-
Jeden na pięciu ankietowanych uważa, że Polska powinna opuścić Unię Europejską, a dyskusja wokół polexitu nasila się także z powodu wypowiedzi rządzących i Donalda Tuska – wynika z sondażu IBRiS dla Polsat News.
-
Konfederacja, według profesora Bartłomieja Biskupa, przesunęła się do głównego nurtu i staje się realnym zagrożeniem dla PiS, szczególnie w centrum wyborczym.
-
Jak wskazuje politolog, Konfederacji – kierowanej przez Bosaka i Mentzena – udało się odróżnić od Grzegorza Brauna.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
22,9 proc. ankietowanych uważa, że Polska powinna opuścić Unię Europejską – wynika z najnowszego sondażu IBRiS dla Polsat News. Zdaniem profesora Bartłomieja Biskupa rosnąca liczba zwolenników „polexitu” to zasługa nie tylko antyunijnych polityków opozycji. Wpływ ma też strategia narracyjna rządzących.
– Jest atmosfera, w której dużo się o tym mówi. Rządzący mówią sporo o tym, że partie opozycyjne chcą polexitu. To sprawia, że ludzie więcej o tym myślą. Konfederacja jedna (Korony Polskiej – red.) otwarcie mówi o tym, że trzeba wyjść z Unii. Druga Konfederacja się waha. PiS mówi, żeby zostać. Ale ponieważ polexitu jest dużo więcej w dyskursie publicznym, to nie jestem zaskoczony, że liczba przeciwników Unii rośnie – wskazuje politolog Uniwersytetu Warszawskiego.
Sondaż a polexit. Więcej dyskusji, więcej przeciwników
15 marca Donald Tusk określił polexit realnym zagrożeniem. W ocenie szefa rządu wyjścia z Unii chce większość prawicowej opozycji. Według profesora Biskupa nagłośnienie tematu przez premiera również potęguje antyunijne nastroje.
Polexit to dzisiaj realne zagrożenie! Pragną go obie konfederacje i większość PiS. Nawrocki jest ich patronem. Rozwalić Unię chcą: Rosja, amerykańska MAGA i prawica europejska z Orbanem na czele. Dla Polski byłaby to katastrofa. Zrobię wszystko, żeby ich powstrzymać.
– Tutaj nie chodzi o merytoryczne argumenty. Jeśli tematu nie ma, to liczba niezdecydowanych zawsze jest większa. Kiedy podzieli się ich statystycznie, to naturalnie część z nich przejdzie do obozu przeciwników Unii. Tak rozkładają się preferencje w społeczeństwie. Samo to, że temat jest na agendzie powoduje, że ludzie na coś się decydują. Nie chcę mówić, że to wina Tuska, ale sam wzrost intensywności narracji ma wpływ na liczbę głosów przeciw – tłumaczy profesor.
W badaniu IBRiS zwolenników pozostania w Unii jest 72,8 proc. Niezdecydowani to 4,3 proc.
Unia Europejska i umiarkowany wyborca. „Konfederacja zagrożeniem dla PiS”
Ankietowanych zapytano również o preferencje partyjne i na kogo głosowali w wyborach w 2023 roku. Wśród wyborców PiS zwolenników pozostania w UE jest 54,2 proc. Wśród wyborców Konfederacji to 57,6 proc.
Bartłomiej Biskup zaznacza, że różnica jest niewielka i w granicach błędu, natomiast wyraźnie widać, że Konfederacja walczy o wyborcę centrowego.
– To jest pytanie strategiczne do PiS-u, który, jak rozumiem, idzie teraz na prawo, w stronę braunowców. Konfederacja już dawno poszła do centrum. Nie jest już postrzegana jako partia skrajnej prawicy. Zmieniła się, jest już partią głównego nurtu. Również dzięki temu, że powstał Braun. Natomiast sama Konfederacja zmienia się, Bosak jest wyważony. Mentzen zwraca się do przedsiębiorców, jest mało komunikatów skrajnych. Przez co w centrum Konfederacja jest zagrożeniem dla PiS-u – podkreśla nasz rozmówca.
– Tylko nie mówimy tutaj o centrum ideologicznym, a o centrum ludzi umiarkowanych, którzy podejmują decyzje w bardziej skomplikowany sposób – zaznacza politolog. – To osoby często wycofujące się w ogóle z głosowania, więc o nich warto walczyć, bo można ich zmobilizować. Zgadzam się, że Konfederacja jest w innym miejscu, niż kilka lat temu i tutaj odbiera PiS-owi – dodaje profesor.
Wyższy poziom argumentów umiarkowanych widać również w porównaniu elektoratów Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena. Wśród tych, którzy deklarują, że głosowali na obecnego prezydenta, 14,5 proc. uważa, że Polska z członkostwa w Unii ma więcej korzyści, niż strat. Odmiennego zdania jest 31,8 proc.
Natomiast wśród wyborców Mentzena proporcje te są odwrócone. Więcej pozytywów z członkostwa dostrzega 39,2 proc, negatywów 14,1 proc.
Partyjna walka na prawicy. PiS bardziej radykalny
Profesor Biskup wskazuje, że Konfederacji, kierowanej przez Bosaka i Mentzena, udało się odróżnić od Grzegorza Brauna.
– Jej wyborcy mówią językiem korzyści, są bardziej umiarkowani, niż dzisiaj wyborcy PiS-u, których część mówi językiem bardziej ideologicznym, że coś jest albo czarne, albo białe i można być tylko za, albo przeciw – komentuje politolog.
Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz na [email protected]
-
Większość Polaków nie ma wątpliwości ws. polexitu. Nowy sondaż















