nieprawidłowości.

„Doświadczenia ZUS z kontroli zaświadczeń lekarskich wystawionych w takich podmiotach pokazują, że zaświadczenie lekarskie bywa traktowane tam jako usługa niepowiązana ze świadczeniem zdrowotnym. Celem usługi nie jest pomoc medyczna i rozwiązanie problemu zdrowotnego, a jedynie uzyskanie zaświadczenia lekarskiego. Lekarze często opierają się wyłącznie na informacjach na temat problemu zdrowotnego podanych przez pacjenta — bez jakiejkolwiek próby weryfikacji wiarygodności i kompletności tych informacji” — zwraca uwagę Olewiński.

W wyniku kontroli od 1 stycznia do 30 listopada 2025 r. z powodu stwierdzonych nieprawidłowości w wystawianiu zaświadczeń lekarskich (w tym za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności) ZUS wydał 191 decyzji o cofnięciu lekarzom upoważnienia do wystawiania zaświadczeń. Ich liczba rośnie — w 2023 r. było 148 takich decyzji, a 2024 r. — 161.

Na początku grudnia prokuratura w Jeleniej Górze oskarżyła psychiatrkę o fałszywe zwolnienia lekarskie wystawiane bez konsultacji z pacjentami. Pobierała 100-200 zł za sztukę. Proceder trwał ponad rok, dotyczył głównie polskich pracowników z Czech, a przedsiębiorcza lekarka zarobiła w tym czasie ponad 54 tys. zł. Grozi jej nawet 10 lat więzienia.

Bez poczucia winy

Mikołaj Zając z firmy Conperio zajmującej się badaniem absencji chorobowej w przedsiębiorstwach podaje przykład lekarza ze Szczecina, który wystawiał ok. 160 zwolnień miesięcznie dla jednej firmy. Wystarczyło zadzwonić, zapytać o cenę i odebrać L4. Sprawa trafiła do prokuratury, lekarz stracił uprawnienia.

— ZUS ma wszystkie dane: ile zwolnień wystawia dany lekarz, jakiej są długości, w jakich odstępach czasu. Statystycznie lekarz wystawia ok. 130 zwolnień rocznie. Jeśli ktoś wystawia ich 160 miesięcznie, widać to od razu w bazach danych. I mimo to takie sytuacje potrafią trwać miesiącami albo latami. To pokazuje, że problemem nie jest brak informacji, tylko brak reakcji na oczywiste patologie — mówi.

Podczas gdy jego pracownik na zlecenie przedsiębiorstw borykających się z nadmierną absencją chorobową potrafi zrobić 12-13 kontroli dziennie, inspektor ZUS przeprowadza jedną. Kontrolerzy polskiej firmy doradczej wielokrotnie trafiają na osoby, które zamiast się leczyć, dorabiają gdzieś na budowie, majsterkują w warsztacie, są gdzieś na wyjeździe, na mieście. Jednego z delikwentów spotkali na kombajnie w polu.

Przyłapani na nadużyciu nie czują się winni, tłumaczą się zmęczeniem, sytuacją rodzinną, niesprawiedliwością systemu. Rzadko mówią „oszukałem”. Nawet jeśli rzeczywiście mają problemy zdrowotne, nie wykorzystują tego czasu na leczenie, lecz jako bonusowe wolne.

— Z naszych audytów wynika, że 98 proc. zwolnień lekarskich w firmach produkcyjnych i logistycznych biorą pracownicy ­fizyczni. Bardzo często nie mają poczucia, że ich obecność w pracy ma znaczenie. Praca jest anonimowa, sprowadzona do numeru stanowiska albo wydajności linii. W takiej sytuacji zwolnienie lekarskie nie staje się moralnym problemem — mówi właściciel Conperio.

Kontrola i mentalność

Czy masowe zwolnienia lekarskie zatrzyma nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, która weszła w życie na początku tego roku? Zając ma mieszane uczucia. Z jednej strony nowe prawo wprowadza jasne zasady, kiedy niewłaściwe wykorzystywanie L4 oznacza utratę zasiłku. ZUS będzie mógł nie tylko sprawdzić, co robi chory na L4, ale również zażądać dokumentacji medycznej od podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych, który je wystawił.

Z drugiej strony ustawodawca rozszerza katalog osób mogących wystawić zwolnienie lekarskie o pielęgniarki i fizjoterapeutów. W dodatku, co jest najbardziej dyskutowane, podczas przebywania na zwolnieniu lekarskim u jednego pracodawcy będzie można kontynuować pracę u drugiego, jeśli charakter pracy na to pozwala.

— Największy test dla tej ustawy będzie tam, gdzie dziś widać największe patologie: krótkie zwolnienia przyklejane do weekendów, teleporady jako kanał do produkcji L4 i zwolnienia traktowane jak „darmowe wolne”. Jeśli nowe przepisy nie powstrzymają tego typu praktyk, to ustawa okaże się jedynie kosmetyczną zmianą — twierdzi Mikołaj Zając.

Według niego konieczne są większa kontrola i zmiany w społecznej mentalności.

Piotr, 43-letni pracownik branży kreatywnej, kilka lat temu wziął lewe L4 w jednej pracy, gdzie miał etat, po to, żeby popracować w drugiej. — Tak, zaryzykowałem, bo dostałem zlecenie na ostatnią chwilę i nie dostałbym wystarczająco szybko urlopu. Czy bym powtórzył taką akcję? Zdecydowanie nie, do dziś mi wstyd i gryzą mnie wyrzuty sumienia. To była chciwość, nie sprawa życia i śmierci — opowiada „Newsweekowi”.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
4

18.01.2026

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Nowy materac może zmienić jakość snu – sprawdź zestawienie polecanych modeli

Nowy materac może zmienić jakość snu – sprawdź zestawienie polecanych modeli

Nie tylko na trening. Te modele bezprzewodowych słuchawek nieprzypadkowo są hitami
                
            
    W tekście i na zdjęciach znajdują się linki reklamowe sponsorowane przez
    
    Media Expert, 
    
    media markt

Nie tylko na trening. Te modele bezprzewodowych słuchawek nieprzypadkowo są hitami W tekście i na zdjęciach znajdują się linki reklamowe sponsorowane przez Media Expert, media markt

Na początku Oberstdorf nie popierał nazistów. „Dopiero po spaleniu Reichstagu uwierzył propagandzie”

Na początku Oberstdorf nie popierał nazistów. „Dopiero po spaleniu Reichstagu uwierzył propagandzie”

Ksiądz wyskoczył z konfesjonału: „Proszę, niech siostra nie idzie! Odpuszczam!”

Ksiądz wyskoczył z konfesjonału: „Proszę, niech siostra nie idzie! Odpuszczam!”

Karol Nawrocki w kłopotach. „Pan Bogucki napytał prezydentowi biedy”

Karol Nawrocki w kłopotach. „Pan Bogucki napytał prezydentowi biedy”

Wiele kobiet ma niedobór testosteronu. „Nawet wśród lekarzy ta wiedza nie jest powszechna”

Wiele kobiet ma niedobór testosteronu. „Nawet wśród lekarzy ta wiedza nie jest powszechna”

O tym, jak została ministrą, krążą legendy. „Mówiła, że Tusk ich oszuka”

O tym, jak została ministrą, krążą legendy. „Mówiła, że Tusk ich oszuka”

Prof. Raciborski: Czarnek to trafny wybór. Kaczyński jest inteligencki, co dziś nie jest zaletą

Prof. Raciborski: Czarnek to trafny wybór. Kaczyński jest inteligencki, co dziś nie jest zaletą

Elżbieta ma 88 lat i wciąż pracuje. „Nie wyobrażam sobie bezczynności”

Elżbieta ma 88 lat i wciąż pracuje. „Nie wyobrażam sobie bezczynności”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Abonament RTV 2026. Kto nie będzie musiał płacić za telewizor i radio – Biznes Wprost

Abonament RTV 2026. Kto nie będzie musiał płacić za telewizor i radio – Biznes Wprost

30 marca, 2026
Zastrzelił kota, bo zwierzęta niszczyły działki. 67-latek zatrzymany

Zastrzelił kota, bo zwierzęta niszczyły działki. 67-latek zatrzymany

30 marca, 2026
Cieśnina Magellana. Srebrna moneta rzuca nowe światło na historię „Portu Głodu”

Cieśnina Magellana. Srebrna moneta rzuca nowe światło na historię „Portu Głodu”

30 marca, 2026
Referendum w Krakowie. Nieoficjalnie: Policzono głosy, ustalenia Interii

Referendum w Krakowie. Nieoficjalnie: Policzono głosy, ustalenia Interii

30 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Nowy materac może zmienić jakość snu – sprawdź zestawienie polecanych modeli

Nowy materac może zmienić jakość snu – sprawdź zestawienie polecanych modeli

30 marca, 2026
Promocje w Lidlu i Biedronce pod lupą UOKiK. Co zmieni się na paragonach? – Biznes Wprost

Promocje w Lidlu i Biedronce pod lupą UOKiK. Co zmieni się na paragonach? – Biznes Wprost

30 marca, 2026
Wojna w Iranie uderza w największe ryby świata. Wiele z nich zginie

Wojna w Iranie uderza w największe ryby świata. Wiele z nich zginie

30 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.