Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Zarażanie emocjami. Szczury się śmieją i dzielą strachem. Ludzie się mylą

Zarażanie emocjami. Szczury się śmieją i dzielą strachem. Ludzie się mylą

12 kwietnia, 2026
Mięso z laboratorium nie jest kopią zwykłego. I to wcale nie musi być wada

Mięso z laboratorium nie jest kopią zwykłego. I to wcale nie musi być wada

12 kwietnia, 2026
Wybory na Węgrzech. Czy Victor Orban pójdzie do więzienia? Lider opozycji deklaruje

Wybory na Węgrzech. Czy Victor Orban pójdzie do więzienia? Lider opozycji deklaruje

12 kwietnia, 2026
Pomarańczowy pył coraz częściej dociera do Europy. To nie tylko brudne auta

Pomarańczowy pył coraz częściej dociera do Europy. To nie tylko brudne auta

12 kwietnia, 2026
Rozejm Ukraina – Rosja. Kijów miał naruszyć umowę. Poważne oskarżenia

Rozejm Ukraina – Rosja. Kijów miał naruszyć umowę. Poważne oskarżenia

12 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Zarażanie emocjami. Szczury się śmieją i dzielą strachem. Ludzie się mylą
  • Mięso z laboratorium nie jest kopią zwykłego. I to wcale nie musi być wada
  • Wybory na Węgrzech. Czy Victor Orban pójdzie do więzienia? Lider opozycji deklaruje
  • Pomarańczowy pył coraz częściej dociera do Europy. To nie tylko brudne auta
  • Rozejm Ukraina – Rosja. Kijów miał naruszyć umowę. Poważne oskarżenia
  • Niebezpieczna moda w lasach. Eksperci: to prosta droga do tragedii
  • Mocny apel papieża Leona XIV. „Dość wojny, nie wystarcza już grobów”
  • Ludzie pływają w zanieczyszczonej wodzie. To efekt prywatyzacji
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Rośliny uczą nas przetrwania. Prof. Mancuso o ich niezwykłej inteligencji
Rośliny uczą nas przetrwania. Prof. Mancuso o ich niezwykłej inteligencji
Aktualności

Rośliny uczą nas przetrwania. Prof. Mancuso o ich niezwykłej inteligencji

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości26 listopada, 2025

— Od roślin możemy nauczyć się dwóch najważniejszych rzeczy. Szacunku do środowiska — żadna go nie niszczy — oraz niezwykle rozwiniętej umiejętności budowania społeczności — mówi prof. Stefano Mancuso, światowej sławy naukowiec, botanik.

  •  Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Newsweek: Dlaczego zdecydował się pan badać życie roślin i ich…inteligencję?

Prof. Stefano Mancuso: — Ja nie tylko zdecydowałem się je badać, ale zakochałem się w nich! Bo to tak trzeba nazwać… Zazwyczaj ludzie nie interesują się roślinami. Jako dzieci uczymy się kochać zwierzęta, zwłaszcza domowe, bo są najbardziej podobne do nas. Żeby obdarzać sympatią rośliny, trzeba je naprawdę dobrze zrozumieć, a to nie jest łatwe, bo one funkcjonują zupełnie inaczej niż ludzie czy zwierzęta.

Kiedy zaczęła się ta fascynacja?

— Jeszcze w czasach uniwersyteckich, kiedy zacząłem studiować botanikę i byłem coraz bardziej zdumiony faktem, że rośliny są tak bardzo złożonymi organizmami. Na użytek mojego doktoratu studiowałem, jak rosną korzenie, rozprzestrzeniają się pod ziemią i pokonują napotkane po drodze przeszkody, np. kamienie. W tamtym czasie teoria zakładała, że korzenie muszą najpierw dotknąć tego, co znajdzie się na ich drodze, aby zacząć powoli omijać barierę i potem zejść niżej do ziemi. Zrobiłem eksperyment, ale w jego trakcie zobaczyłem, że rośliny zachowują się całkiem inaczej! Jeszcze zanim zetknęły się z przeszkodą, znajdowały alternatywną, optymalną drogę. Na początku byłem zły, że nie udaje mi się udowodnić książkowych teorii, więc powtarzałem stale eksperyment, aż w końcu doznałem czegoś w rodzaju olśnienia. Zrozumiałem, że korzenie doskonale wiedzą już wcześniej, że na ich drodze będzie przeszkoda.

I świadomie ją omijają?

— Tak. I to jest dowód na to, że rośliny mają swoją świadomość, inteligencję. To zmieniło mój sposób myślenia o roślinach, które stały mi się od tego czasu dużo bliższymi istotami, o niezwykle bogatym życiu, również wewnętrznym!

W swoich książkach, a szczególnie w „Narodzie roślin”, sugeruje pan, że w podejmowaniu decyzji optymalnych z punktu widzenia całej wspólnoty rośliny są mądrzejsze od ludzi. Rozwijają się, działając zgodnie z zasadami demokracji opartej na współpracy, a nie bezwzględnej konkurencji.

— To zależy, co ma być ostatecznym rezultatem tych decyzji. Jeśli chodzi o życie konkretnej jednostki, walkę o samego siebie i swój indywidualny, krótkotrwały dobrostan, to prawdopodobnie jesteśmy jako ludzie bardziej inteligentni i zaradni. Ale jeśli ostatecznym rezultatem rozwiązania danego problemu jest przetrwanie całego gatunku, to rośliny są o niebo mądrzejsze i bardziej świadome od nas.

Dowód?

— Choćby ich czas życia na planecie. Weźmy, przykładowo, taką sosnę szkocką. To drzewo istnieje nieprzerwanie na Ziemi od 30 mln lat. Nasz gatunek, homo sapiens, liczy sobie zaledwie 300 tys. lat. Cała nasza cywilizacja trwa na razie 10 tys. lat. Biorąc pod uwagę to, co zrobiliśmy w międzyczasie naszej planecie i ile wywołaliśmy zagrożeń w ciągu zaledwie ostatnich dwóch stuleci, jak można sobie wyobrazić kolejny milion lat? W tej chwili wszystko wskazuje na to, że ludzkość nie przetrwa aż tyle czasu. Z tego punktu widzenia rośliny są niewiarygodnie bardziej inteligentne od nas.

Czego zatem moglibyśmy się od nich nauczyć, żeby przetrwać jako gatunek?

— Zasadniczo, dwóch najważniejszych rzeczy. Po pierwsze, szacunku do środowiska. Nie znajdziemy rośliny, która niszczy środowisko, od którego zależy jej przetrwanie. Nigdy, to byłoby wbrew instynktowi. Po drugie, niezwykle rozwiniętej umiejętności budowania społeczności. Tak, bardzo silnych społeczności. Jak w lesie, gdzie jedna roślina polega na drugiej, wzajemnie się wspierają, dostarczając sobie składników odżywczych niezbędnych do przeżycia.

Dlaczego to robią?

— Bo to najbardziej efektywny sposób, aby zagwarantować przetrwanie gatunków. Współpraca, a nie konkurencja czy centralne sterowanie. Rośliny, wykorzystując jedynie modele zarządzania rozproszonego, działając jako organizacja zdecentralizowana i modułowa, uwolniły się na zawsze od problemu kruchości, biurokracji oraz braku skuteczności. To typowe dla zwierząt, a przede wszystkim ludzi cechy organizacji hierarchicznych albo zarządzanych centralnie. Dlatego rośliny przetrwały dotychczasowe wielkie katastrofy na Ziemi.

Oprócz tej wywołanej przez człowieka… Wycięliśmy już przecież setki milionów hektarów lasów i przyczyniliśmy się do wyginięcia wielu gatunków roślin i zwierząt. Jak uświadamiać, że to prosta droga do unicestwienia?

— Powinniśmy zrozumieć, że rośliny, lasy są naszym domem. To nie jest metafora. Nasi przodkowie żyli na drzewach. To udowodnione naukowo, że kontakt z naturą, widok drzew z okna, wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie, zmniejsza zapotrzebowanie chorych na leki przeciwbólowe, wpływa na poprawę naszych zdolności poznawczych, koncentrację, stan emocjonalny itd. Poza tym jedynie rośliny mogą nas ochronić przed skutkami globalnego ocieplenia. W przeszłości pokazały już, że mogą istotnie zmniejszyć ilość dwutlenku węgla w atmosferze, dzięki czemu pozwoliły zwierzętom zdobyć suchy ląd. Teraz znów mogą tego dokonać, oferując nam drugą szansę. Dlatego też powinniśmy pokryć roślinami całą powierzchnię planety, sadzić je wszędzie, gdzie to tylko możliwe.

Najpierw należałoby powstrzymać dalsze wylesianie.

— Bez wystarczających obszarów leśnych nie ma realnej możliwości, że uda się odwrócić trend wzrostu stężenia CO2. Tymczasem dzisiaj połowa powierzchni ziemi, nadającej się do użytkowania przez człowieka, jest wykorzystywana przez rolnictwo, z czego 80 proc. jest wykorzystywane do produkcji karmy dla zwierząt. A to i tak zapewnia tylko 17 proc. zapotrzebowania kalorycznego człowieka. Przecież to jakiś absurd! Dlatego Michael Pollan już wiele lat temu pisał w książce „W obronie jedzenia”, że sposób, w jaki się odżywiamy, jest najważniejszym aktem politycznym, jakiego możemy dokonać. Przejście całej ludzkości na weganizm jest oczywiście utopią, ale gdybyśmy zmniejszyli choć o 25 proc. spożycie żywności pochodzenia zwierzęcego, odzyskalibyśmy ogromne obszary Ziemi, które moglibyśmy zalesić.

W jaki sposób można na poziomie międzynarodowym chronić lasy? Rozporządzenie UE przeciwko wylesianiu (EUDR), które miało być wdrożone przez duże firmy już 30 grudnia tego roku i przez małe w połowie przyszłego roku, zostało właśnie przesunięte na skutek presji przemysłu spożywczego. Czy zmuszanie firm do sprawdzania, czy w ich łańcuchach dostaw nie doszło do nielegalnej wycinki lasów, pomoże w zapobieganiu wylesianiu?

— Nie jestem ekspertem od zapisów tego akurat rozporządzenia. Ale nie mam wątpliwości, że obrona lasów powinna być przedmiotem traktatu międzynarodowego. Który zobowiązywałby jak najwięcej krajów — przede wszystkim te, na których terytorium znajdują się główne zielone zapasy — do zapewnienia nietykalności lasów. Do tego potrzebna jest pełna transparentność pochodzenia drewna w łańcuchach dostaw. Obecnie zużywamy mnóstwo surowca drzewnego spoza kontynentu, nie wiedząc, skąd tak naprawdę pochodzi. Przez wiele lat cenne zasoby z Amazonii trafiały bezkarnie do Europy czy Chin. Tymczasem jesteśmy w stanie zapewnić europejskiemu przemysłowi konieczną ilość surowca poprzez odpowiednią gospodarkę leśną na kontynencie i zorganizowanie własnego drzewnego łańcucha dostaw. Mam na myśli sadzenie lasów, czyli coś, w czym jesteśmy dobrzy, i ścinanie ich po kilkudziesięciu latach oraz odzyskiwanie drewna w gospodarce obiegu zamkniętego. W ten sposób łańcuch dostaw staje się znacznie krótszy i lokalny. Tymczasem my nagradzamy projekty greenwashingowe, które polegają na sadzeniu drzew na drugim końcu świata, na terenach, gdzie nie mają szans przetrwać. W ramach ekoprojektów sadzi się parocentymentrowe sadzonki po to, żeby uzyskać zielony certyfikat kompensujący emisje. Po paru tygodniach te drzewa obumierają, bo nie są podlewane, a gleba i klimat są nieodpowiednie do tego typu upraw. To kompletny nonsens.

To dlaczego nie sadzimy wystarczającej liczby drzew w Europie?

— Bo żyjemy w globalnej gospodarce, gdzie o wszystkim decyduje rachunek ekonomiczny. Bierzemy surowiec z miejsc, w których jest tańszy, a nie bardziej zrównoważony. Jest tylko jeden sposób, by to powstrzymać. Ale to pomysł biologów, a nie ekonomistów, więc jest prawdopodobnie niemożliwy do wprowadzenia… Należałoby po prostu zawrzeć w cenie każdego produktu, który trafia na rynek, jego koszt środowiskowy. I to wszystko. Gdybyśmy do każdej rzeczy dodawali wszystkie koszty środowiskowe jej wytworzenia, to zmieniłoby nasze postrzeganie ceny produktu. Dopóki ponoszenie kosztów środowiskowych nie będzie masowe i obowiązkowe dla wszystkich w całej globalnej gospodarce, nie rozwiążemy naszych ekologicznych problemów.

Dlaczego kraje lub organizacje międzynarodowe nie pracują nad czymś teoretycznie tak prostym?

— Bo to nie jest proste. Zawsze znajdzie się państwo, które nie zgodzi się na wprowadzenie pojęcia ekonomicznego kosztu środowiskowego albo określonego sposobu jego liczenia i wykorzystania. Tak jak nie ma wciąż globalnego systemu handlu emisjami. Dla przykładu, jeśli Chiny powiedzą „nie”, to wystarczy, by już nie pracować nad takim konceptem. Większość ludzkiej populacji i rządzących nie zrozumie, jaki jest wpływ tego, czego używa na co dzień i co je, na stan planety. Na razie może tylko 10 proc. ludzi jest w ogóle świadomych ekologicznie. A dopóki wszelkie koszty środowiskowe nie będą wyrażone w konkretnych pieniądzach i rozliczane w ramach transakcji gospodarczych, handlowych, w cenie każdego produktu i usługi, i to na skalę globalną, nie widzę żadnej możliwości rozwiązania problemów z niszczeniem lasów, bioróżnorodnością, ocieplaniem klimatu i innych katastrof.

Czym to wszystko się skończy?

— Ponieważ jestem z natury optymistą, myślę, że w dłuższej perspektywie wreszcie znajdziemy jakieś rozwiązanie, sposób na ratunek dla ludzkości. Ale zanim to nastąpi, będziemy fizycznie bardzo cierpieć. Już zresztą cierpimy, tylko skala tego będzie coraz większa. Jesteśmy bowiem bardzo głupim gatunkiem, naprawdę uważam, że my, ludzie, nie jesteśmy zbyt inteligentni w porównaniu z innymi gatunkami. Bo naprawdę inteligentna istota znalazłaby rozwiązanie w kilka chwil. Jak ta roślina, co błyskawicznie rozpoznaje zagrożenie, czy przeszkodę i znajduje alternatywną, bezpieczną dla wszystkich drogę. Oczami wyobraźni widzę więc przyszłość, w której po wielu katastrofach naturalnych, ogromnych zniszczeniach i cierpieniu wielu istnień znajdziemy jakieś rozwiązanie. Choć jest ryzyko, że wtedy może być już za późno.

Prof. Stefano Mancuso jest autorem bestsellerowych książek, m.in. „Rewolucyjnego geniuszu roślin”, „Narodu roślin” i „Niezwykłych podróży roślin”.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
48

23.11.2025

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Mają 30 lat, ale nie stać ich na własny kąt. Muszą mieszkać z rodzicami

Mają 30 lat, ale nie stać ich na własny kąt. Muszą mieszkać z rodzicami

Kacper dostawał coraz bardziej pikantne wiadomości. „Spodobała mi się ta gra”

Kacper dostawał coraz bardziej pikantne wiadomości. „Spodobała mi się ta gra”

Polskiego CSAR nie będzie. Zagórski: to przez decyzję Antoniego Macierewicza

Polskiego CSAR nie będzie. Zagórski: to przez decyzję Antoniego Macierewicza

Hasło „nemzeti érdek” stało się wytrychem. A w polityce nie ma sentymentów

Hasło „nemzeti érdek” stało się wytrychem. A w polityce nie ma sentymentów

Słynny brytyjski pisarz: USA, jeśli będą podążać obecną ścieżką, upadną

Słynny brytyjski pisarz: USA, jeśli będą podążać obecną ścieżką, upadną

Amerykańska historyczka: pierwszą osobą, która spojrzała mi w oczy i powiedziała „Trump wygra”, była Agnieszka Holland

Amerykańska historyczka: pierwszą osobą, która spojrzała mi w oczy i powiedziała „Trump wygra”, była Agnieszka Holland

Politolog: Donald Tusk uprawia politykę odpowiadania na „popyt”. A według mnie decyduje odgórna „podaż”

Politolog: Donald Tusk uprawia politykę odpowiadania na „popyt”. A według mnie decyduje odgórna „podaż”

Dyplomata: trzeba sporo umiejętności, żeby być u władzy nieprzerwanie przez 16 lat. Ale Orbán popełnił wielki błąd

Dyplomata: trzeba sporo umiejętności, żeby być u władzy nieprzerwanie przez 16 lat. Ale Orbán popełnił wielki błąd

Stan finansów państwa na rok przed wyborami? „Bądźmy szczerzy, w naszej chatce mamy wielkiego słonia. Jest gorzej niż w Rumunii!”

Stan finansów państwa na rok przed wyborami? „Bądźmy szczerzy, w naszej chatce mamy wielkiego słonia. Jest gorzej niż w Rumunii!”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Mięso z laboratorium nie jest kopią zwykłego. I to wcale nie musi być wada

Mięso z laboratorium nie jest kopią zwykłego. I to wcale nie musi być wada

12 kwietnia, 2026
Wybory na Węgrzech. Czy Victor Orban pójdzie do więzienia? Lider opozycji deklaruje

Wybory na Węgrzech. Czy Victor Orban pójdzie do więzienia? Lider opozycji deklaruje

12 kwietnia, 2026
Pomarańczowy pył coraz częściej dociera do Europy. To nie tylko brudne auta

Pomarańczowy pył coraz częściej dociera do Europy. To nie tylko brudne auta

12 kwietnia, 2026
Rozejm Ukraina – Rosja. Kijów miał naruszyć umowę. Poważne oskarżenia

Rozejm Ukraina – Rosja. Kijów miał naruszyć umowę. Poważne oskarżenia

12 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Niebezpieczna moda w lasach. Eksperci: to prosta droga do tragedii

Niebezpieczna moda w lasach. Eksperci: to prosta droga do tragedii

12 kwietnia, 2026
Mocny apel papieża Leona XIV. „Dość wojny, nie wystarcza już grobów”

Mocny apel papieża Leona XIV. „Dość wojny, nie wystarcza już grobów”

12 kwietnia, 2026
Ludzie pływają w zanieczyszczonej wodzie. To efekt prywatyzacji

Ludzie pływają w zanieczyszczonej wodzie. To efekt prywatyzacji

12 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.