Boćwina, znana także jako burak liściowy, botwina, mangold czy burak szpinakowy, należy do grupy kultywarów buraka zwyczajnego. To roślina dwuletnia, wywodząca się z rejonu Morza Śródziemnego, uprawiana przede wszystkim dla swoich liści. Zbiera się je zazwyczaj od września do listopada.
Jej wygląd może zaskakiwać – liście przypominają te od buraka ćwikłowego, ale są bardziej pofalowane i często efektownie wybarwione. W zależności od odmiany mogą mieć kolor od jasnozielonego po intensywnie purpurowy, a ogonki liściowe przybierają barwy białe, czerwone, żółte, a nawet pomarańczowe. Niektóre liście osiągają imponujące rozmiary. Dorastają nawet do 70 cm długości.
Dlaczego warto jeść boćwinę?
Boćwina to prawdziwa skarbnica składników odżywczych. Zawiera duże ilości żelaza, magnezu i potasu, a także witamin – K, A, C. Ma też sporo minerałów wspierających organizm. Regularne spożywanie może korzystnie wpływać na odporność, kondycję skóry oraz poziom energii. Wspiera dobre widzenie.
Co ważne, jest też bardzo uniwersalna w kuchni. Można ją przygotowywać na wiele sposobów – podobnie jak szpinak czy jarmuż.
Jak wykorzystać boćwinę w kuchni?
Wyróżnia się dwie główne grupy tej rośliny:
-
boćwina zwyczajna – jej liście świetnie nadają się do zup, sałatek i surówek,
-
boćwina szerokoogonkowa (kardonowa) – posiada grube, mięsiste ogonki, które można przyrządzać podobnie jak szparagi.
W krajach śródziemnomorskich często podaje się ją jako dodatek do ryb, mięs lub w formie prostych, aromatycznych dań z oliwą i czosnkiem.
Czas przestać ją wyrzucać
Choć w Polsce wciąż bywa traktowana jako odpad lub roślina drugorzędna, boćwina zasługuje na znacznie więcej uwagi. To nie tylko smaczne, ale i niezwykle wartościowe warzywo, które z powodzeniem może wzbogacić codzienną dietę.
Zamiast więc wyrzucać, lepiej spróbować. Możliwe, że szybko stanie się jednym z ulubionych składników w kuchni.














