Przemysław Czarnek jest spokojny, bo nawet w MEN mówią, że nie usłyszy zarzutów za willę plus. Zdaniem naszych rozmówców wszystkie umowy i wymagania konkursowe zostały tak napisane, żeby nie dało się do nich przyczepić. Oto ustalenia autorów podcastu W związku ze śledztwem — Dominiki Długosz z Newsweeka i Mariusza Gierszewskiego z Radia Zet.
Śledztwo w sprawie programu „willa plus” zostało przedłużone o kolejne pół roku, do sierpnia 2026. Na razie nie ma nawet zapowiedzi jakichkolwiek zarzutów w sprawie przydzielania 40 mln zł różnym podmiotom, z których część była powiązana z Prawem i Sprawiedliwością. Przemysław Czarnek do tej pory nie został przesłuchany przez prokuraturę w Radomiu.
„Willa plus”
Wiosną 2022 r. Sejm zmienia prawo oświatowe i daje ministrowi edukacji możliwość przydzielania organizacjom pozarządowym środków m.in. na zakup nieruchomości, które mają pełnić rolę ich siedzib. Nigdy wcześniej nie było to możliwe. Przemysław Czarnek rozpisuje zatem konkursy, chociaż najpierw wybiera i zatwierdza skład komisji eksperckiej, która będzie o przydzieleniu środków decydować.
Największą dotację dostała Fundacja Polska Wielki Projekt – 5 mln zł na zakup willi na warszawskim Mokotowie. Willa jest przedwojenna, ma 400 m i ogród. Zgodnie z umową po siedmiu latach po transakcji będzie można jej użyć w celach komercyjnych. Polska Wielki Projekt to fundacja organizująca co roku kongres gospodarczy i debaty o przyszłości Polski.
— Fundacja, w której radzie programowej są Czaputowicz, minister Gliński, Zdzisław Krasnodębski, Ryszard Legutko, Andrzej Przyłębski — mąż pani Przyłębskiej, Paweł Soloch, Andrzej Szczerski, Bronisław Wildstein i Andrzej Zybertowicz — wyliczała na konferencji prasowej w Sejmie 17 stycznia 2023 Katarzyna Lubnauer.
Willa przed zakupem przez Fundację, w której radzie programowej zasiada grono polityków PiS, należała do Skarbu Państwa, a na czele MAP stał wtedy Jacek Sasin. Minister edukacji Czarnek dał pieniądze, minister aktywów Sasin dał dom, a wicepremier Piotr Gliński i jego koledzy go kupili. Chociaż zaraz po publikacji TVN skład rady Fundacji zniknął ze strony, a politycy PiS zarzekali się, że nie ma żadnej rady.
Inną nieruchomość chciała kupić Fundacja Wolność i Demokracja Michała Dworczyka, ale w końcu się na to nie zdecydowała. Willa stała się na Żoliborzu, miała dobrą cenę, ale podobno stan techniczny nie był zadowalający. Fundacja dostała z MEiN (wówczas było to Ministerstwo Edukacji i Nauki) 4,5 mln zł.
W innych organizacjach, którym udało się uzyskać dofinansowanie z resortu, pojawiają się pracownicy Kancelarii Prezydenta, koledzy posłów PiS oraz ich współpracownicy. Są także organizacje z Lubelszczyzny, bo to ulubiony region Czarnka.
Prokuratura wszczęła postępowanie po doniesieniu posłanek Koalicji Obywatelskiej: Krystyny Szumilas i Katarzyny Lubnauer. Najpierw było prowadzone w Warszawie, potem trafiło do Radomia i od tej pory nieustannie trwają analizy oraz badanie podmiotów, które otrzymały dotacje. W trakcie postępowania nie przesłuchano do tej pory Czarnka. Zarzuty postawiono wyłącznie osobom, które niezgodnie z zawartą z ministerstwem umową chciały odsprzedać nieruchomość nabytą za państwowe pieniądze.
Postępowanie toczy się też w sprawie działalności Fundacji Ostre Łąki, która kupiła nieruchomość i teraz prokuratura sprawdza, czy na pewno prowadzi w niej działalność, którą prowadzić miała. Przedstawiciele gminy i sąsiedzi mówią, że w nieruchomości nie ma żadnej aktywności, która wskazywałaby na działalność.
W MEN brak wiary
Przemysław Czarnek jest spokojny, bo nawet w MEN mówią, że nie usłyszy zarzutów. Zdaniem naszych rozmówców wszystkie umowy i wymagania konkursowe zostały tak napisane, żeby nie dało się do nich przyczepić. Co prawda widać, że prawo jest dziurawe i że dziury zostały zostawione właśnie po to, żeby można było z nich skorzystać, ale to tyle. Nie da się udowodnić, że złamano prawo. Etyka ucierpiała na pewno, ale minister zadbał, żeby nie dało się posądzić go o łamanie przepisów.
Chociaż Krajowa Administracja Skarbowa i Najwyższa Izba Kontroli miały poważne zastrzeżenia co do beneficjentów programu i uważały, że procedura konkursowa pozostawia wiele do życzenia, to nie przekształciło się to w zarzuty prokuratorskie. Najwyraźniej wie to także prezes PiS, który doskonale zdaje sobie sprawę, że bez zarzutów i procesu przypominanie „willa plus” będzie tylko „haniebnym atakiem na kandydata PiS” i bardzo łatwo da się go odeprzeć.
„W związku ze śledztwem”
Ona jest czołową dziennikarką polityczną, on — uznanym reporterem śledczym. Prywatnie Dominika Długosz i Mariusz Gierszewski są małżeństwem z niemal 20-letnim stażem, a teraz łączą siły również jako współprowadzący podcast „W związku ze śledztwem”.
Nowe odcinki podcastu będą ukazywać się w każdy wtorkowy wieczór na stronie Newsweek.pl, w aplikacji Onet Audio, a także na kanałach Radia ZET i Newsweek Polska na YouTube
Historia Kobiet
Newsweek.pl – wiadomości z Polski i ze świata. Najnowsze wydarzenia i opinie a także artykuły z kategorii społeczeństwo, biznes, kultura, historia, psychologia, trendy.