Politycy PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele krytykują program SAFE i domagają się, aby Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą program. Z Pałacu Prezydenckiego wciąż docierają niejednoznaczne deklaracje, a współpracownicy Nawrockiego przyznawali, że prezydent dostrzega w ustawie „duży problem”. Jak stwierdził szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, jest to rzekomy „element warunkowości” i ryzyko, że Komisja Europejska może cofnąć środki po podpisaniu kontraktów.
Taką argumentację ostro krytykują przedstawiciele rządu.
O to, czy rząd ma awaryjny scenariusz na wypadek zawetowania przez Karola Nawrockiego ustawy o SAFE, został zapytany w rozmowie z „Newsweekiem” szef MSZ Radosław Sikorski. – Jeśli zawetuje, to znaczy, że kieruje się durnymi i antywojskowymi poleceniami z Nowogrodzkiej. A może jakimś domniemaniem, że ponieważ SAFE ma preferencję europejską, to weto spodoba się amerykańskim sponsorom? Ale i to jest nieprawdziwe, bo Amerykanie popierają SAFE – odparł minister.
– Moim zdaniem weto byłoby kompromitacją urzędu zwierzchnika sił zbrojnych. Jeśli prezydent się waha, niech zapyta żołnierzy, którzy przygotowali listę projektów do SAFE, czy są zdrajcami – zasugerował Nawrockiemu.
Sikorski o programie SAFE: Tak czy owak wejdzie w życie
Radosław Sikorski stwierdził też, że niezależnie od weta lub jego braku program SAFE wejdzie w życie, bo ustawa nie jest ustawą o przyjęciu programu. – Propozycje projektów zgłoszone przez polskich wojskowych, które mają być sfinansowane w ramach tego instrumentu, zostały już przyjęte przez Komisję Europejską i zatwierdzone przez Radę UE – wyjaśniał szef MSZ. –. Prezydent dostanie do podpisu ustawę o stworzeniu — równoległego do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych — funduszu wykorzystania SAFE – precyzował.
– Z tego programu mają skorzystać też na wielką skalę Straż Graniczna i MSWiA. Czy pan prezydent jest przeciwny finansowaniu programu ochrony ludności cywilnej albo budowaniu schronów? Patriotyzm trzeba mieć nie tylko na ustach. Patriotyzm trzeba okazać właśnie wtedy, gdy wiąże się to z dyskomfortem sprzeciwienia się temu, który człowieka wylansował – zaapelował Sikorski.














