Czerwiec przyniósł zmianę, której od dawna nie było widać na rynku mieszkań z drugiej ręki. Po raz pierwszy od wielu miesięcy liczba lokali znikających z ofert sprzedaży okazała się większa niż liczba nowych ogłoszeń. W efekcie dostępna oferta nieznacznie się skurczyła, co może świadczyć o powrocie kupujących.
Jednocześnie nie widać jeszcze oznak gwałtownego wzrostu cen. Mimo większej aktywności nabywców średnie stawki w największych miastach pozostają na zbliżonym poziomie.
– Czerwiec przyniósł pierwsze od dawna sygnały większej aktywności kupujących. Liczba mieszkań wycofanych z rynku była wyższa od liczby nowych ofert, co przełożyło się na spadek dostępnej oferty. Nie oznacza to jednak powrotu presji na wzrost cen. W większości metropolii średnie stawki pozostają stabilne – mówi Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl.
Coraz mniej ofert na rynku wtórnym
Jak wynika z danych przeszukiwarki portali nieruchomości Adradar, liczba mieszkań wystawionych na sprzedaż na rynku wtórnym zmniejszyła się w czerwcu o około 2 proc. względem maja. Nowych ofert było o 8 proc. mniej niż miesiąc wcześniej, natomiast liczba mieszkań sprzedanych lub wycofanych z rynku wzrosła o 12 proc.
Na koniec czerwca w sprzedaży pozostawało około 140 tys. mieszkań wobec około 143 tys. miesiąc wcześniej.
Największy miesięczny spadek liczby ofert odnotowano w Warszawie, gdzie dostępnych mieszkań było o 6 proc. mniej niż w maju. Mniejszy wybór mieli również kupujący w:
-
Poznaniu (-3 proc.), -
Łodzi (-2 proc.), -
Trójmieście (-2 proc.), -
Wrocławiu (-1 proc.).
Wyjątkiem okazał się Kraków, gdzie liczba ofert nieznacznie wzrosła, oraz Katowice z 4-procentowym wzrostem.
Patrząc rok do roku, oferta nadal pozostaje wyraźnie mniejsza niż przed dwunastoma miesiącami. Największe spadki dotyczą Wrocławia (-21 proc.), Warszawy (-19 proc.) i Krakowa (-17 proc.). Jedynie Katowice notują większą liczbę dostępnych mieszkań niż rok wcześniej.
Ceny mieszkań pozostają stabilne
Mimo oznak większej aktywności kupujących na razie nie przekłada się to na wzrost cen.
– Czerwiec nie przyniósł większych zmian cenowych. W Warszawie średnia cena metra kwadratowego mieszkania z rynku wtórnego spadła symbolicznie do ok. 17,9 tys. zł, a we Wrocławiu do 13,6 tys. zł. Niewielki spadek odnotowano także w Poznaniu. W Krakowie, Trójmieście i Łodzi średnie ceny praktycznie się nie zmieniły – wskazuje Wielgo.
Na tle pozostałych miast wyróżniły się Katowice, gdzie średnia cena metra kwadratowego wzrosła z około 11,7 tys. do 12,1 tys. zł. Zdaniem eksperta nie oznacza to jednak powszechnych podwyżek.
– Mimo poprawy popytu rynek nadal pozostaje pod silnym wpływem dużej podaży mieszkań deweloperskich – zauważa ekspert portalu GetHome.pl.
Rynek wtórny zaczął wygrywać z nowymi mieszkaniami?
Analiza danych z rynku pierwotnego i wtórnego sugeruje, że w czerwcu część kupujących częściej wybierała mieszkania z drugiej ręki niż lokale oferowane przez deweloperów.
Ekspert portalu GetHome.pl zwraca uwagę, że wyjątkiem mogły być jedynie Kraków i Katowice.
– Może o tym świadczyć wzrost liczby zawartych umów deweloperskich i spadek liczby dostępnych mieszkań na rynku pierwotnym. Jednocześnie w obu tych miastach wzrosła oferta mieszkań z drugiej ręki, co sugeruje relatywnie słabszy popyt na rynku wtórnym – stwierdza Wielgo.
W pozostałych metropoliach sytuacja wyglądała odwrotnie. Dane BIG DATA RynekPierwotny.pl wskazują, że sprzedaż nowych mieszkań była słabsza niż w maju, podczas gdy liczba ofert na rynku wtórnym malała.
– Kupujących mogły przyciągać niższe ceny mieszkań z drugiej ręki. We wszystkich analizowanych miastach lokale z rynku wtórnego są bowiem tańsze w przeliczeniu na metr kwadratowy od nowych mieszkań oferowanych przez deweloperów. Największa różnica występuje w Łodzi i Poznaniu – miastach, w których czerwcowe dane Adradar sugerują ożywienie popytu na rynku wtórnym – podsumowuje ekspert portalu GetHome.pl.


