-
W 2025 r. w 95 proc. Europy odnotowano temperatury powyżej wieloletniej średniej, a północna Skandynawia doświadczyła rekordowej fali upałów. Europa ociepla się dwa razy szybciej niż reszta świata – ostrzegają naukowcy Światowej Organizacji Meteorologicznej.
-
Temperatura powierzchni morza w europejskim regionie oceanicznym osiągnęła najwyższy poziom w historii, a aż 86 proc. tego obszaru dotknęły morskie fale upałów.
-
W Polsce wieloletnie odwadnianie torfowisk doprowadziło do ich degradacji i zwiększenia zagrożenia pożarowego, co także jest wiązane z kryzysem klimatycznym.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Temperatura powierzchni morza w europejskim regionie oceanicznym osiągnęła najwyższy poziom w historii obserwacji. Aż 86 proc. tego obszaru doświadczyło tzw. morskich fal upałów, czyli długotrwałych okresów rekordowo wysokiej temperatury wody.
Na lądzie i w górach lodowce odnotowały ubytki masy we wszystkich regionach. Grenlandzki lądolód stracił w ubiegłym roku ok. 139 gigaton lodu – to 1,5-krotność całkowitych zasobów lodowych Alp. Na koniec sezonu zimowego (w marcu) zasięg i masa pokrywy śnieżnej były trzecimi najniższymi w 42-letniej historii obserwacji.
Susza na północy, pożary na południu
Rok 2025 należał też do trzech najsuchszych w Europie pod względem wilgotności gleby od 1992 r. W maju 35 proc. europejskiego terytorium doświadczyło „ekstremalnej” suszy rolniczej. Jednocześnie ogólny zasięg wezbrań rzek był drugim najniższym w historii pomiarów.
Podczas gdy północno-zachodnia i środkowa Europa zmagały się z suszą, południowo-zachodnia Europa notowała opady powyżej średniej, a następnie fale upałów – takie zjawiska, przy mocno wysuszonej roślinności, napędzały pożary, które objęły ponad 1 mln hektarów. To największy obszar w historii pomiarów.
Raport Światowej Organizacji Meteorologicznej i serwisu Copernicus poświęca szczególną uwagę powiązaniu między kryzysem klimatycznym a utratą różnorodności biologicznej. Europa ma dziś największe straty torfowisk spośród wszystkich regionów świata. Tymczasem są to ekosystemy kluczowe dla magazynowania węgla, dlatego ich degradacja i pożary mogą przekształcić je z naturalnych pochłaniaczy w istotne źródła emisji. Wynika to w dużej mierze z wysokiej gęstości zaludnienia oraz wieloletniego przekształcania gruntów.
Co łączy kryzys klimatyczny i polskie torfowiska?
– W Polsce przez całe dekady torfowiska były traktowane jak tereny bezproduktywne, które należy przekształcić. Torfowiska intensywnie i systematycznie odwadniano, budując gęstą sieć rowów melioracyjnych – niestety większość z nich funkcjonuje do dziś – by je użytkować jako tereny rolnicze lub dla intensyfikacji gospodarki leśnej. Efektem tej wieloletniej strategii jest zniszczenie i degradacja wielu torfowisk w Polsce, co skutkuje m.in. zanikiem różnorodności biologicznej i wzrostem zagrożenia pożarowego – komentuje dr hab. Michał Żmihorski, zastępca dyrektora ds. naukowych w IOŚ-PIB.
Raport ESOTC bazuje na danych pochodzących z serwisu C3S, które pełnią kluczową rolę w codziennej pracy klimatologów. To właśnie na nich opiera się ogromna część współczesnych analiz klimatycznych prowadzonych w Europie – od monitorowania bieżących zmian po modelowanie przyszłego klimatu.
W dłuższym horyzoncie dane C3S służą do budowy projekcji klimatycznych sięgających nawet końca XXI w, i pozwalają ocenić, jak może zmieniać się klimat Europy w zależności od scenariuszy emisji gazów cieplarnianych.


