Poranek najcieplejszy okazał się w Ostrołęce, gdzie o godz. 7:00 zanotowano 21,9 st. C. W tym samym czasie najchłodniej było w Kłodzku: 15 stopni. Temperatura szybko wzrośnie, jednak pogoda przez cały dzień będzie bardzo wymagająca – wynika z prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Najgroźniejsze będą burze, których trzeba się spodziewać w większości kraju.
Gdzie jest burza w poniedziałek? Trzeba uważać praktycznie wszędzie
Pochmurnie w większości Polski jest od samego rana i nie zmieni się to do wieczora. Miejscami przelotnie popada deszcz. Nasz kraj pozostanie pod wpływem niżu znad południowej Skandynawii i doświadczymy wędrówki chłodnego frontu atmosferycznego.
„Burze możliwe są w większości kraju” – ostrzegają synoptycy IMGW na Facebooku. Najgwałtowniejszych zjawisk trzeba się jednak spodziewać na południowym wschodzie. Tam w trakcie burz wystąpią ulewy, które lokalnie przyniosą sumę opadów na poziomie nawet około 50 litrów wody na metr kwadratowy.
W tej części Polski z burzami przyjdą też najsilniejsze wichury, z wiatrem dochodzącym w porywach do 100 km/h. Spadnie również grad o średnicy około 3 cm. „Miejscami burze będą mieć charakter nawałnic” – ostrzega IMGW.
Z powodu burz obowiązują alerty IMGW na zachodzie i południowym wschodzie. Pomarańczowe ostrzeżenia drugiego stopnia z tego powodu obejmują województwa: podkarpackie, wschodnią część małopolskiego i południowo-wschodnią część lubelskiego.
Oprócz tego ze względu na burze wydano żółte alerty pierwszego stopnia dla następujących województw:
-
centralnej i zachodniej części zachodniopomorskiego;
-
lubuskiego;
-
zachodniej połowy dolnośląskiego;
-
zachodnich krańców wielkopolskiego;
-
południowej części śląskiego;
-
reszty małopolskiego;
-
większości świętokrzyskiego (bez powiatów zachodnich);
-
południowej i wschodniej części mazowieckiego.
W tych miejscach burze będą nieco słabsze, lecz również niebezpieczne i przyniosą ulewy do około 20 litrów wody na metr kwadratowy, porywy wiatru do 70 km/h oraz lokalne gradobicie.
Pogoda znowu zrobi się gorąca
Poniedziałek najchłodniejszy będzie nad morzem i na terenach podgórskich, gdzie w ciągu dnia można się spodziewać 18 stopni Celsjusza.
Znacznie cieplej będzie w centrum: około 24 st. C, a na południowym wschodzie, czyli w tym samym rejonie, w którym pojawią się najgwałtowniejsze burze, zapanuje też największy upał, dochodzący do 33 stopni.
Alerty IMGW drugiego stopnia z powodu upałów obowiązują w większości Podkarpacia i Lubelszczyzny (bez krańców zachodnich).
Pochmurna, wilgotna pogoda zostanie z nami na większość dnia, przez co warunki będą przeważnie niekorzystne, zwłaszcza we wschodniej połowie Polski. Na zachodzie i południowym zachodzie, po przejściu frontu atmosferycznego warunki mogą się nieco poprawić, jednak nie na tyle, żeby stały się obojętne.


