Pierwsze powakacyjne posiedzenie Sejmu przejdzie do historii i to nie za sprawą przełomowych zmian w prawie, a nieparlamentarnego zachowania posłanki Prawa i Sprawiedliwości. W czasie wystąpienia Władysława Kosiniaka-Kamysza Dominika Chorosińska wydawała z siebie odgłosy szczekania. Ten moment został uchwycony przez kamery i wywołał żywiołową dyskusję o tym, gdzie są granice debaty politycznej w Polsce.
„Jedyny język jaki rozumieją Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz to szczekanie psów z Kłodzka” – napisała posłanka Prawa i Sprawiedliwości na portalu X (dawnym Twitterze – red.). W ten sposób Dominika Chorosińska nawiązała do bulwersującej sprawy związanej z byłą działaczką Koalicji Obywatelskiej.
Dominika Chorosińska szczekała w Sejmie. Polacy reagują. Nowy sondaż dla „Wprost”
W nowym sondażu SW Research dla „Wprost” zapytaliśmy Polki i Polaków, czy Dominika Chorosińska powinna zostać ukarana przez PiS za przekroczenie norm debaty publicznej. 70,6 proc. badanych odpowiedziało twierdząco, a 13,6 proc. jest przeciw. 15,8 proc. nie ma zdania w sprawie.


