W skrócie
-
Rosyjski dron zbliżył się do francuskiego lotniskowca Charles de Gaulle, który obecnie znajduje się w Szwecji.
-
Bezzałogowiec został zauważony przez szwedzkie siły zbrojne, które podjęły działania zakłócające. Nie jest jasne, co stało się z bezzałogowcem.
-
Obecność lotniskowca w Malmo jest związana z ćwiczeniami wojskowymi NATO.
„Rosyjski dron zbliżył się do francuskiego lotniskowca Charles de Gaulle, który obecnie znajduje się w Szwecji” – poinformowała szwedzka telewizja SVT Nyheter, powołując się na swoje źródła.
Dron wystartować miał z pobliskiego rosyjskiego statku. Jak czytamy, bezzałogowy statek powietrzny został zauważony przez szwedzkie siły zbrojne, które podjęły interwencję – zaczęły zakłócać działania obiektu.
Rosyjski dron nad lotniskowcem Charles de Gaulle. Incydent na Bałtyku
Wtedy też maszyna zniknęła – nie wiadomo, czy rosyjski bezzałogowiec spadł do morza, czy powrócił na miejsce, z którego wystartował.
Incydent określono jako poważny.
Obecnie francuski lotniskowiec cumuje w porcie morskim w Malmo w południowej Szwecji.
Nie jest jasne, kiedy ani gdzie dokładnie doszło do groźnego incydentu, jednak informację o przybyciu francuskiego lotniskowca do Szwecji – po raz pierwszy w historii – podano w nocy ze środy na czwartek.
Wizyta potężnej jednostki na Bałtyku w szwedzkich i europejskich mediach opisywana jest jako swoista demonstracja zachodniego potencjału militarnego i forma odstraszania wobec rosyjskiej agresji i aktów sabotażu.
Pierwsza taka wizyta w historii. Atomowy gigant w Szwecji
Warto nadmienić bowiem, że francuski gigant to największy na świecie lotniskowiec o napędzie atomowym, który nie jest dziełem USA. Na jego pokładzie pracuje kilka tysięcy marynarzy. Na jednostce mierzącej ponad 260 m długości stacjonować może około 30 samolotów bojowych.
W związku z wizytą atomowego giganta w Malmo wprowadzono dodatkowe patrole. Na wypadek awarii napędu atomowego w stan gotowości wprowadzono też służby ochrony radiologicznej, choć ryzyko awarii oceniono jako bardzo niskie.
Obecność lotniskowca w rejonie ma związek z ćwiczeniami, w których wiosną wezmą udział także siły innych państw NATO. Manewry te odbywać mają się na: Morzu Północnym, Morzu Norweskim, Morzu Bałtyckim i Morzu Śródziemnym.
Źródło: SVT Nyheter, Interia, Reuters














