-
Boris Nadieżdin ogłosił, że nie wystartuje w wrześniowych wyborach parlamentarnych, podając jako powód wykluczenie z polityki i utrudnienia w działalności opozycyjnej.
-
Nadieżdin został ukarany symboliczną grzywną za pokazanie zdjęcia Aleksieja Nawalnego oraz uznany za zagranicznego agenta, co ograniczyło jego kampanię.
-
Od czasu rozpoczęcia ofensywy przeciwko Ukrainie rosyjskie władze zintensyfikowały represje wobec przeciwników Kremla.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Moje możliwości legalnego angażowania się w działalność opozycyjną w Rosji zostały wyczerpane” – napisał na Telegramie Boris Nadieżdin.
„Nie jestem gotów narażać na niebezpieczeństwo tych, którzy mnie wspierają i brali udział w kampanii wyborczej” – dodał w oświadczeniu cytowanym przez agencję AFP.
Jak przypomina agencja, Nadieżdin – jeden z nielicznych rosyjskich polityków otwarcie krytykujących prezydenta Władimira Putina i moskiewską ofensywę w Ukrainie – został ukarany w piątek symboliczną grzywną w wysokości tysiąca rubli (niecałe 50 zł) za eksponowanie „symbolów ekstremistycznych”.
Rosja. Boris Nadieżdin przed sądem. W tle wątek Nawalnego
Agencja Reutera, której korespondent był obecny na sali sądowej, przekazała, że zdaniem adwokata Nadieżdina sprawa ma podłoże we wpisie w mediach społecznościowych. Zawierał on link do filmu, w którym widniało zdjęcie zmarłego polityka opozycyjnego Aleksieja Nawalnego.
Zarówno aktywista, jak i jego organizacje, zostały uznane za „ekstremistyczne” jeszcze przed jego śmiercią w więzieniu w 2024 roku. Od tego czasu władze regularnie oskarżają osoby o propagowanie „ekstremizmu” za udostępnianie wypowiedzi Nawalnego, a nawet jego zdjęć.
Wyrok sądu poprzedziło zatrzymanie Nadieżdina na początku tego tygodnia, kilka dni po tym, jak władze uznały go za „agenta zagranicznego”. Za zarzut „ekstremizmu” groziło mu do 15 dni aresztu.
Przeciwnicy Kremla ofiarami represji
Od czasu rozpoczęcia pełnej ofensywy przeciwko Ukrainie w lutym 2022 roku rosyjskie władze znacznie zintensyfikowały represje, więżąc setki swoich krytyków.
Agencja AFP podkreśla, że prawie wszyscy przeciwnicy Kremla znajdują się obecnie w więzieniu, nie żyją lub przebywają na wygnaniu. Nadieżdin był jedną z nielicznych osób w Rosji, które publicznie potępiały Putina i ofensywę na Ukrainie, nie trafiając przy tym za kratki.
Źródła: AFP, Reuters


