-
Prezydent Karol Nawrocki ogłosił, że nie podpisze ustawy pozwalającej na zaciągnięcie przez Polskę unijnej pożyczki SAFE, argumentując to ochroną suwerenności.
-
Radosław Sikorski skrytykował orędzie prezydenta, określając jego wypowiedź jako kłamstwo i porównując SAFE do kredytu na dom w mediach społecznościowych.
-
Przemysław Czarnek odpowiedział Sikorskiemu, zarzucając mu kłamstwo wobec żony i przedstawiając swoją wersję sytuacji z kredytem.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartkowym orędziu, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny program pożyczek na obronność SAFE.
– Podjąłem decyzję, że nie podpiszę ustawy, która pozwala na zaciągnięcie przez Polskę pożyczki SAFE. Nigdy bowiem nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne – powiedział Nawrocki.
– Przestrzegam, że wszelkie próby zagranicznego zadłużania naszego kraju w sposób pozaprawny, tylnymi drzwiami, wcześniej, czy później spotkają się z odpowiedzialnością, zarówno polityczną, jak i prawną – dodał prezydent.
„Nie weźmiemy kredytu na dom”. Szef MSZ o decyzji prezydenta
Do argumentacji przedstawionej przez Karola Nawrockiego odniósł się w serwisie X minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. „Prezydent Nawrocki sugerował w orędziu, że europejski SAFE odda kontrolę nad Wojskiem Polskim Brukseli. Jest to bezczelne kłamstwo. Prezydent wolnej Polski nie powinien być kłamcą i tchórzem” – napisał szef polskiej dyplomacji.
W kolejnym wpisie, zamieszczonym w piątek rano, szef MSZ porównał program SAFE do kredytu na dom.
„Kochanie, zdecydowałem, że nie weźmiemy kredytu na dom bo a nuż bank – w którym może być niemiecki kapitał – nam go wypowie jeśli złamiemy warunki. Niech nam to zajmie 45 lat ale zbudujemy go za swoje” – napisał.
„Dzieci nie mogą przyjść na świat w domu uzależnionym od obcych” – dodał.
Czarnek odpowiada Sikorskiemu. „Właśnie okłamał pan żonę”
Na jego słowa zareagował kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek, który stwierdził, że szef polskiej dyplomacji „właśnie okłamał żonę”.
„Panie ministrze (…) właśnie okłamał Pan żonę! Nie powinien Pan tego robić. Mimo, że mnie Pan zablokował to poprawię trochę Panu ten wpis, żeby żona nie była na Pana zła” – napisał polityk PiS i przedstawił swoją wersję sytuacji, która jego zdaniem, jest „zgodna z prawdą”.
„Kochanie, zdecydowałem, że nie weźmiemy tego kredytu. Byłem w banku i doczytałem umowę. Zmuszają nas do zadłużenia w EURO, a o tym czy nam w ogóle przeleją pieniądze, zdecydują Nadzorcy naszego osiedla. Ci z kolei zapowiedzieli, że nie wypłacą nam kasy, jeśli kupimy ten najlepszy, amerykański system alarmowy, który chcieliśmy. Zamiast tego zmuszają nas, żebyśmy zwolnili naszą polską ekipę i zatrudnili firmę ich kolegów z Niemiec. Jak im podskoczymy… odetnie finansowanie, a raty w Euro i tak będziemy płacić my!” – dodał.
„Dzieci nie mogą przyjść na świat w domu, w którym o wszystkim decyduje obcy facet, robiąc z nas frajerów we własnym salonie. Zbudujemy za swoje!” – podsumował Czarnek.
Opozycja kontra rząd. Polityczny spór o program SAFE
Ustawa, której prezydent zdecydował nie podpisać, zakładała stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd mógłby korzystać z pieniędzy z SAFE – unijnego instrumentu niskooprocentowanych pożyczek na szybkie zwiększenie obronności państw UE.
Polski wniosek złożony do programu opiewał na 43,7 mld euro i uzyskał akceptację instytucji unijnych. Tym samym Polska została wskazana jako największy beneficjent programu. Według deklaracji rządu 89 proc. z tych środków miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych.
Sprawa SAFE stała się w ostatnich tygodniach przedmiotem sporu politycznego między rządem i opozycją. Rządzący podkreślali, że niskooprocentowane pożyczki z odroczoną spłatą to niespotykana szansa zarówno na modernizację polskiego wojska, jak i rozbudowę polskiego przemysłu obronnego. Jako dużą szansę dla Wojska Polskiego SAFE postrzegali także generałowie, w tym szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła oraz szef odpowiedzialnej za zakupy sprzętu Agencji Uzbrojenia gen. Artur Kuptel.
Opozycja – w tym PiS i Konfederacja – zgłaszała wątpliwości. Ze sceptycyzmem spotkały się deklaracje rządu dot. wydania 89 proc. środków z SAFE w Polsce. Opozycja twierdziła również, że w programie został zaszyty „mechanizm warunkowości”, który pozwoli KE ingerować w polską politykę obronną.
Według przedstawicieli rządu, prezydenckie weto nie uniemożliwi Polsce skorzystania ze środków SAFE, choć utrudni to np. dofinansowanie służb takich jak Straż Graniczna, Policja czy SOP. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oświadczyło, że „zawetowanie przez prezydenta ustawy o SAFE to podwójny cios dla Polski – przepada ponad 7 miliardów złotych dla Policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa, które miały być zainwestowane głównie w polskim przemyśle obronnym”.














