Radosław Sikorski poleciał do Norwegii, by wziąć udział w międzynarodowej konferencji, poświęconej tematyce bezpieczeństwa. Szef polskiego MSZ odbył także rozmowy dwustronne z premierem Królestwa Norwegii, szefami tamtejszych resortów: spraw zagranicznych i obrony.
W trakcie Oslo Security Conference uwaga uczestników wydarzenia skupiona była wokół wątku agresji Rosji na Ukrainę, niestabilności geopolitycznej oraz transformacji globalnego układu sił. Natomiast na spotkaniach z Jonasem Gahrem Størem, Espenem Barthem i Tore Onshuusem Sandvikiem poświęcili czas, by omówić aktualny stan relacji polsko-norweskich – jak informowało w poniedziałek MSZ.
Przemawiając na OSC Sikorski zabrał także głos w sprawie ewentualnego poparcia kandydatury Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Prawicowi politycy z różnych krajów uważają, że prezydent Stanów Zjednoczonych jest osobą, która zasłużyła, by ją otrzymać. Szef MSZ Polski przypomniał, że on, jak i również jego odpowiednicy z innych państw, „mają prawo” nominować kandydatów. Oświadczył, że byłby gotowy wykonać taki ruch wobec przywódcy Ameryki, ale pod jednym warunkiem.
Sikorski poparłby nominację. A Czarzasty? „Trump nie zasługuje Nagrodę Nobla”
– Powiedziałem już publicznie, że jeśli prezydent Trump zapewni Ukrainie sprawiedliwy pokój, to ja to zrobię [poprze jego kandydaturę – przyp. red.]. Ale to ja zdecyduję, czym jest „sprawiedliwy pokój” – podkreślił Sikorski 2 lutego. Na jego słowa zebrani zareagowali śmiechem.
Niedawno ws. Nobla dla Trumpa głos zabierał także marszałek Sejmu. Podczas konferencji prasowej w Warszawie podkreślał, że „nie poprze” jego kandydatury, ponieważ – w ocenie Włodzimierza Czarzastego – prezydent USA „nie zasługuje” na tę nagrodę.
Dlaczego ma tak gorzką opinię o przywódcy Stanów Zjednoczonych? Polityk wymieniał kolejno: politykę ceł, ostatnie słowa Trumpa o sojusznikach USA w NATO (Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego), których wojska – w tym polscy żołnierze – według niego „nic nie zrobili w Afganistanie”. Marszałek zarzucił prezydentowi USA także to, iż ten „instrumentalnie” traktuje inne terytoria (miał tu na myśli głównie Grenlandię).















