-
Ukraiński ruch partyzancki Atesz przekazał, że rosyjskie wojska w pośpiechu opuszczają Mierzeję Kinburnską ze względu na odcięte przez Ukraińców szlaki konwojów logistycznych.
-
Rosyjskie siły mają problemy z dostawami paliwa, amunicji i żywności, a część jednostek 337. pułku została wycofana z powodu odcięcia dostaw oraz dużych strat osobowych.
-
Półwysep Kinburnski pozostaje jedynym okupowanym przez Rosję obszarem obwodu mikołajowskiego, a jego znaczenie strategiczne wiąże się z blokadą ruchu w portach Chersonia i Mikołajowa oraz przynależnością do Czarnomorskiego Rezerwatu Biosfery UNESCO.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rosyjskie wojska na południu Ukrainy mają coraz większe problemy z zaopatrzeniem. Jak informuje agencja UNIAN, dotyczy to m.in. Mierzei Kinburnskiej, okupowanej przez Rosję od 2022 roku.
Ukraiński ruch partyzancki Atesz twierdzi, że sytuacja na tym obszarze stała się dla Rosjan bardzo trudna po serii udanych ukraińskich ataków dronów na szlaki komunikacyjne i konwoje logistyczne. Okupanci mieli zostać tym samym zmuszeni do opuszczenia tego ważnego przyczółku – podaje organizacja, powołując się na swoje źródło w sztabie rosyjskiego zgrupowania wojsk „Dniepr”.
Ukraina. Rosjanie wycofują się z Mierzei Kinburnskiej? Nowe doniesienia
Jak wyjaśnił rzecznik Sił Obrony Południa Ukrainy Władysław Wołoszyn, Mierzeja Kinburnska jest zaopatrywana głównie drogą lądową. Rosjanie coraz rzadziej korzystają jednak z tych tras, ponieważ znajdują się one w zasięgu ukraińskich bezzałogowców.
Z danych ukraińskiego wywiadu wynika, że rosyjskie jednostki w jednej z okupowanych części obwodu chersońskiego mają problemy z dostawami paliwa do pojazdów i generatorów. Przerwy trwają od dwóch do czterech dni, a czasem dłużej.
Z informacji przekazanych przez Atesz wynika, że pozycje na mierzei opuszczają m.in. pododdziały rosyjskiego 337. pułku. Powodem ma być odcięcie zaopatrzenia. Według ruchu partyzanckiego Rosjanie nie są w stanie dostarczać tam amunicji, paliwa ani żywności.
Atesz podaje również, że z powodu dużych strat osobowych jednostki 337. pułku są wycofywane znad linii brzegowej – z północnej i zachodniej części mierzei. Rosyjskie grupy ogniowe mają nie radzić sobie ze zwalczaniem ukraińskich dronów, a straty po stronie okupantów rosną.
Według Atesz część rosyjskich żołnierzy została wcześniej przerzucona na kierunek zaporoski, przez co pododdziały pozostawione na mierzei są poważnie osłabione. Ruch twierdzi, że nie przeprowadzono żadnych uzupełnień, a dowództwo jedynie przerzuca żołnierzy między kolejnymi pozycjami.
Na Mierzei Kinburnskiej mają pozostawać już tylko resztki jednostek, które nie są w stanie utrzymać obrony. Atesz ocenia, że rosyjski system logistyczny na tym odcinku ostatecznie się załamał.
Wojna w Ukrainie. Mierzeja Kinburnska. Dlaczego jest ważna?
Mierzeja Kinburnska jest okupowana przez Rosję od 2022 roku. To właśnie stamtąd Rosjanie ostrzeliwują m.in. Oczaków. Okupacja tego obszaru doprowadziła również do blokady ruchu z portów w Chersoniu i Mikołajowie. Obecnie mierzeja pozostaje jedyną okupowaną częścią obwodu mikołajowskiego.
Rzecznik Marynarki Wojennej Ukrainy Dmytro Płetenczuk mówił w rozmowie z agencją UNIAN, że Mierzeja Kinburnska była miejscem wyjątkowym, a rosyjscy okupanci praktycznie ją zniszczyli. Obszar ten jest częścią Czarnomorskiego Rezerwatu Biosfery wpisanego na listę UNESCO.
Według Płetenczuka to tylko jeden ze znanych przykładów tzw. ekobójstwa. Na razie nie wiadomo, czy rezerwat uda się odbudować ani kiedy mogłoby to nastąpić.
-
Moskwa szykuje się na najgorszy scenariusz. Nagranie obiegło sieć
-
Poważny incydent w Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej. Są poszkodowani


