-
USA zainwestowały 10 mln euro w rozbudowę bazy lotniczej Lajes na Azorach, aby poprawić wykrywalność zagrożeń na Atlantyku związanych z aktywnością rosyjskiej floty i bezpieczeństwem infrastruktury podmorskiej.
-
Portugalia zapowiada przegląd warunków korzystania z bazy Lajes przez siły amerykańskie, ale dopiero po zakończeniu kryzysu na Bliskim Wschodzie.
-
Portugalskie władze oraz prezydent podkreślają znaczenie współpracy w ramach NATO, jednak odrzucają twierdzenia o braku ograniczeń dla USA w wykorzystywaniu bazy Lajes.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Siły zbrojne USA przeznaczyły 10 mln euro na modernizację bazy lotniczej Lajes na portugalskich Azorach. Inwestycja ma zwiększyć możliwości wykrywania i zwalczania zagrożeń morskich, w tym rosyjskich dronów i okrętów podwodnych – informuje tygodnik „Expresso”.
Według źródeł, cytowanych przez media, modernizacja obejmuje rozbudowę infrastruktury lotniska na wyspie Terceira, tak aby mogło obsługiwać większą liczbę morskich samolotów patrolowych Boeing P-8A Poseidon. Od maja stacjonują tam co najmniej cztery takie maszyny, rozmieszczone w związku z rosnącą aktywnością rosyjskiej floty na Atlantyku.
Strategiczna baza Lajes. Rosnące znaczenie Atlantyku
„Prowadzone tam inwestycje służą zwiększeniu liczby amerykańskich żołnierzy i wsparcia dla samolotów marynarki wojennej USA, służąc wykrywaniu oraz zwalczaniu zagrożeń podmorskich” – podkreśla „Expresso”.
W tle pojawiają się także obawy o bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej. Ambasador USA w Lizbonie John Arrigo apelował o wzmocnienie ochrony podmorskich kabli teleinformatycznych na Atlantyku, z których część przebiega w pobliżu Azorów.
Znaczenie bazy Lajes wykracza poza bieżące działania patrolowe. Zdaniem niektórych ekspertów obiekt był wykorzystywany m.in. podczas operacji USA przeciwko Iranowi „Epicka Furia” na przełomie lutego i marca. Służył wtedy do transportu dronów, wsparcia logistycznego i tankowania samolotów.
Azory od dekad mają strategiczne znaczenie dla NATO. Już w 1949 roku ich położenie było jednym z argumentów za zaproszeniem Portugalii do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Obecność USA reguluje umowa z 1995 roku, umożliwiająca korzystanie z bazy Lajes w ramach działań NATO.
Współpraca wojskowa z USA. Portugalia zapowiada przegląd umowy
Tymczasem portugalskie władze zapowiadają analizę warunków dalszego korzystania z bazy Lajes przez Amerykanów. Minister spraw zagranicznych Paulo Rangel poinformował, że obowiązujące porozumienie powinno zostać poddane przeglądowi, choć stanie się to dopiero po ustabilizowaniu sytuacji na Bliskim Wschodzie.
– Minęło 30 lat od zawarcia umowy, więc naturalne jest, że konieczne są pewne dostosowania – stwierdził.
Jak zaznaczył, świat znajduje się obecnie w okresie „głębokiej transformacji”, a instrumenty wynegocjowane w latach 90. nie zawsze odpowiadają współczesnym realiom bezpieczeństwa.
Azory. Lizbona odpiera zarzuty dotyczące wojny z Iranem
Minister odniósł się również do wykorzystania bazy Lajes podczas działań związanych z Iranem. Odrzucił sugestie, że Portugalia pełniła rolę bazy wypadowej dla amerykańskich operacji wojskowych.
Podkreślił, że Lizbona konsekwentnie opowiada się za rozwiązaniami dyplomatycznymi i stawia warunki dotyczące wykorzystania bazy przez sojusznika.
Jak zaznaczył, każde użycie infrastruktury Lajes musi spełniać wcześniej uzgodnione kryteria. Działania powinny stanowić odpowiedź na atak, respektować zasady konieczności i proporcjonalności oraz nie mogą być wymierzone w ludność cywilną.
W ostatnich tygodniach kontrowersje wywołały słowa sekretarza stanu USA Marco Rubio, który sugerował, że Portugalia nie nakłada na Amerykanów żadnych ograniczeń, dotyczących korzystania z bazy.
Portugalia. Napięcia globalne i przyszłość relacji USA-Europa
Szef portugalskiej dyplomacji wskazał też na rosnące napięcia na świecie – od Wenezueli i Grenlandii, po Bliski Wschód i Indo-Pacyfik. Przyznał też, że relacje euroatlantyckie uległy „ochłodzeniu”, a USA coraz bardziej koncentrują się na Azji.
Jednocześnie Rangel ocenił, że może to wzmacniać współpracę europejską w obronności i relacje UE z Kanadą oraz Wielką Brytanią. Portugalia deklaruje utrzymanie aktywności w NATO i wzmacnianie europejskich zdolności obronnych, choć bez tworzenia wspólnej armii UE.
Do kwestii bazy Lajes odniósł się także prezydent Antonio Jose Seguro, który odwiedził wyspę Terceira podczas obchodów Dnia Portugalii, Dnia Camoesa i Wspólnot Portugalskich. Pytany o przyszłość umowy ze Stanami Zjednoczonymi odpowiedział krótko, że „to nie jest odpowiedni moment” na prowadzenie takiej debaty.
Prezydent podkreślił jednak, że jest zwolennikiem utrzymania NATO jako organizacji odpowiedzialnej za obronę i bezpieczeństwo oraz rozwijania relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Jak zaznaczył, współpraca powinna obejmować nie tylko kwestie wojskowe, ale również gospodarcze i handlowe, a Portugalia powinna szerzej patrzeć na cały obszar Atlantyku, uwzględniając także Kanadę oraz państwa Mercosur.
Źródła: Expresso, LUSA, „The Resident”


