„Moje dzisiejsze zwycięstwo przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, jest ostatecznym i prawomocnym potwierdzeniem faktu, że nigdy nie utraciłem dostępu do informacji niejawnych” – napisał Sławomir Cenckiewicz w wydanym oświadczeniu.
Jak wskazywał, „do walki” z nim po przejęciu władzy przez obecnie rządzącą koalicję zaangażowano „służby specjalne, prokuraturę, a w zasadzie cały aparat państwowy i media”. Stwierdził, że cofnięcie mu poświadczeń bezpieczeństwa w lipcu 2024 r. nastąpiło „przy wsparciu Tomasza Siemoniaka, Władysława Kosiniaka-Kamysza i Donalda Tuska”.
Tomasz Siemoniak komentuje wyrok NSA. „Moje zwycięstwo”
Sławomir Cenckiewicz stwierdził, że wyrok NSA jest „wiktorią wszystkich ludzi dobrej woli, którzy nigdy nie zwątpili w moją uczciwość i prawość”. Wyróżnił ppłk Alicję Kurek, pisząc, że bez niej „dzisiejsze bankructwo bezprawia byłoby niemożliwe”.
Podziękowania skierował również w stronę Karola Nawrockiego, który – według jego słów – towarzyszył mu w „walce” od samego początku. „Ale dzień mojego zwycięstwa jest również dniem prawdy. A prawda sama nigdy nie zwycięża i domaga się oręża” – napisał szef BBN.
Następnie zwrócił się do Władysława Kosiniaka-Kamysza o „natychmiastową dymisję Jarosława Stróżyka z funkcji szefa SKW”. „To Stróżyk – jako szef SKW – dopuścił się tego bezprawia, uwikłał służbę kontrwywiadowczą w walkę polityczną, zdewastował instytucję ochrony informacji niejawnych, tworzył dla swoich działań medialnie zaplecze i osobiście mnie atakował” – czytamy w oświadczeniu.
Cenckiewicz zarzucił też szefowi SKW próby paraliżowania BBN i całego urzędu Prezydenta. „Dla dobra bezpieczeństwa Polski, służb specjalnych i Wojska Polskiego Jarosław Stróżyk nie może dłużej kierować SKW!” – napisał.
Dobrzyński studzi emocje? Pisze o „nieuzasadnionej” próbie interpretacji wyroku NSA
Po wydaniu decyzji przez NSA głos zabrał także rzecznik prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych, Jacek Dobrzyński. We wpisie na X zasugerował, że wyrok NSA nie oznacza przywrócenia dostępu do informacji niejawnych szefowi BBN.
„Próba interpretacji wyroku NSA jako automatycznego przywrócenia dostępu do informacji niejawnych panu Cenckiewiczowi jest kompletnie nieuzasadniona” – stwierdził, dodając, że jest to „jasne i czytelne”.
Zdaniem Dobrzyńskiego, orzeczenie oznacza, że „SKW prowadząc kontrolne postępowanie sprawdzające będzie musiała uwzględnić wytyczne WSA w Warszawie”. Rzecznik przypomniał też, że „pan Cenckiewicz jest oskarżony o ujawnienie tajemnicy państwowej”.
„W tej sytuacji nie znajduje zastosowania przepis art. 30 ust. 2 ustawy o ochronie informacji niejawnych, który jest odrębną przesłanką do odmowy wydania lub cofnięcia poświadczenia bezpieczeństwa. Z całą stanowczością stwierdzam, że Sławomir Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych” – podsumował Dobrzyński.
Wkrótce więcej informacji.


