Członek Komitetu Obrony Dumy Państwowej w Rosji w rozmowie z portalem NEWS.ru odniósł się do wypowiedzi Sikorskiego z 6 sierpnia. Wówczas Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych powiedział na antenie Polskiego Radia, m.in. że „na Kijów lecą przez kolejne dni rakiety balistyczne, przeciwko którym nie ma w tej chwili obrony”.
Dodał również: „mordowani są ludzie w coraz większych ilościach. No i pytanie, czy mamy pewność, że nie lepiej by było strącać te rosyjskie rakiety nad Ukrainą niż ewentualnie później nad Polską. To jest temat do bardzo poważnej dyskusji, która nie powinna być zakładnikiem rywalizacji partyjnej”. Według Sikorskiego Ukraina nie jest w stanie samodzielnie przechwytywać skierowanych w jej stronę rakiet.
Rosjanin uderza w Sikorskiego. „Na ’kulawym koniu’ zamierza dojechać do władzy”
– Sikorski jest od dawna znany z antyrosyjskich poglądów. Kiedy europejscy politycy należą do partii rządzących i wiedzą, że mają wsparcie zachodnich sojuszników, sprzedają ten – moim zdaniem – „przeterminowany towar”, jakim jest rusofobia. Gdy jednak trafiają do opozycji albo przegrywają wybory, natychmiast zaczynają mówić o pokoju – stwierdził Kolesnik.
Przedstawiciel Rosji ocenił również, że „Sikorski uważa, że antyrosyjska narracja pomoże mu zrobić karierę”. – Ma ambitne plany – sądzę, że chce zostać premierem, a później prezydentem Polski. Na tym „kulawym koniu” zamierza dojechać do władzy – uznał.
Twierdził także, że „jego chęć wciągnięcia Polski do konfliktu jest przeznaczona przede wszystkim na użytek wewnętrzny, dla wyborców”.
Rosyjskie ataki na Ukrainę. Zełenski apeluje o pomoc
5 sierpnia prezydent Ukrainy poinformował o kolejnym silnym ataku Rosji na Kijów i obwód kijowski, w którym zginęło 17 osób, a co najmniej 44 poniosły obrażenia. „Był to ciężki atak – Rosja użyła 24 rakiet balistycznych, czterech pocisków Zircon/Oniks oraz kolejnych 115 dronów, z których znaczna część była napędzana silnikami odrzutowymi. Głównymi celami uderzenia były magazyny należące do cywilnych przedsiębiorstw. Ataki objęły także infrastrukturę oraz dworzec kolejowy. Obiekty te nie miały żadnego związku z działaniami wojennymi – były to m.in. browar, magazyny materiałów budowlanych oraz cywilne centra logistyczne” – przekazał Zełenski.
Polityk zwrócił uwagę, że pociski przechwytujące rakiety balistyczne mogłyby uratować osoby, które zginęły w ataku. „Niezwykle ważne jest, aby nasi partnerzy zrozumieli, że opóźnienia w ich dostawach lub brak gotowości do przekazania systemów obrony przed pociskami balistycznymi bezpośrednio prowadzą do tak tragicznych ofiar i zniszczeń (…). Potrzebne są kolejne działania ze strony państw G7, Unii Europejskiej oraz wszystkich, którzy wspierają ochronę ludzkiego życia” – dodał Zełenski.


