-
Wiaczesław Marchajew stwierdził, że kraj znajduje się w sytuacji zagrożenia „wybuchem społecznym” z powodu kryzysu na rynku nieruchomości i wysokich opłat komunalnych.
-
Deputowany wskazał na rosnące rozwarstwienie majątkowe oraz oskarżył władze o niewdrażanie ogłaszanych programów rozwoju i brak realizacji obietnic.
-
Marchajew apelował do rządzących o powstrzymanie podwyżek cen mediów oraz pociągnięcie urzędników do odpowiedzialności za nieprzestrzeganie prawa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Wypowiedź Wiaczesława Marchajewa, który ocenił, że Rosja „stoi na krawędzi wybuchu społecznego”, padły m.in. w obliczu kryzysu na rynku nieruchomości oraz usług komunalnych, które – jak opisał – stały się „narzędziem do wyciągania pieniędzy od ludności”.
„W ciągu ostatnich 25 lat stawki za usługi komunalne wzrosły o 366 proc. Urzędnicy uzasadniają to fałszywymi argumentami, tuszując swoją bezczynność. Senior z emeryturą w wysokości 22 000 rubli jest zmuszony płacić 12 000 rubli za media” – wymieniał deputowany do Dumy Państwowej.
Ludziom ledwo wystarczy pieniędzy, elity się bogacą. Rosjanin uderza w Putina
Polityk Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej dodał ponadto, że za czasów rządów Władimira Putina „rozpada się” infrastruktura odziedziczona po ZSRR, a „fundusze wydawane są nie na remonty sieci, ale na jachty, pałace i aktywa zagraniczne”.
Marchajew stwierdził, że na przestrzeni ostatnich lat rosyjskie władze opracowały „liczne programy i strategie rozwoju we wszystkich sektorach gospodarki”, jednak „praktycznie żaden z nich nie został wdrożony”. „Zarządzenia o ograniczeniu podwyżek opłat za media nie są realizowane – według różnych szacunków nawet 99 proc. dekretów pozostaje jedynie pustymi słowami” – wymieniał.
Mimo pogarszającego się standardu życia obywateli urzędnicy państwowi i osoby z najbliższego otoczenia elit nie mają powodów do narzekania. Marchajew podkreślił, że ich „kieszenie nie pustoszeją”, a „w 2026 roku liczba rosyjskich miliarderów osiągnęła rekordowy poziom – 155 osób, których łączny majątek wynosi prawie 700 miliardów dolarów, półtora razy więcej niż budżet federalny”.
„Opamiętajcie się”. Rosyjski deputowany apeluje ws. sytuacji w kraju
Deputowany w swoim wpisie nawiązał ponadto do czerwcowego Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu, które odbyło się w tle trwających ukraińskich ataków na to miasto. Jak przypomniał, w dniu otwarcia tego wydarzenia w ogniu stanął m.in. tamtejszy terminal naftowy.
Deputowany do Dumy Państwowej przypomniał także o majowej paradzie z okazji Dnia Zwycięstwa w Rosji, w trakcie którego pomiędzy Ukrainą a Rosją obowiązywało tymczasowe zawieszenie broni. „Wydaje się, że głównym celem takich wydarzeń jest demonstracja fałszywego poczucia dobrobytu, przesłaniająca wszelkie rzeczywiste osiągnięcia wykraczające poza osobiste wzbogacenie elit” – napisał o postawie rosyjskich władz Marchajew.
Określając rosyjską agresję na Ukrainę mianem „specjalnej operacji wojskowej”, deputowany podkreślił, że ataki na rosyjskie miasta trwają, a ich zasięg się rozszerza. „Jeśli ta sytuacja się utrzyma, niepokoje społeczne i chaos staną się bardziej prawdopodobne. Zachód nieuchronnie wykorzysta to do zniszczenia resztek rosyjskiej państwowości” – przestrzegł.
„Co zrobiłby zewnętrzny wróg w przypadku zajęcia Rosji? Przywłaszczyłby sobie zasoby, splądrował przemysł, podniósłby ceny, zbudowałby sobie rezydencje. Ale do inwazji nie doszło – władza poradziła sobie z tym sama, skuteczniej niż jakikolwiek agresor. Przez 35 lat nie przeprowadzono ani jednej udanej reformy, za to oligarchowie nadal się mnożą i bogacą, a to już piąty rok specjalnej operacji wojskowej” – ocenił Marchajew.
Podsumowując swój wpis. deputowany do Dumy Państwowej wezwał rządzących „do opamiętania się”. „Domagamy się zaprzestania nieuzasadnionych podwyżek cen mediów i powrotu do sprawiedliwego systemu cenowego. Musimy dopilnować, aby urzędnicy zostali pociągnięci do odpowiedzialności za nieprzestrzeganie prawa i bezpośrednich poleceń prezydenta” – opisywał swoje postulaty, dodając, że „czas złudzeń minął„.
-
Niemiecki generał ostrzega przed zdolnościami Rosji. „Musimy być gotowi do walki”
-
Rosja używa zakazanej broni. Ostatni raz sięgano po nią 80 lat temu


