Radosław Sikorski skomentował w środę niedawne słowa szefa Biura Prezydenta Ukrainy Kyryła Budanowa.
– Rozmawiałem i o tej wypowiedzi wczoraj z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy (Andrijem Sybihą). Wydaje mi się, że lepiej tonować emocje, bo to Ukraina potrzebuje wsparcia Zachodu, a Polska bardzo dużo dla niej zrobiła – podkreślił szef polskiego MSZ.
Sikorski z radą dla Kijowa. Ukraińcy: Powinniśmy dalej działać
Również w środę Sybiha podkreślił, że Ukraina „jest gotowa i zainteresowana budowaniem równoprawnych, strategicznych i korzystnych dla obu stron stosunków„ – przekazała agencja Interfax-Ukraina.
– Powinniśmy dalej działać i wykorzystać maksymalnie instrumenty dyplomatyczne, aby doprowadzić nasze relacje do poziomu, na jaki zasługują oba nasze narody – powiedział szef MSZ Kijowa ws. ostatnich napięć między Polską i Ukrainą. Sybiha podkreślił także, że „kanały dyplomatyczne pozostają otwarte”.
Szef MSZ skomentował słowa Budanowa. „Lepiej tonować emocje”
– Polska przygotowuje całą serię niedojrzałych kroków eskalacyjnych w relacjach z Ukrainą – stwierdził Budanow we wtorkowej rozmowie z RBC-Ukraina.
Budanow zapewnił również, że Kijów nie zaakceptuje ultimatum od nikogo. – Ostatnim podmiotem, który próbował nam je postawić była Federacja Rosyjska, która, bez urazy dla Polski, jest trochę od niej silniejsza – mówił urzędnik.
Pytany, czy strona ukraińska może zrobić coś, by poprawić sytuację, Budanow przekazał, że Kijów nie będzie podejmować pochopnych decyzji i zareaguje dopiero wtedy, gdy Polska wykona konkretny ruch. – Nikt nie będzie siedział w milczeniu – mówił.
11 lipca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Dzień ten obchodzony jest w rocznicę tzw. krwawej niedzieli 11 lipca 1943 r., gdy w ok. 100 miejscowościach na Wołyniu doszło do największej fali mordów na Polakach. Był to punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej.
Zdaniem Budanowa „punkt wrzenia” między naszymi państwami ma zostać osiągnięty właśnie w sobotnią rocznicę tragedii.
W ostatnich miesiącach doszło do napięć w relacjach polsko-ukraińskich w związku ze sporem o kwestie historyczne, w tym o upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i związanych z nią postaci. Spór wywołała podjęta pod koniec maja decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej nazwy Bohaterów UPA. W ocenie Budanowa reakcja Polaków i następne kroki eskalacyjne byłyby „niedojrzałe”.


