Jak wynika z nowych badań, badanie krwi mierzące poziom pewnego białka może pozwolić przewidzieć ryzyko rozwoju zaburzeń poznawczych związanych z chorobą Alzheimera u pozornie zdrowych osób, nawet na dekadę przed pojawieniem się pierwszych objawów.
Wyniki zaprezentowano na konferencji Alzheimer’s Association International Conference (AAIC) 2026 w Londynie. Jak wykazały badania, osoby starsze z bardzo wysokim poziomem markera p-tau217 miały ok. 78 proc. wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń poznawczych w ciągu 10 lat, mimo że w chwili badania nie wykazywały żadnych problemów z pamięcią ani myśleniem.
Na ten moment na chorobę Alzheimera cierpi niemal 7 mln Amerykanów, a według szacunków Alzheimer’s Association, jeśli w medycynie nie nastąpi przełom, który odwróci ten trend, liczba ta do 2050 r. może się niemal podwoić i osiągnąć ok. 13 mln.
Naukowcy: należy zachować ostrożność
Jak powiedziała „Newsweekowi” dr Manisha Parulekar, współdyrektorka Centrum Utraty Pamięci i Zdrowia Mózgu w Hackensack University Medical Center w New Jersey, to badanie może zmienić podejście lekarzy do oceny ryzyka choroby Alzheimera.
— Pojedyncze badanie krwi pozwalające wykryć predyspozycje do Alzheimera u osób niewykazujących objawów poznawczych ma ogromny potencjał — powiedziała Parulekar.
Dodała, że takie rozwiązanie mogłoby przenieść ocenę ryzyka „z wyspecjalizowanych poradni do gabinetów lekarzy rodzinnych” i otworzyć drzwi do wczesnych, spersonalizowanych interwencji dotyczących m.in. ciśnienia krwi, snu, słuchu czy aktywności fizycznej. Jak podkreśliła, mogłoby to również przyspieszyć rekrutację do badań nad profilaktyką, „pozwalając sprawdzić, czy interwencja na etapie przedklinicznym jest w stanie opóźnić lub zapobiec rozwojowi choroby”.
Jednocześnie Parulekar ostrzegła, że pozytywny wynik testu przy braku skutecznego leczenia „może wywołać poważny stres psychiczny, lęk oraz żałobę antycypacyjną”. Ekspertka zwróciła także uwagę na ryzyko dyskryminacji ubezpieczeniowej i nierównego dostępu do przyszłej opieki.
— Odpowiedzialne wdrożenie testu musi iść w parze ze zorganizowanym wsparciem psychologicznym, równym dostępem do interwencji oraz solidną infrastrukturą wsparcia — zaznaczyła.
Obiecujące wyniki badań
Naukowcy przeanalizowali próbki krwi od prawie 2,7 tys. osób w wieku ok. 70 lat, które nie wykazywały zaburzeń poznawczych. Próbki pochodziły z sześciu dużych ośrodków badawczych i badań klinicznych dotyczących choroby Alzheimera. To jedno z największych badań tego typu — uczestników obserwowano średnio przez prawie pięć lat, a niektórych nawet ponad dekadę, stosując standardowe testy pamięci, myślenia i codziennego funkcjonowania.
Osoby z poziomem p-tau217 ponad dwukrotnie wyższym od średniej wykazywały szacunkowo 78 proc. ryzyka rozwoju zaburzeń poznawczych w ciągu 10 lat i ok. 38 proc. w ciągu pięciu lat. U osób z umiarkowanie podwyższonym poziomem ryzyko było niższe, ale wciąż istotne: ok. 15 proc. w ciągu pięciu lat i 45 proc. w ciągu dekady. Co istotne, badania krwi dostarczały danych wykraczających poza możliwości samych badań obrazowych mózgu i testów genetycznych.
P-tau217 to zmodyfikowana forma białka tau, które tworzy charakterystyczne dla choroby Alzheimera i ściśle powiązane z zaburzeniami funkcji poznawczych splątki w mózgu. Białko to jest również związane z poziomem amyloidu beta, drugiej cechy charakterystycznej dla tej choroby, co czyni je użytecznym markerem obu procesów.
Jak stwierdziła Rachel F. Buckley, jedna z autorek badania, zastępczyni przewodniczącego ds. badań w Mass General Brigham Neuroscience Institute i adiunktka neurologii w Harvard Medical School, wyniki te stanowią „jedne z najjaśniejszych do tej pory dowodów, że podwyższony poziom p-tau217 może pomóc wykryć ryzyko otępienia na wiele lat przed pojawieniem się zauważalnych problemów z pamięcią lub myśleniem”. Podkreśliła, że test ten może w przyszłości pomóc w rekrutacji pacjentów do badań nad leczeniem mającym na celu zapobieganie spadkowi funkcji poznawczych.
Badacze zastrzegają, że sam biomarker nie pozwala w pełni przewidzieć indywidualnego ryzyka, ponieważ na jego poziom, jak i ryzyko demencji, wpływają także inne czynniki, takie jak wiek, genetyka, funkcjonowanie nerek, otyłość oraz pochodzenie rasowe i etniczne. Podkreślają, że by precyzyjniej szacować długoterminowe ryzyko, potrzebne są bardziej zróżnicowane grupy badanych i dłuższe okresy obserwacji.
Badanie krwi p-tau217 uzyskało już zgodę FDA do zastosowania klinicznego w USA. W maju 2025 r. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) dopuściła do obrotu test Lumipulse G pTau217/β-Amyloid 1-42 Plasma Ratio, produkowany przez Fujirebio.
Odniesienie
Buckley, R. F., et al. (2026). Prognostic Value of Blood-Based P-Tau217 Levels for Progression to Cognitive Impairment. JAMA. doi:10.1001/jama.2026.12556.
Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

