-
Ministerstwo środowiska Słowacji przegrało sprawę sądową dotyczącą wydania zezwolenia na odstrzał ośmiu niedźwiedzi.
-
Sąd uznał, że dokumentacja była niepełna, a alternatywy dla odstrzału nie zostały rozważone.
-
W 2025 r. wydano na Słowacji zezwolenia na odstrzał 276 niedźwiedzi podczas 61 stanów wyjątkowych, a rząd planuje odstrzelić nawet 350 osobników, co budzi sprzeciw organizacji pozarządowych.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Według sądu wydanie zezwolenia kołu łowieckiemu na odstrzał ośmiu drapieżników na terenie Liptowa było nielegalne.
Decyzja sądu jest ostateczna, członkowie inicjatywy „We are the Forest” są zadowoleni z wyniku rozprawy i podkreślają, że niedźwiedzie wyznaczone przez ministerstwo do zabicia nie były zagrożeniem dla społeczności. Nie sprawdzono nawet, czy istnieją alternatywy dla odstrzału chronionych drapieżników. Wśród grupy zwierząt, na których odstrzał zezwolił resort, znajdowały się również młode.
Słowackie organizacje pozarządowe złożyły w sumie kilkadziesiąt pozwów, oskarżając resort środowiska o działania przeciwko przyrodzie.
Resort środowiska Słowacji przegrywa ws. niedźwiedzi
Sekretarz stanu w resorcie środowiska Słowacji Filip Kuffa utrzymuje, że ministerstwo dokonuje dobrych wyborów poprzedzonych analizą, decydując się na odstrzał niedźwiedzi.
„Nie wiem, czego oni tam chcą, czy mam codziennie pytać ogrody zoologiczne, czy chcą niedźwiedzi, czy mam codziennie pytać konkretne regiony, czy chcą niedźwiedzi. Jeśli to stanowiło przeszkodę dla sądu, możemy to łatwo naprawić” – stwierdził Kuffa cytowany przez słowacki portal „Aktuality” i dodał, że ministerstwo złoży odwołanie od decyzji Sądu Administracyjnego w Bratysławie.
-
Zastrzelili samicę i trzy niedźwiadki. Zwierzęta nie bały się ludzi
Grupa „We are the Forest” informuje, że to zaledwie jedna z kilkudziesięciu spraw, jakie wytoczyła przeciwko słowackim władzom, które wydały dotychczas kilkadziesiąt pozwoleń na odstrzał niedźwiedzi w różnych częściach Słowacji.
„W pozwie argumentowaliśmy, że ministerstwo środowiska nie wskazuje konkretnych „osobników problematycznych”, lecz zezwala na zabicie niemal każdego niedźwiedzia” – wyjaśniła Eva Kováčechová, prawniczka współpracująca z fundacją „Via Iuris”. Według niej sąd potwierdził argument przyrodników dotyczący przypadkowości i braku identyfikacji osobników. Kuffa stwierdził, że należałoby każdemu zwierzęciu zajrzeć „między nogi”, aby sprawdzić jego płeć.
Stan wyjątkowy pozwala na zabijanie niedźwiedzi
Departament środowiska działa na podstawie stosunkowo nowych przepisów, które pozwalają mu na wydanie zezwolenia na odstrzał kołom łowieckim, bez udziału opinii publicznej, czyli konsultacji z przyrodnikami i mieszkańcami. Wystarczy, że w powiecie zostanie ogłoszony stan wyjątkowy. W 2025 r. ogłoszono 61 takich stanów, w ramach których zezwolono na odstrzał 276 niedźwiedzi.
Działacze na rzecz ochrony przyrody argumentowali, że niedźwiedzie, na których odstrzał zezwalano, zostały wytypowane przypadkowo, a władze nie przestrzegają Europejskiej Dyrektywy Siedliskowej.
Na początku kwietnia 2025 r. słowacki rząd zezwolił na odstrzelenie 350 niedźwiedzi. To rekordowo duża liczba, przekraczająca jedną czwartą całej krajowej populacji. Przyrodnicy mają nadzieję, że słowackie sądy będą wspierać ochronę dzikiej przyrody i potępią działania rządu.
Niedźwiedzie brunatne występują w większości gór środkowej i północnej Słowacji, w tym Tatrach Wysokich, Zachodnich, Tatrach Bielskich i Niskich, Wielkiej i Małej Fatrze i innych. Duże terytoria i stosunkowo skryty tryb życia utrudniają ustalenie dokładnej liczebności drapieżników. Badania genetyczne przeprowadzone w latach 2013-2014 oszacowały, że na Słowacji żyje od 1000 do 1500 niedźwiedzi.
Słowacja jest drugim po Rumunii krajem o najwyższej liczebności niedźwiedzia brunatnego w Europie.














