-
Kolory dinozaurów zwykle trudno jest ustalić na podstawie skamieniałości, ale w przypadku szczątków z Montany udało się odtworzyć ubarwienie diplodoka.
-
Badania mikroskopowe skamieniałej skóry wykazały obecność dwóch rodzajów melanosomów, sugerujących wzorzysty układ cętek lub plamek u młodych diplodoków.
-
Dowody na wzory kolorystyczne dotyczą tylko młodych zauropodów, a brak jest informacji o kolorach dorosłych osobników.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Dinozaury takie jak teropody czy zauropody od lat przedstawiane są w szarych, stonowanych kolorach. Mało kto decyduje się na odważne rekonstrukcje tych wymarłych miliony lat temu zwierząt w jaskrawych barwach, a i tak robi to wtedy na zasadzie licentia poetica, bez naukowych podstaw. To efekt założenia, że skoro dzisiaj zwierzęta są kolorowe, to niby dlaczego dinozaury miałyby nie być?
Barwy w świecie zwierząt mają ściśle określone znaczenia. Służą do komunikacji, do maskowania, do przyciągania uwagi albo przeciwnie, do jej odwracania. Mają też znaczenie w zwyczajach godowych i doborze partnerów. Stanowią też istotny element identyfikacji gatunków. W wypadku dinozaurów zatem kolory pewnie występowały z tych samych powodów, ale do tej pory ich istnienie i rodzaj były tylko domniemane. Skały redukują kolory, a skamieniałości nie zachowują barw. Są jednak wyjątki.
Wiemy, że archeopteryks był koloru czarnego
Już jakiś czas temu w jednym ze skamieniałych szczątków archeopteryksa – teropoda z Niemiec z epoki jurajskiej, którego niegdyś uważano za przodka ptaków i nazywano praptakiem – odnaleziono resztki barwników wskazujących na czarny kolor ciała tego zwierzęcia. Na tym jednak nie koniec.
W skałach kamieniołomu Mother’s Day w Montanie w Stanach Zjednoczonych odnaleziono skamieniałe szczątki diplodoka – powszechnie znanego dużego zauropoda epoki jurajskiej. Wiemy, że diplodoki mierzyły 25-30, a może i więcej metrów. Ważył 10, może 20 ton. Wiemy, że miał długą szyję i bardzo długi, biczowaty ogon. Potrafimy odtworzyć sylwetkę zwierzęcia i to, co jadł. Jakie miał jednak kolory?
Szczątki z Montany to resztki młodych diplodoków i zachowała się także ich skóra. Ciała tych diplodoków zostały mocno wysuszone zaraz po śmierci. Później szczątki pokryły się błotem i gruzem, utrwalając skórę i jej odciski. Proces ten pomógł łuskom zachować kształt i detale powierzchni. Te detale można obserwować za pomocą mikroskopów elektronowych, które pozwalają naukowcom zobaczyć obiekty mniejsze niż ziarenko piasku. Oczom badaczy ukazały się dwie główne warstwy każdej łuski dinozaura.

Łuski pod mikroskopem elektronowym ujawniły barwy
W wypadku górnej warstwy łusek miejsce pierwotnego materiału, z którego te były zbudowane zajął ił. Niższa warstwa była ciemniejsza i bogata w węgiel, a on zatrzymuje materiał organiczny, w tym melaninę. Udało się odnaleźć melanosomy o kształcie i strukturze wskazującej na to, że pochodzą z dawnej skóry dinozaura, a nie późniejszych zanieczyszczeń.
Na tej podstawie udało się odtworzyć różne formy tych melanosomów. Większość miała kształt podłużny lub owalny, co jest tożsame z melanosomami odpowiadającymi za ciemne ubarwienie współczesnych zwierząt. Inne jednak przybrały kształt dysku, co odpowiada komórkom odbijającym światło. Musiały to być jaśniejsze fragmenty ciała diplodoka. Melanosomy obu kształtów pojawiały się w małych skupiskach, nie rozkładały się na całym ciele jednakowo i równomiernie. To wskazuje na wzór, a nie jednolity kolor. Diplodok prawdopodobnie był pokryty wzorem barwnym podobnym do cętek czy plamek.
Czy tylko młode zauropody były kolorowe?
„Royal Society Open Science” pisze o tym znalezisku tak: „Obecność dwóch odrębnych morfotypów mikrociał sugeruje możliwość występowania złożonych wzorów kolorystycznych w naskórku młodych diplodoka.” Przynajmniej młodych, bowiem nie wiemy czy starsze osobniki zauropodów także miały wzory na ciele. Wygląda na to, że ich pisklęta i młodzież miały. Pamiętajmy jednak, że u ssaków występują takie sytuacje, gdy kocięta lwów czy pum chociażby albo warchlaki dzików mają ciała pokryte lepiej maskującymi je wzorami, które z wiekiem zanikają.
To dopiero pierwszy krok w ustalaniu, jakie barwy miały dinozaury i wciąż niewiele wiemy na temat kolorów dorosłych zwierząt, poza tym że np. w kryzach ceratopsów znajdowały się pozostałości silnego ukrwienia, które mogło być odpowiedzialne za barwy tej części ciała. To jednak poszlaki, a nie dowody. Skamieniałości z Montany są dowodem na kolory dinozaurów, ale tylko młodych zauropodów.


