Niepewność stała się nową codziennością. Wojna tuż za granicą, niepokój gospodarczy, zmiany na rynku pracy, presja informacyjna i jednoczesne łączenie wielu ról – zawodowych, rodzinnych i społecznych. Dla wielu kobiet to nie chwilowy kryzys, lecz długotrwały stan napięcia. Właśnie dlatego coraz częściej mówi się o rezyliencji – zdolności do zachowania równowagi psychicznej w świecie, który rzadko daje wytchnienie.
Rezyliencja to nie „twardość” ani ignorowanie emocji. To umiejętność adaptacji, regulowania stresu i powrotu do stabilności po trudnych doświadczeniach. Co ważne – nie jest cechą wrodzoną. To zestaw kompetencji, które można rozwijać, niezależnie od wieku, etapu życia czy skali wyzwań.
Kobieca rezyliencja: pomiędzy ambicją a przeciążeniem
Współczesne kobiety często funkcjonują na kilku poziomach jednocześnie. Odpowiadają za projekty zawodowe, relacje, dom, dzieci, starszych rodziców – a przy tym pozostają pod presją bycia „wystarczająco dobrą” w każdej z tych ról. To sprzyja przeciążeniu psychicznemu, chronicznemu stresowi i poczuciu winy. – Rezyliencja zaczyna się od uważności na siebie – podkreśla Renata Kubiak, dyrektor Columna Medica. – Od zauważenia własnych emocji, sygnałów zmęczenia i momentów, w których przekraczamy swoje granice. Bez tej świadomości trudno mówić o realnej odporności psychicznej.
Eksperci wskazują, że fundamentami rezyliencji są rozpoznawanie i nazywanie emocji, zdolność regulowania stresu, wyznaczanie granic i priorytetów, dbanie o równowagę między pracą a życiem prywatnym.
Rezyliencja a work-life balance: sztuka mówienia „nie”
Jednym z kluczowych obszarów, w których rezyliencja realnie zmienia jakość życia, jest work-life balance. Kobiety o wyższym poziomie odporności psychicznej lepiej zarządzają energią, rzadziej wchodzą w tryb permanentnej dostępności i częściej pozwalają sobie na odpoczynek bez poczucia winy. – Umiejętność mówienia „nie” nie jest egoizmem, ale elementem higieny psychicznej – mówi Renata Kubiak. – Rezyliencja pomaga zrozumieć, że nie wszystko musi być zrobione natychmiast i perfekcyjnie. To ogromna ulga, zwłaszcza dla kobiet przyzwyczajonych do brania odpowiedzialności za wszystko.
Natura jako sprzymierzeniec odporności psychicznej
Coraz więcej badań potwierdza, że kontakt z naturą ma realny, mierzalny wpływ na zdrowie psychiczne. Terapie środowiskowe, mindfulness w lesie czy tzw. leśne kąpiele obniżają poziom kortyzolu, poprawiają koncentrację i wspierają regulację emocji – często skuteczniej niż standardowe interwencje w środowisku miejskim.
Spacer w ciszy lasu, bez bodźców i ekranów, działa kojąco na układ nerwowy. Angażuje zmysły, spowalnia myśli i pomaga odzyskać poczucie kontroli. – Las daje przestrzeń, w której można „odetchnąć psychicznie” – zauważa Renata Kubiak. – Dla wielu kobiet to pierwszy moment od dawna, kiedy naprawdę słyszą siebie, a nie tylko wymagania otoczenia.
Profesjonalne wsparcie: kiedy regeneracja staje się procesem
Choć sam kontakt z naturą jest wartościowy, największe efekty przynosi połączenie go z profesjonalnym wsparciem psychologicznym. Praca z terapeutami i coachami pozwala nie tylko obniżyć napięcie, ale też trwale wzmocnić mechanizmy adaptacyjne.
W modelu stosowanym m.in. w Columna Medica kluczowe jest podejście holistyczne, które umożliwia identyfikację indywidualnych wzorców reagowania na stres, wypracowanie spersonalizowanych strategii radzenia sobie, naukę technik relaksacyjnych i uważności czy odbudowę poczucia sprawczości i bezpieczeństwa. – Rezyliencja nie polega na „zaciskaniu zębów” – podkreśla dyrektor Columna Medica. – Chodzi o świadome budowanie zasobów, które pozwalają funkcjonować zdrowo i stabilnie, nawet w nieprzewidywalnych warunkach.
Odporność, którą można rozwijać
Najważniejsza wiadomość? Rezyliencja nie jest przywilejem wybranych. To kompetencja, którą można wzmacniać – poprzez dbanie o zdrowie psychiczne, regulację stresu, świadome granice między pracą a życiem prywatnym oraz kontakt z naturą.
W świecie pełnym napięć rezyliencja staje się nie luksusem, lecz koniecznością. Daje kobietom coś bezcennego: spokój, równowagę i zdolność reagowania z siły, a nie z wyczerpania. I właśnie dlatego coraz częściej mówi się o niej nie tylko w gabinetach terapeutów, ale także w przestrzeni biznesu, przywództwa i nowoczesnego stylu życia

