72-letnia Maria Kurowska jest w szpicy PiS-owskiego szturmu na Akademię Wymiaru Sprawiedliwości. Posłanka zaszyła się w gmachu uczelni siedem dni temu i — wedle tego, co mówi — prowadzi głodówkę.
— Marysia jest nawiedzona — wypala jeden z polityków Prawa i Sprawiedliwości. Zastrzega, że to i tak grzeczne, bo gryzie się w język.
Maria Kurowska, „zapatrzona w Ziobrę”
W PiS jej religijność i zapał do nawracania są już legendarne, ma poczucie misji. To jedna z najtwardszych ziobrystek. — Jeśli ktoś jest zapatrzony w Zbigniewa Ziobrę, to właśnie ona — dodaje nasz rozmówca.
Inny (również z PiS): — Kurowska jest uparta. Mocno ideowa. Wytrwała. Ale niezbyt sprawna medialnie. To taka niezależna posłanka PiS.
Kłopot w tym, że Kurowska zbyt mocno uwierzyła w ostatnią misję, czyli obronę Michała Sopińskiego, którego minister sprawiedliwości Waldemar Żurek pozbawił stanowiska rektora uczelni. Kurowska weszła do budynku AWS z interwencją poselską. Inni politycy PiS — Sebastian Kaleta, Jarosław Kaczyński, Mariusz Gosek czy Dariusz Matecki — nie zdołali, bo funkcjonariusze policji im zastąpili drogę bądź zastali zamknięte już drzwi.
Kurowska? „Zachowuje się jak KOD”
Kurowska to posłanka z Krosna. — Poszła pod AWS, bo była akurat w Warszawie, więc mogła. Jest ziobrystką jak Sopiński. Ale nawet jak na ziobrystkę nie ma instynktu przetrwania — mówi nasz rozmówca. — Została w budynku AWS i powoli już o niej zapominamy. Zostawiliśmy biedną Marysię wysuniętą na froncie — przyznaje. Posłanka przebywa na korytarzu przed gabinetem rektora Akademii Wymiaru Sprawiedliwości już od 10 września. Śpi tam. Pije wodę. Jeść chce tylko to, co jej zdołają dostarczyć posłowie PiS — głównie Gosek.
Inny rozmówca z PiS: — Marysia Kurowska zachowuje się jak KOD, tylko PiS-owski.
Kurowska dziękuje za modlitwę
Posłanka jest obecna w mediach społecznościowych i nadaje z gmachu AWS.
W jednym z nagrań mówi: — Chciałabym państwu bardzo, ale to bardzo podziękować serdecznie za to ogromne wsparcie, które go mi udzielacie. Za wszystkie e-maile, SMS-y, a nade wszystko za ogromną modlitwę. Ja tę modlitwę przekazuję Bogu Ojcu, aby to była też modlitwa za Polskę. Bo to Polska jest najważniejsza i państwo to doskonale rozumiecie. I dziękuje za tego ducha, za to serce kochające Polskę. Bo Polska to nasza ojczyzna, nasz kraj, tu się urodziliśmy i się wychowaliśmy. I tu chcemy spokojnie żyć, ale chcemy, aby prawo w Polsce było respektowane, natomiast prawo nie jest respektowane. Bo jeżeli się powołuje rektora tej uczelni ze złamaniem prawa, to co my możemy mówić o innych sprawach? Dlatego jesteśmy w słusznej sprawie, łączymy się, modlimy się i działamy.
Ten religijny ton jet obecny stale w jej wypowiedziach. W samym PiS wspominają czas, gdy chciała ustrzec Polskę od plagi COVID-19 za pomocą relikwii św. Andrzeja Boboli. W 2021 r. informowała o wprowadzeniu do kaplicy sejmowej relikwii świętego. To również dzięki temu — przekonywała — uspokoiła się sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. — Od 2 grudnia, od czasu, gdyśmy sprowadzili relikwie świętego do kaplicy sejmowej, zaczęło się uspokajać na granicy. Ja jestem „winowajcą” tych relikwii — mówiła dumnie.

