-
Dyrektor Departamentu Konsularnego MSZ Rosji zapowiedział zdecydowaną reakcję na ewentualne ataki na rosyjskie obiekty dyplomatyczne w Polsce.
-
Rosja utrzymuje, że budynek konsulatu w Gdańsku jest jej własnością, jednak władze Gdańska temu zaprzeczają.
-
W odpowiedzi na działania polskich władz wobec konsulatu rosyjskiego w Gdańsku, Rosja zamknęła Konsulat Generalny RP w Irkucku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Dyrektor Departamentu Konsularnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji Aleksiej Klimow w wywiadzie dla rosyjskiej agencji RIA Nowosti zapowiedział, że Rosja odpowie na wszelkie ataki na jej obiekty dyplomatyczne w Polsce, w tym na zamknięty budynek konsulatu w Gdańsku
– Polska retoryka dotycząca roszczeń wobec rosyjskich nieruchomości dyplomatycznych jest powszechnie znana. Jeśli dojdzie do jakichkolwiek ataków na rosyjskie obiekty w Polsce, w tym na budynek Konsulatu Generalnego Rosji w Gdańsku, strona rosyjska będzie zmuszona do podjęcia dość bolesnych działań odwetowych – powiedział.
Rosjanie grożą Polsce. Chodzi o obiekty dyplomatyczne nad Wisłą
Przedstawiciel rosyjskiego MSZ ocenił jednocześnie, że polskie władze „są świadome tego scenariusza, a wypowiedzi gdańskich urzędników są raczej wymierzone w tamtejszą scenę polityczną„.
Klimow podkreślił przy tym, że historia rosyjskiej obecności konsularnej w Gdańsku „sięga czasów cara Piotra Wielkiego„.
– Rosja była właścicielem nieruchomości w tym mieście na długo przed II wojną światową. Dzięki decyzjom władz radzieckich miasto stało się częścią odrodzonego przy pomocy ZSRR Państwa Polskiego – stwierdził.
Przypomnijmy, że zgodnie z decyzją szefa MSZ Radosława Sikorskiego z 19 listopada, zgoda na funkcjonowanie rosyjskiego konsulatu w Gdańsku została cofnięta. Decyzja miała związek z aktami dywersji na polskiej kolei, które przeprowadzili obywatele Ukrainy na zlecenie Federacji Rosyjskiej.
Rosja utrzymuje, że budynek jest jej własnością. Władze Gdańska zaprzeczyły
Rosja utrzymuje jednak, że sam budynek jest jej własnością, otrzymaną do stałego i nieodpłatnego użytkowania. – Twierdzenia strony rosyjskiej, że nieruchomości należą do nich, są błędne i niezgodne z prawdą – mówiła jednak wiceprezydent Gdańska Emilia Lodzińska.
W grudniu Lodzińska zapowiadała, że jeśli strona rosyjska nie zdecyduje się na współpracę, miasto złoży wniosek do Prokuratury Generalnej, aby ta wniosła pozew o natychmiastowe wydanie nieruchomości. Dyrektor Biura Prawnego Urzędu Miejskiego w Gdańsku Cezary Chabel zapowiadał jednak, że sprawa może potrwać nawet kilka lat.
Rosjanie, którzy zajmowali gdański konsulat od czasów powojennych, przez ostatnie dekady zalegali z opłatami za użytkowanie budynku. Jak szacuje urząd miasta, zaległości za lata 2013-2023 wynoszą ok. 5,5 mln zł, a wraz z odsetkami kolejne 3 mln zł.
W ramach odwetu za działania strony polskiej rosyjskie MSZ również zdecydowało się zamknąć Konsulat Generalny RP w Irkucku z dniem 30 grudnia 2025 roku.
Źródła: RIA Nowosti, Centrum Europy


